Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lutego 2019

Pączki najlepsze bo mamine

Tak tak. Wygląda na to, że na moim blogu nie pojawiły sie dotąd jeszcze pączki. Czas najwyższy to zmienić. Nie będzie pięknych zdjęć, bo tylko telefon szybko zrobił a dzieci zaraz później wszystko zjadły.. .no prawie wszystko ;)  Ale coś jest :



Składniki:

  • 1 kg mąki pszennej
  • 10 dag drożdży (świeżych)
  • 10 dag cukru
  • 0,5 l. mleka
  • 6 żółtek
  • 1 jajko
  • 10 dag masła
  • 1/2 laski wanilii
  • 1 kieliszek spirytusu (ew zapach rumowy x2)
  • ok 40 dag odsączonych konfitur wiśniowych
  • 1- 1,5 kg smalcu do smażenia
  • cukier puder (do posypania pączków)
Wykonanie:
Przygotować ciasto drożdżowe (jak zawsze). Czyli:
Do niewielkiego naczynia włożyć drożdże dodać łyżkę cukru, łyżkę mąki i troszkę ciepłego mleka. Zamieszać, przysypać delikatnie mąką, przykryć i odstawić do wyrośnięcia.

Żółtka i jajko ukręcić z pozostałym cukrem i wanilią (Ubijać tak długo aż masa zrobi się ewidentnie jaśniejsza i gęściejsza. Po pewnym czasie widac, że przestaje się masa zmieniać podczas ubijania. To znaczy koniec)
Rozpuścić masło.
Podgrzać pozostałe mleko (ma być przyjemnie ciepłe)

Gdy zaczyn urośnie, do miski wsypać mąkę, dodać zaczyn (drożdże), masę jajeczną i większość ciepłego mleka. (naczynia po drożdżach i jajkach dobrze jest wypłukać własnie tym mlekiem, mniej się marnuje). Zagnieść porządnie ciasto. Jeśli jest za twarde dodać więcej mleka, jesli zbyt miękkie można ciut mąki, ale należy pamiętać, że to ciasto ma być miękkie.
Na koniec zagniatania (ciasto już musi odchodzić od ręki) dodać rozpuszczone masło. Na koniec dodajemy spirytus.
Ciasto przykryć siereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Gdy ciasto wyrośnie dwukrotnie należy zacząć formować pączki. Należy uzyskać krążek z ciasta o średnicy szklanki, na środek nałożyc troszkę konfitury i  bardzo dokładnie zalepić.
Pączki odkładać na tace posypaną mąką, zlepieniem do dołu. Przykryć ściereczką do ponownego wyrośnięcia.

Gdy pączki wyrosną (powinny się zrobić takie lekkie... ), można zacząć smażyć.
W garnku / rondlu (najlepiej o grubym dnie), rozpuścić smalec. Podgrzać do temperatury ok 180stC (czyli taka, że jak kawałek ciasta wrzucimy do tłuszczu, to po +/- minucie wypływa, lekko zarumieniony).
Do smażenia wkładać pączek najpierw tą wyrośniętą stroną (czyli sklejeniem do góry tym razem), przykyć pokrywką, po chwili, gdy się zarumieni, przewrócić pączek na drugą stronę i chwilkę poczekać aż znów się zarumieni.
Wyjąć do odsączenia z tłuszczu (np. na kilka ręczników papierowych). ,

Gotowe pączki posypać cukrem pudrem lub polukrować.

Smacznego

ps1. Pamiętajcie, że jest to ciasto drożdżowe. Ono nie lubi przeciągów ani zmimnych składników. Zdecydowanie dobrze mu w cieple
A. ten spirytus jest potrzebny, by pączki mniej tłuszczu piły...

ps2. Jest kilka szkół uzyskania pączków z ciasta. Mozna najpierw smażyć samo ciasto , dopiero później nadziewać je konfiturą (ale na tym sie nie znam)
Można ciasto wałkować na grubośc ok 1,5-2cm, następnie wykrawać (np szklanką).
Można z ciasta zrobić wałek o średnicy nas interesującej a następnie odkrawać plasterki jak talarki.
Można też ręką/ łyżką, prosto z misy brać po trosze i foromować krążki ręką.

ps3. Podczas smażenia można do tłuszczu dodawać co jakiś czas kwałek ziemniaka aby obniżyć temperaturę tłuszczu.
Ważne jest by nie wkładać pączków do zbyt zimnego tłuszczu- bo zaczną zbytnio nasiąkać nim . :(
Za gorący tłuszcz spowoduje, że pączki się spalą a w środku będą niedopieczone... polecam termometr na początek ;) albo oko. To widać, że ciasto wpada do środka i zaraz wypływa. ...

środa, 27 września 2017

Chlebek bananowy czyli szybkie ciasto bananowe

.. albo sposób na to, by wykorzystać już mocno dojrzałe banany. .
Czyli właśnie to co zrobiłam dziś. Komunikat "no i znów banany mocno pachną w spiżarni... zjecie?" No zjemy zjemy... ale już nie miałam dziś ochoty na koktajl. Za to wyskoczył mi z internetu jakiś najprostszy przepis na ciasto z bananami. Nie przebierałam długo - bo nie było czasu. A wyszło super. Smaczne, mokre, miękkie, puszyste, słodkie (może ciut za słodkie... ale to już co kto lubi. Zdecydowana większość domowników była zachwycona)... no wszystko co trzeba :) A z przygotowaniem zmieściliśmy się w 1 godzinie!



Składniki:

  • 110 g masła
  • 190 g cukru
  • 2 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • 3 bardzo dojrzałe banany
Wykonanie:
Masło z cukrem należy dobrze ukręcić w misce. najlepiej na gładką masę. Następnie dodać jajka i jeszcze dalej kręcić, aż masa będzie w miarę jednolita. 
Dalej po troszku dodawać mąkę, sodę, proszek i wanilię. Na koniec do masy dodać dobrze rozgniecione widelcem (lub ubijaczką do ziemniaków) banany. 
Ciasto przelać do blachy wysmarowanej tłuszczem. (Moja forma to keksówka długa na ok 30 cm)
Piec w 180st około 50minut.

Smacznego!

poniedziałek, 29 maja 2017

Ciasto marchewkowe

No nie.. nie mam zdjecia ciasta. Ale trudno. Przepis będzie i już. Bo to już kolejny raz, kiedy chcę upiec ciasto marchewkowe i nie pamiętam jak ostatnio piełkam.. A chcę zawsze by było pyszne. Więc przeszukuję wszelkie dostępne źródła i coś na koniec powstaje.. tym razem wyszło przepysznie i pamiętam przepis. Znaczy sukces (choć bez zdjęcia... ). Tym razem było tak:

Składniki:

  • 300 g startej surowej marchewki (czyli między 2 a 3 marchewki, zależnie od wielkości)
  • 300 g mąki pszennej lub orkiszowej
  • 250 g cukru
  • 4 jajka
  • 150 g oleju (np rzepakowego)
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie:
Jajka roztrzepać z cukrem, następnie dodać pozostałe składniki (marchewkę, mąkę, olej, sól, cynamon, sodę i proszek do pieczenia). Wszystkie szybko wymieszać. 
Ciasto przelać do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. 
Piec w 180st przez około 40 minut. 
Ciasto jest upieczone, gdy odchodzi od brzegów blaszki. 



Smacznego!


niedziela, 3 lipca 2016

Czekoladowe ciasto z czereśniami

Sezon jeszcze czereśniowy. Cudo :) wczoraj późnym wieczorem doszliśmy do wniosku ze na niedzielę tu jednak przydało by się jakieś pyszne ciasto. Tylko jakie? I ty moje oczy trafiły na łubiankę czereśni... Szybkie pytanie do wujka G. i juz przepis jest. Ciasto jest obejmie pyszne. Zróbcie zanim znikną czereśnie! (choć obstawiam że można zamiast czereśni dać inne owoce...)




Składniki:

  • 800 g czereśni
  • 200 g masła
  • 170 g cukru pudru+ łyżeczka cukru do posypania ciasta
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka sody
  • 3 łyżki kakao
  • 200 g mąki
  • 60 g gorzkiej czekolady


Wykonanie:
Masło kroimy na kawałki i czekamy aż będzie miękkie. Następnie miksujemy masło z cukrem aż będzie puszystą masą (ok 5 minut). Nie przerywając miksowania dodajemy po jednym jajku. (Podobno masa może się rozwarstwić i wtedy nie należy się przejmować tylko ubijać dalej.) Mąkę wymieszać z sodą i po ok pół szklanki dodać do masy, ciągle miksując już na zmniejszonych obrotach. Na koniec dodajemy kakao. Jak wszystkie składniki są wymieszane, dodajemy pociętą na małe kawałeczki czekoladę.

Masę przełożyć do tortownicy o średnicy ok 26cm. (Dobrze jest na dno położyć papier do pieczenia a następnie zamknąć tortownicę pozostawiając papier na zewnątrz) . Czereśnie wydrylować. Ułożyć wszystkie na cieście, lekko "upychając" je w masie.

Piec w 180st. około 60 minut. (do suchego patyczka).
Po wyjęciu ciasto wystudzić i posypać lekko cukrem pudrem.

Smacznego.
ps. już Wam zazdroszczę, że będziecie je jedli... mniam!



Letnie owoce 2 Uczta pod gołym niebem 2016

niedziela, 22 listopada 2015

Ciasto dyniowe z orzechami

Sezon dyniowy trwa. Zupa byla, tarta była, chleb był, kluski były, nawet jakieś placki się przytrafiły. No i nie wiedziałam co dalej. Przyjaciółka podrzuciła mi przepis na ciasto farmera. (powiedziała, że właśnie piecze... to się nazywa dobra rekomendacja). Skuszona opisem ("małosłodkie, wilgotne, bardzo smaczne") - zrobiłam własne. I muszę powiedzieć, że jestem nim zachwycona. Jest czymś bardzo podobnym do wszelkich ciast marchewkowych, ale dodatek orzechów, bardzo dobrze im robi.



Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 1 szklanka poszatkowanych orzechów włoskich
  • 0,5 szklanki żurawiny\
  • ,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • szczypta soli


Wykonanie:

Mąkę, cukier, sodę, cynamon, gałkę, imbir, sól wymieszać w pierwszej misce, następnie dodać orzechy i żurawinę. Całość dokładnie wymieszać.
W drugiej misce zmieszać jajka, dynię i olej.
Następnie połączyć zawartości obu misek krótko mieszając - tylko do połączenia składników.
Ciasto przelać do formy.
Piec ok 60 min w 180st (bez termoobiegu).


Jesienne słodkości!

środa, 29 lipca 2015

Ciasto wiśniowe (albo wiśnie z ciastem)

Całkiem nie tak dawno temu, ktoś -jakiś gość - przyniósł nam do domu ciasto z cukierni. A właściwie przyniósł 2 ciasta: szarlotkę i analogiczne do niej - ciasto wiśniowe. Niesamowicie spodobał mi się pomysł umieszczenia w jednym cieście takiej ilości wiśni. Można powiedzieć, że to nawet bardziej wiśnie lekko owinięte ciastem... przynajmniej mnie w końcu coś takiego wyszło.  W każdym razie poszukałam, co ludzie piszą o ciasta wiśniowych, jakie są pomysły i oto jest to, co mi wyszło:



Składniki:
ciasto:
250 g mąki
100 g masła
ok 75 g cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
ew, białko/ jajko do posmarowania ciasta.

masa wiśniowa:
1 kg wiśni sokowych
1/2 szklanki cukru (ale może być mniej - będzie wyrazistsze)
3 - 4 łyżki mąki ziemniaczanej

Wykonanie:
Masa:
Do garnka ( o grubym dnie) wrzucić umyte i wydrylowane wiśnie. Zasypać cukrem i gotować na niewielkim ogniu. Gdy puszczą sok - odlać ok 1 kubek. Gdy wystarczająco ostygnie (sok może być lekko ciepły) - rozpuścić w nim mąkę ziemniaczaną. Następnie wpać roztwór do gotujących się wiśni. Zagotować, masę odstawić do ostygnięcia.

* uwaga, nie ma co za długo wiśni gotować -by im nie wiadomo ile wody odparowało. wystarczy, ze puszczą sok i lekko się rozgotują, to nie trwa długo.

Ciasto: 
Zagnieść tak jak kruche.
Na stolnicę wyłożyć mąkę, cukier, proszek do pieczenia. Następnie dodać masło i rozdrobnić je (np. nożem). Gdy będzie w miarę drobne (kawałki nie większe od kostki do gry), dodać jajko - i tak samo można jeszcze nożem chwilkę siekać. Następnie szybko zagnieść**

** pamiętajcie, ze ciasto kruche nie lubi być długo wyrabiane.

Pieczenie:
Formę (u mnie forma do tarty), wyłożyć 3/4 częściami ciasta. Na to wyłożyć ostudzoną masę. Następnie, pozostałą 1/4 ciasta rozwałkować cieniutko i przykryć całość. Dobrze też wierzch ciasta pomalować rozbełtanym białkiem lub jajkiem.
Piec w 185 st. około 25 minut.

Smacznego!


Letnie owoce Uczta pod gołym niebem

sobota, 25 lipca 2015

Tarta z malinami

To ciasto nie jest jakąś nowością u nas - bardzo często robię je w sezonie truskawkowym - przy czym owocem przewodnim są wtedy truskawki. Z malinami sprawa ma się bardzo podobnie - tylko trzeba pamiętać, by masa była nie za słodka - bo maliny są słodziutkie :) Ale połączenie malin, mięty i masy śmietanowo-mascarpone jest absolutnie wspaniałe!


Składniki:
Składniki na ciasto:
  • 250 g mąki
  • 125 g masła, pokrojonego  kostkę, lekko zmiękczonego
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka drobnego cukru
  • 1/2 łyżeczki drobnoziarnistej soli
  • 40 ml zimnej wody
Składniki na nałożenie:
  • pudełeczko malin
  • 250 ml schłodzonej śmietanki do ubijania(30%)
  • 250 g schłodzonego serka mascarpone
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • kilka listków mięty
Wykonanie:
Po pierwsze przygotowujemy ciasto. 
Ciasto jest niewymagające - Wystarczy szybko wymieszać wszystkie składniki i zagnieść gładkie ciasto. Następnie schować do lodówki. Można też wszystkie składniki poza wodą wrzucić do malaksera - wymieszać, dodać wodę, wymieszać - i ciasto gotowe.  
Ciasto powinno spędzić choć chwilę w lodówce.
Następnie rozwałkować ciasto i ułożyc na formie do tarty. Ponoć jak w takiej formie się wstawi je do lodówki na pół godziny, to podczas pieczenia się nie skurczyło.
Piec ok 20 min w 190 st. (*)

Teraz krem:
Śmietanę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier. Do takiej masy dodajemy serek mascarpone. Wykładamy ciasto kremem, układamy następnie maliny, wkładamy liście mięty.
Całość wkładamy do lodówki na czas jakiś - by krem stężał.
Przyznaję, że najlepsze ciasto było następnego dnia... ;)

(*) - Aby ciasto się nie podniosło, można na pierwsze 10 min połozyć na cieście pergamin i przysypać grochem. No i też dobrze jest nakłóć ciasto widelcem.





Letnie owoce

piątek, 22 maja 2015

Szybkie ciasto biszkoptowe z rabarbarem i jabłkami

Geneza dzisiejdzego ciasta ma swoich 2 ojców: Pierwszym jest moja wizyta na bazarze - a tam co? Rabarbar. Wiadomo. Długo wyczekiwany. Pojawił się i pewnie niebawem będzie znikał. A kto za mnie dżemy zrobi?? No nic. Ale nie o dżemach dziś. Dziś o cieście.
Drugim "ojcem" jest moja nowa maszyna / robot kuchenny / jak zwał tak zwał... po 2 latach wypożyczania maszyny do przecierania pomidorów od siostry i mamy, mąż mój najwspanialszy postanowił kupić mi to cudeńko. Niestety nie jest to już ten sam model, który testowałam (ma moc 800W zamiast 1000W i nie mam absolutnie cudownego pudełka na akcesoria...  :( ), ale ... Mam nadzieję, że działać będzie. Do sezonu pomidorowego jeszcze dużo czasu, a maszynę trzeba sprawdzić ;)
Jednym z elementów maszyny jest "tarcza do ubijania". Z instrukcji obsługi dowiedziałam się, że za pomocą tej tarczy mogę "ubić" ciasto biszkoptowe. Sami rozumiecie, że takiej okazji nie mogłam zmarnować... ;)
No to koniec gadaniny. Czas na przepis :)



Składniki:

  • 3 jajka
  • 3-4 łyżki dobrze ciepłej wody
  • 15 dkg cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 15 dkg mąki pszennej
  • 5 dkg mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie:
Jajka, cukier, cukier waniliowy i wodę ubić na jednolitą masę (ok. 2 minut ubijania mikserem). Mąkę pszenną wymieszać z mąką ziemniaczaną i  i proszkiem a następnie stopniowo dodawać do masy jajecznej. Na koniec jeszcze chwilkę ubijać (ok pół minuty). 
Ciasto przelać do tortownicy o średnicy ok 26cm. 
Rabarbar pokroić w kawałki o grubości ok 1 cm, jabłko pokroić w ósemki. Następnie delikatnie obtoczyć w mące (by się nie zapadało) 
Następnie na wylane do tortownicy ciasto położyć rabarbar i jabłko (układ dowolny ;) )
Piec w 170st ok 35 minut.

 


Rabarbarowa rewolucja Wiosenne słodkości!

środa, 1 kwietnia 2015

Podstawa dobrego mazurka wielkanocnego

Już rok temu przymierzałam się by wprowadzić wreszcie na bloga przepisy na nasze tradycyjne mazurki. Jest szansa, że w tym roku zrealizuję choć część tego planu ;)
Mój zmysł leniwca każe mi więc na początku dać przepis na ciasto na mazurka a później tylko dodawać do tego polewy - gdyż musicie wiedzieć - wszystkie moje mazurki polegają li i jedynie na tym, że piecze się spód (ciasto kruche) a następnie na nim (gdy wystygnie!) rozkłada się polewę.
i... wydaje się, że dobre ciasto to połowa sukcesu. Dalej już można do woli kombinować z tym, co będzie na wierzchu.
I ostatnia jeszcze informacja jest taka - że na szczęście spód ten można wcześniej upiec - będzie spokojnie stał i czekał dzień /dwa / a może i więcej - aż ktoś się nad nim zlituje i dokończy dzieła.



Składniki:

  • 0,5 kg mąki
  • 20 dkg masła
  • 1 żółtko*
  • 1 jajko
  • 15 dkg cukru
  • 2 dkg drożdży
  • łyżka cukru waniliowego
  • ew.łyżka śmietany (18% lub innej)
(*) - jeśli robię z podwójnej porcji, daję po prostu 3 jajka całe. Ale oczywiście można dać 2 żółtka 2 jajka

Wykonanie:
Na stolnicę wykładamy mąkę, cukier, cukier waniliowy, masło i drożdże. Dużym nożem energicznie kroimy masło na w miarę drobne kawałki. następnie dodajemy żółtko, jajko i ew. śmietanę i jeszcze chwilkę szatkujemy nożem. Następnie całość szybko zagniatamy.
(jeśli tylko to możliwe) wkładamy ciasto na 1 godzinę do lodówki. 
Po tym czasie, rozwałkowujemy (na grubość ok 0,7 cm), kładziemy na blachę (polecam użycie papieru do pieczenia) i wkładamy do nagrzanego do 180st piekarnika. 
Pieczemy (bez termoobiegu) kilkanaście minut. np.15 min. 
Upieczone ciasto wyjmujemy i studzimy. 

Celowo nie podaję dokładnej liczby minut pieczenia - bo to zależy od rozwałkowania ciasta i piekarnika. Po upieczeniu ciasto jest złociście-rumiane. 

ps. Jeśli nie lubicie by było w cieście widać kawałeczki cukru, możecie użyć cukru pudru. Czasem (nie zawsze) jak piekę je na zwykłym cukrze, to po upieczeniu jest ono w "kropki" cukrowe.

Wielkanocne Smaki - edycja V Wielkanocne Wypieki Wielkanocne Smaki - edycja V

wtorek, 4 listopada 2014

Domek - wersja podstawowa - czyli ciasto którym zaskoczysz wszystkich gości

Przyszedł wreszcie czas, by zaprezentować Wam podstawowy przepis na domek.
Piękne, pyszne ciasto - sernik, nie wymagający pieczenia. Wielce smakowity. Wcześniej dodawałam już przepis na domek w wersji leżącej - jako tort urodzinowy. Ale.. postanowiłam w końcu dodać przepis oryginalny, byście wiedzieli o czy mówię :) Domek ma to do siebie, że jest mało słodkim ciastem, co jest często jego ogromną zaletą. Tylko uwaga - zapycha ;) Ale to też i dla nas zaleta, bo nie trzeba go robić wielkich ilości - goście się i tak najedzą. No a sama forma - jest po prostu cudowna. W swej prostocie zachwycająca :)


Składniki: (na 1 domek)

  • 42 herbatniki (21 na 1 warstwę)
  • 1 kg sera białego (tłustego lub z domieszką półtłustego)
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mleka
Dodatkowo do masy ciemnej

  • 1 czubata łyżka kakao prawdziwego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka mleka
Polewa:

  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki śmietany (np 18%)
  • 1 czubata łyżka kakao (również prawdziwego, ciemnego)
  • 1/4 kostki masła (ew. margaryny)

Wykonanie:
(tym razem obrazkowe)

Na folii aluminiowej rozkładamy prostokąt z herbatników 3x7).
Ser biały dobrze mieszamy z cukrem i mlekiem. Ma być smaczny, nie za słodki. dość gęsty, a jednocześnie w miarę jednolity (ale nie tak jak serek waniliowy..)
Następnie połowę sera równo układamy na rozłożonych herbatnikach. 
Dalej - układamy drugą warstwę herbatników - dokładnie tak samo jak ułożona była pierwsza. 
Do sera dodajemy kakao, cukier i mleko. I bardzo dokładnie mieszamy. Powinna powstać jednolita masa (na ile to możliwe przy wybranym serze białym). 
Masę brązową układamy jako naszą 4tą warstwę domku.
Teraz najtrudniejszy moment. Trzeba domek złożyć by otrzymać obiecany kształt domku. Do tego właśnie potrzebna jest folia - bardzo ułatwia to składanie. Trzeba ręce włożyć bardzo delikatnie z prawej i lewej strony i zdecydowanym ruchem zagiąć je do góry tak - by spotkały się i by powstał domek (jak na obrazku) .
Spoiwem dla domku będzie polewa czekoladowa. 
Wykonanie polewy:
Do garnka wrzucamy cukier, kakao i śmietanę. Na niewielkim ogniu podgrzewamy mieszając. Czekamy cierpliwie aż cukier się rozpuści. Następnie gotujemy jeszcze chwilę do "niteczki", aż za wyciągnętą w górę łyżką będzie się ciągnęła "nitka" polewy. Albo - gdy kropla polewy, która kapnęła na talerzyk po chwili zastyga. W tym momencie należy dodać masło, rozprowadzić / rozpuścić i polewa gotowa. 

Teraz polewamy nią nasz domek. Gdy polewa wystygnie, wstawiamy domek do lodówki. Najlepszy jest po kilku godzinach, jak dobrze nasiąkną herbatniki seremi polewą. 

Przyznaję, że robienie polewy jest trudne, mi się udaje albo nie... ;) czyli 50% skuteczności. Ale wszystkim cierpliwym gospodyniom wychodzi ona znacznie lepiej. I nie należy sie bardzo zniechęcać jeśli się zcukruje - wtedy spokojnie należy dodać ciut wody, troszkę podgrzać, rozmieszać i polać domek taką zcukrowaną wersją. Niektórzy nawet twierdzą, że jak cukier chrzęści w zębach to domek smaczniejszym się wydaje... ;) 

Powodzenia i smacznego!


Moje wypieki i desery na każdą okazjęno chyba nie byłabym sobą, jakbym nie dodała tego przepisu w ramach konkursu organizowanego przez superblog z super fajnymi książkami (http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki) (mojewypieki, popatrzcie sobie)... :)
Przepis idealnie wpasowuje się w ramy akcji. Jak do nas goscie przychodzą, to często mówią "nie chcę nic słodkiego". Ale jak widzą domek.. no to oprzeć się nie mogą I zawsze można wytłumaczyć, ze to przecież nie takie słodkie (bo to i prawda) no i dużo zdrowego sera białego.. Więc "prawie" jak kanapka z serem, czyż nie?
No i tak - można zrobić wcześniej nawet 2 dni, jeśli trzeba - i goście przybywający o niewiadomojakiejporze nie zaskoczą nas.
Z drugiej strony - robi się go szybko i jesli nagle ktoś powie "przyjeżdzam!" To można szybko ciasteczka poustawiać i ciasto gotowe. Najwyżej nie zdążymy polewy zrobić ;)

Imieniny u ciociOstatnio był serwowany na imprezie u cioci. I to moja ciocia własnie okazała się jego największą fanką :) Trudno powiedzieć na czym polega fenomen tego przepisu. Po prostu jest pyszne ciasto. Może chodzi o to, że jest inne, wygląda inaczej, smakuje inaczej - jakaś odmiana na stole?Sprawdza sie idealnie dla wszystkich "grup wiekowych". I nikt sobie zębów na nim nie połamie;)

 

środa, 29 października 2014

Prawdziwy tort - domek

Oto pierwowzór moich domków. Dzieło mojej siostry - autorki pomysłu, by domek połozyć... 
Prawdziwy tort dla przemiłej trzylatki. 
Przepis zgodny z tym co kiedyś pisałam tu. 


czwartek, 25 września 2014

Przepis na tort ze stokrotkami

To jest przepyszny tort ze stokrotkami. Maja taki zrobiła i wszyscyśmy się w nim zakochali. Jak kiedyś Maja mi prześle zdjęcie - to tu wstawię. Tym czasem zamieszczam przepis - bo jest wart wypróbowania!
Szkoda, że stokrotki przekwitły... 

Tu nie mogę tego znaleźć. A stokrotki świeże(!) układa się na torcie tuż przed podaniem na stół. Są pyszne :)

środa, 3 września 2014

Crumble śliwkowe mojej mamy

Moja mama kiedyś przyszła zachwycona, że zdobyła od znajomej przepis na crumble śliwkowe. Opowiadała, że to pyszne, że można wcześniej przygotować a później raz - dwa do piekarnika.. i takie gorące podawać... ze śmietaną lub z lodami... I że najlepiej w takich kokilkach małych... dla każdego . No po prostu cudo.

W końcu znalazł się czas i mama crumble zrobiła. No i wyszło absolutnie przepyszne! A później zdażyło się i tak, że i ja je robiłam - pod ścisłe dyktando mistrza! I też wyszło przepyszne. Więc ogłaszam - deser ten jest po prostu obłędnie pyszny!!!


Składniki:


  • śliwki mrozone lub świeże
  • 1szklanka maki
  • 1 szklanka ciemnego cukru
  • 1/2 kostki masła tzn 100g
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 szklanki otrebów owsianych

Wykonanie:
Śliwki rozłożyć na dnie formy do tarty lub w innych żaroodpornych naczynkach (kokilkach). Świeże trzeba przepołowić i wyjąć z nich pestkę, a mrożone - po prostu ułożyć.
Z pozostałych składników zrobi kruszonkę, czyli:
na stolnicę wyłożyć mąkę, cukier, masło, cynamon, otręby a następnie dużym nożem tak długo siekać, aż wszystko się dobrze wymiesza na w miarę spójną masę. Nie zagniatać!

Posypać ciastem śliwki i przyklepać je.
Następnie piec w piekarniku o temp. ok. 180st.C ok 1 godziny (w przypadku śliwek mrożonych) ok 45 minut (w przypadku śliwek świeżych)

Podawać na ciepło. Można dodać bitą śmietanę lub lody śmietankowe.





Ciacho na widelcu Śliwka - robaczywka!

niedziela, 25 maja 2014

Najpyszniejsze ciasto czekoladowe świata

To jest ewidentnie niewyględna wersja przepysznego ciasta mojej szwagierki. Co śmieszniejsze sama autorka twierdzi, że go nie lubi... ale jest jednocześnie jedyną osobą, która tego ciasta nie lubi. Ostatnio udało mi się je zrobić na szybko na babskie spotkanie. No i ... niestety nie zdążyłam zrobić ładnych zdjęć... i wszystko się rozeszło... oto fotka jaką mam:


Składniki:
  • 40 dag gorzkiej czekolady (4 tabliczki) + ok 1/3 tabliczki jeśli chcesz zrobić polewę
  • 4 jajka
  • 1 i 3/4 szklanki cukru
  • 10 dag masła
  • garść lub więcej siekanych orzechów włoskich (jak za mało, to można dodać trochę migdałów)  
  • 3/4 szklanki mąki

Wykonanie:
1. Czekoladę roztopić w dość dużym garnku "w kąpieli wodnej" (czyli w większy garnek z wodą wstawiamy mniejszy garnek/miskę i stawiamy to razem na palniku), dodać masło i roztopić.
2. Jajka ubić z cukrem do białości - najpierw same jajka, potem z cukrem (ja dodaję jeszcze szczyptę soli). 
Dodać do czekolady (ciepłej).
3. Domieszać mąkę najlepiej na najniższych obrotach miksera. Dodać orzechy/migdały.
4. Blachę do pieczenia posmarować masłem i obsypać bułką tartą albo wyłożyć papierem do pieczenia.
Rozsmarować ciasto na grubość ok. 2 cm (trzeba dopasować wielkość foremki, he, he.. moja foremka była okrągła o średnicy 25cm, mogłaby być ciut większa, ale nie ko niecznie).
5. Piec ok. 20 - 25 min. w temp. 170 stopni. (Ja wyjmuję, jak zaczyna lekko pękać) 

Gotowe.
ps. ponoć można zrobić polewę z czekolady i masła + łyżka zimnej wody (dodaje połysku), ale nie za dużo, bo zabije smak ciasta. Niestety nie znam proporcji, bo sama nie robiłam. ALe polecam - bo ciasto jeszcze piękniej się wtedy prezentuje.



Jakoże jest to ciasto, które moja mama uwielbia - to dodaję do akcji przepisów dla mam :)

Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2014

środa, 14 maja 2014

Rolada z musem jabłkowym

Roladę z jabłkiem już robiłam i nawet przepis się pokazał o tu. (rolada-z-pieczonymi-jabkami)
Natomiast bardzo trudne dla mnie było przekładanie całego ciasta i to jeszcze z jabłkiem na ściereczkę i odwracanie... no generalnie szukałam innego sposobu. I szukałam i gdzieś w  końcu znalazłam. Niestety przeglądarka zgubiła mi przepis, który mnie zainspirował. 
Cała sprawa wygląda tak: 
należy upiec biszkopt, normalnie tak jak w przepisie na roladę (lub wg innego, który się lubi). Koniecznie ciasto musi być wylane na papier do pieczenia. Ów papier mozna tez posmarować dla pewności dodatkowym tłuszczem... 
Po upieczeniu, szybkim ruchem ciasto wyrzucić na czystą ściereczkę a następnie delikatnie odkleić pergamin. 
Następnie wysmarować ciasto musem jabłkowym. Mus musi być wcześniej przygotowany. Ja, jako ta, która kocha mieć dużo przetworów, wzięłam mus ze spiżarni (tu przepis)...Ale równie dobrze można jabłka obrać, udusić i takie kłaść na ciasto. 
Następnie - wedle uznania - posypać cynamonem i zawijać. 
Zawijać trzeba delikatnie, nie za ścisło. Pomagając sobie przy tym ściereczką (dlatego wyłożyliśmy ciasto na ściereczkę nie na blat. 
Na koniec, zawinięte ciasto można posypać cukrem pudrem (wygląda ładniej). 

Koniec pracy. 
Ciasto pyszne i robi się je dużo prościej niż taką roladę, która piecze się wraz z nadzieniem. 




środa, 29 stycznia 2014

Rolada z pieczonymi jabłkami


hm.. Wygląda na to, że faza na "babską próbę".. Tym razem siostra poprosiła o ciasto na imprezkę. Miała być szarlotka, ale pomyślałam sobie, że możeby tak jakieś nowe ciasto spróbować? Poza tym nie miałam w lodówce za dużo masła ani margaryny (a na szarlotkę 250g schodzi..) .Skierowałam więc swoje myśli ku zakończonej na jesieni akcji  "szybkie ciasta " i tym razem wybór mój padł na ciasto z bloga Jadłoiczytadło.

Oto co mi wyszło:


Jeszcze zrobiłam później drugą próbę na świeżych jabłkach - i ta wersja ma tę zaletę,  że się tak nie rozwala i krócej się piecze. Wygląda na to, że świeże owoce do tej rolady lepiej pasują. (taki też przepis zostawiam poniżej) .Ale wiedzcie mili czytelnicy, że z musem jabłkowym też się da.




Składniki:

  • ok. 6-7 jabłek lub 0,6l musu jabłkowego
  • cynamon
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru miałkiego
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju
  • cukier puder do posypania rolady

Wykonanie:

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia (jeśli jest mało tłusty, dobrze go dodatkowo natłuścić). Na to wyłożyć pokrojone w ćwiartki lub ósemki obrane jabłka lub równomiernie rozłożyć mus jabłkowy. Zostawić kawałek na "zakończenie rolady" (ok 5-10 cm).
Posypać jabłka cynamonem

Ciasto:
Białka ubic na sztywno, stopniowo dodawać cukier. Można to robić dowolnie długo (czytaj lepiej robić za długo niż za krótko). Następnie dodać żółtka i szybko, krótko zmiksować. Dodać mąkę z proszkiem i delikatnie wymieszać (chyba najlepiej robić to łyżką, albo na bardzo niskich obrotach miksera, krótko, by nam ciasto nie osiadło). Na końcu dodać olej.

Gotowe ciasto należy ostrożnie wyłożyć/wylać na jabłka.

Piec ok 20-25 minut w 165-170 st.C. (ja piekłam z termoobiegiem, jak pierwsza próba okazała się niedopieczona).  Przed wyjęciem polecam sprawdzić patyczkiem, czy się dobrze wszystko dopiekło.
Gorące ciasto wyjąć z blachy na kawałek pergaminu* - jabłkami do góry - i zawinąć roladę - zaczynając od tej części z jabłkami zmierzając do owego paska 5-10 cm, gdzie już jabłek nie ma.
Przykryć lnianą ściereczką, by rolada nie wyschła. Przed pokrojeniem oprószyć cukrem pudrem.

*da się zawinąć roladę i bez pergaminu, ale z pergaminem jest prościej, szczególnie niedoświadczonemu w zawijaniu rolad cukiernikowi.