Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2015

Nutella śliwkowa zwane czkoladowymi powidłami

Zamiast nazwy "Nutella śliwkowa", powinna być "Powidła czekoladowe"....
Na przepis wpadłam usłyszawszy, że gdzieś, ktoś zrobił swoją nutellę. Bo jako znany łasuch uwielbiam tę kupną czekoladę, ale zdaję sobie sprawę ile tam "syfów" siedzi... Przepisów w internecie jest cała ferajna - łącznie z tymi, co rzeczywiście prowadzą do zrobienia masła orzechowo-czekoladowego. A to - co tu mamy, to po prostu jest pomysł jak urozmaicić powidła i dać stołownikom prosty w przygotowaniu rarytas. U nas jest pochłaniany jak tylko pojawi się na stole, więc dobrze się sprawdzają małe słoiczki... ;)
Bardzo miłe jest to, że na prawdę łatwo się ją przygotowuje. Polecam. Wiadomo ;)




Składniki:
  • 3 kg śliwek
  • 0,5 kg cukru
  • 150 g ciemnego kakao
Wykonanie:
Śliwki pozbawić pestek, zasypać cukrem, gotować na niewielkim ogniu około 3 godziny. Gdy konsystencja powideł jest wystarczająco gęsta, dodać kakao i gotować jeszcze około 20 minut. Gorącą nutellę wkładać do gorących słoików i "pod kocyk".  Dla uzyskania bardziej jedwabistej konsystencji, można po dodaniu kakaa powidła przetrzeć blenderem.

Czas na śliwki Czas na śliwki

piątek, 10 października 2014

Domek w wersji leżącej

Domek, to takie przepyszne ciasto, którego mistrzynią jest moja siostra. A nazywa się domkiem - bo taki kształt się uzyskuje - składając je w domek (może bardziej namiot... ;) ) W każdym razie moja siostra jakiś czas temu wymyśliła, by zamiast go składać - zostawić taki rozłożony i w ten sposób otrzymać idealny tort na urodziny swojej córki. Pomysł się sprawdził. W związku z tym i ja tak zrobiłam. Solenizant co prawda w połowie jedzenia swojego kawałka stwierdził, że tort mu nie smakuje, ale bardzo dużo gości przychodziło pytać mnie o przepis. Z tego wnioskuję, że moje poczucie smaku ( w sensie, że to bardzo smaczne ciasto jest)  - nie jest bardzo spaczone.
Niniejszym, dla wszystkich zainteresowanych - zdradzam zawiły przepis.

Składniki:
  • ok 72 herbatniki pettit bure (zwykłe, ale twarde herbatniki takie pakowane po 8 szt)
  • ok 2 kg sera białego (trudno orzec ile dokładnie)
  • cukier, śmietana, mleko - do smaku
  • kakao (prawdziwe) - ok 1 łyżki
Polewa:
  • 1/2 kostki masła (ew. margaryny)
  • 4 łyżki śmietany (np 18%)
  • 2 szklanki cukru
  • 2 czubate łyżki kakao (również prawdziwego, ciemnego)
Wykonanie:
Ciasto:
Ser biały, z cukrem i śmietaną wymieszać. Ma powstać smaczna, nie za słodka, miękka masa. 
Połowę masy odkładamy a do reszty dodać kakao. Wymieszać i ew. doprawić lekko cukrem. Ma powstać smaczna, brązowa masa serowo-kakaowa.

Na płaskiej tacy rozkładamy prostokąt z ciasteczek - to jest nasza pierwsza warstwa. (24 herbatniki 4x6)
Następnie układamy ser biały - dokładnie, równo - po całej powierzchni ciasteczek.  - to druga warstwa. 
Teraz znów układamy ciasteczka - tak samo jak w warstwie pierwszej. - to warstwa trzecia. 
Następnie układamy ser kakaowy. Równie dokładnie jak ser biały. Od brzegu - do brzegu. 
Na wierzch ponownie kładziemy warstwę ciasteczek - znów tak samo jak warstwa pierwsza i trzecia.
Ciasto gotowe do tego, by polać je polewą czekoladową.

Polewa:
Cukier, śmietanę i kakao powoli rozpuszczać w garnku o grubym dnie. Ugotować do tzw. nitki (czyli polewa ciągnie się za łyżką, którą wyciągasz z masy). 
Albo (drugi sposób sprawdzenia) - tak długo, aż kropla polewy, wykapana na talerzyk szybko tężeje (po krótkiej chwili od kapnięcia polewy, dotykasz palcem - nie powinna się kleić). 
Na koniec gotowania dodać tłuszcz, dobrze wymieszać i szybko polać ciasto. 

Gotowy domek należy włożyć do lodówki (jak już polewa wystygnie). Dobrze mu robi, gdy kilka godzin w lodówce postoi i poczeka na gości. 

Smacznego!


Ciasta bez miksera

czwartek, 25 września 2014

Przepis na tort ze stokrotkami

To jest przepyszny tort ze stokrotkami. Maja taki zrobiła i wszyscyśmy się w nim zakochali. Jak kiedyś Maja mi prześle zdjęcie - to tu wstawię. Tym czasem zamieszczam przepis - bo jest wart wypróbowania!
Szkoda, że stokrotki przekwitły... 

Tu nie mogę tego znaleźć. A stokrotki świeże(!) układa się na torcie tuż przed podaniem na stół. Są pyszne :)

niedziela, 25 maja 2014

Najpyszniejsze ciasto czekoladowe świata

To jest ewidentnie niewyględna wersja przepysznego ciasta mojej szwagierki. Co śmieszniejsze sama autorka twierdzi, że go nie lubi... ale jest jednocześnie jedyną osobą, która tego ciasta nie lubi. Ostatnio udało mi się je zrobić na szybko na babskie spotkanie. No i ... niestety nie zdążyłam zrobić ładnych zdjęć... i wszystko się rozeszło... oto fotka jaką mam:


Składniki:
  • 40 dag gorzkiej czekolady (4 tabliczki) + ok 1/3 tabliczki jeśli chcesz zrobić polewę
  • 4 jajka
  • 1 i 3/4 szklanki cukru
  • 10 dag masła
  • garść lub więcej siekanych orzechów włoskich (jak za mało, to można dodać trochę migdałów)  
  • 3/4 szklanki mąki

Wykonanie:
1. Czekoladę roztopić w dość dużym garnku "w kąpieli wodnej" (czyli w większy garnek z wodą wstawiamy mniejszy garnek/miskę i stawiamy to razem na palniku), dodać masło i roztopić.
2. Jajka ubić z cukrem do białości - najpierw same jajka, potem z cukrem (ja dodaję jeszcze szczyptę soli). 
Dodać do czekolady (ciepłej).
3. Domieszać mąkę najlepiej na najniższych obrotach miksera. Dodać orzechy/migdały.
4. Blachę do pieczenia posmarować masłem i obsypać bułką tartą albo wyłożyć papierem do pieczenia.
Rozsmarować ciasto na grubość ok. 2 cm (trzeba dopasować wielkość foremki, he, he.. moja foremka była okrągła o średnicy 25cm, mogłaby być ciut większa, ale nie ko niecznie).
5. Piec ok. 20 - 25 min. w temp. 170 stopni. (Ja wyjmuję, jak zaczyna lekko pękać) 

Gotowe.
ps. ponoć można zrobić polewę z czekolady i masła + łyżka zimnej wody (dodaje połysku), ale nie za dużo, bo zabije smak ciasta. Niestety nie znam proporcji, bo sama nie robiłam. ALe polecam - bo ciasto jeszcze piękniej się wtedy prezentuje.



Jakoże jest to ciasto, które moja mama uwielbia - to dodaję do akcji przepisów dla mam :)

Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2014

sobota, 7 grudnia 2013

Piernik staropolski - część II


Niebawem święta - należy więc dokończyć pieczenie piernika.
Przepis na ciasto dojrzewające jest tu.
Dla przypomnienia wklejam przepis:


Składniki:

  • 1/2 kg miodu
  • 2 szklanki cukru
  • 250g masła lub smalcu 
  • 3 paczki przyprawy korzennej do piernika
  • 1 kg mąki
  • 3 jajka
  • 3 ścięte łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki zimnego mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
ewentualnie:
  • yżka kakao
  • garść posiekanych orzechów
  • 3 łyżki smażonej skórki pomarańczowej

Wykonanie:
Miód, masło i cukier zagrzać w garnku. Ma być masa tak ciepła by "prawie wrzała". Następnie ostawiamy masę w chłodne miejsce, by sie przestudziła.
Do zimnej/prawie zimnej masy dodajemy stopniowo mąkę, przyprawę korzenną, jajka, sodę wymieszaną w zimnym mleku, sól. Wszystko cały czas dokładnie mieszamy. Na sam koniec można dodac orzechy i skórkę pomarańczową.
Ja jeszcze w ramach znanego rodzinnego oszustwa, dodałam łyżkę kakaa - tego z wiatrakiem - by ciasto było ciemniejsze.
Tak przygotowaną masę wstawiamy do lodówki w kamionkowym naczynku, przykryte lnianą czystą ściereczką.
Przepis mówi, by czekać następnie od 2 do 4 tygodni, by ciasto się przegryzło dobrze.



Teraz, na jakiś czas przed świętami, ale nie mniej niż 3 dni wcześniej, wyciągamy ciasto z lodówki,
dzielimy na 3 części i po rozwałkowaniu pieczemy na blasze. (180 st ok 30minut)*

Po upieczeniu (i wystygnięciu) ciasto jest totalnie twarde, ale tym się nie należy martwić, gdyż po 3 dniach skruszeje.

Ochłodzone placki przekładamy lekko rozgrzanymi powidłami śliwkowymi oraz polewą czekoladową.

Bezpośrednio po przełożeniu piernik przykrywamy papierem i dociskami - by się dobrze związały częsci piernika. **

Po pewnym czasie, jak już polewa wyschnie, zawinąć ciasno piernik w papier śniadaniowy i torebkę, odłożyć w chłodne miejsce.

* - mój piernik piekł się dłużej, 1 placek upiekł się po 30 minutach, a ten środkowy wymagał wsparcia jeszcze 15 minut pieczenia. Więc polecam albo piec po 1 placku - wtedy 20-30 minut wystarczy, albo w ogóle włożyć ciasto do brytwanny i później tylko pokroić. Wtedy czas pieczenia trzeba wydłużyć na pewno do 40 minut.

**ja się przyznaję, ze nie przycisnęłam - bo polałam je po wierzchu też czekoladą... Mam nadzieję, ze bedzie dobrze :)

Przepis na polewę czekoladową:

  • 1/4 kostki masła / margaryny (50 g)
  • 2 łyżki gęstej śmietany (może być 18%)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 czubata łyżka ciemnego kakao (polecam kakao z wiatrakiem.. Decomoreno)
Wykonanie:
Wszystkie składniki, opróćz tłuszczu, rozpuścić i gotować w garnku mieszając do tzw "nitki":, czyli jak wyjmujesz łyżkę, to za nią ciągnie się taka nitka z polewy... 

Inny sposób sprawdzenia czy polewa jest ugotowana, to kapnięcie kropelki na tależyk i sprawdzenie czy po chwilce stężeje (jak dotkniesz palcem nie powinna się lepić). 

Gdy osiągniesz ten stan, dodaj tłuszcz i wymieszaj porządnie polewę. Następnie szybko polać po cieście. 

Uwaga - polewa potrafi się cukrować. czyli cukier najpierw się ślicznie rozpuszcza a następnie skawala niewiedzieć czemu.. szczególnie jak za szybko chcemy polewę zrobić.. .


Wigilijny Piernik 2013

środa, 6 listopada 2013

Muffinki czekoladowe

No i stało się... zostałam kolejną fanką muffinków. Doświadczenie wykonane na kilku kolejnych porcjach utwierdziło mnie w przekonaniu, że ich produkcja jest szybka i prosta. Aż uwierzyć nie mogę, że jeszcze 7 lat temu uważałam je za taki niedostępny rarytas... ;)
Tym razem miałam ochotę na coś mocno czekoladowego... z pomocą przyszła mi kwestia smaku. Jak zwykle - przygotowanie 10 minut, pieczenie ok 20 minut i gotowe :)

Składniki:

  • 150 g masła roztopionego
  • 150 g czekolady (dowolnej, mlecznej, białej, ja użyłam 50g gorzkiej i 100g białej)
  • 300 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3 łyżki kakao
  • 1 szklanka (190 g) cukru
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 2 duże jajka 
  • 170 ml mleka
Wykonanie:
W jednej misce zmiksować jajka z mlekiem, następnie dodać roztopione ostudzone masło. 
W drugiej misce wymieszać mąkę, proszek, sodę, kakao, cukier zwykły i waniliowy. 
Następnie do drugiej miski wlać zawartość pierwszej i krótko, delikatnie wymieszać (nie musi być wymieszane idealnie). Na koniec dodać pokrojoną na kawałki czekoladę. 
Gotowe ciasto przełożyć do foremek muffinkowych wyłożonych papierkami do muffinków.
Wstawić do nagrzanego do 190st piekarnika (grzanie góra-dół, bez termoobiegu) i piec ok 22minut. (Skórka powinna być twarda a patyczek włożony do babeczki jest suchy).  


Szybkie ciasta - edycja Jesień 2013

czwartek, 31 października 2013

Ciasto czekoladowo-słonecznikowe


Niedziela. Piękny dzień. Tak piękny, że warto go uczcić jakimś pysznym i szybkim ciastem. Żadne tam zdrowe inne eko-słuszne. Słodkie i po prostu pyszne. Zostało zaaprobowane jako bardzo smaczne przez moją przyjaciółkę - więc myślę sobie, ze rekomendacja jest wystarczająca :)
A inspirację znalazłam wśród przepisów z poprzedniej akcji "Szybkie ciasta - edycja karnawałowa" .
Ot właśnie tu.
Wyszło bardzo czekoladowe, słodkie, ale bez przesady i .. takie mokre. Czas przygotwania 10-15 minut, czas pieczenia 20 min.

Składniki:


  • 4 żółtka
  • 4 białka
  • 150 g cukru
  • 150 g masła
  • 200 g ciemnej gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki mąki
  • 100 g mielonych ziaren słonecznika (mogą być też mielone migdały)


Wykonanie:

W kąpieli wodnej rozpuścić masło i czekoladę. Odstawić by troszkę ostygło.
Żółtka trzeć z cukrem (aż zmienią kolor na taki jasny żółty). Można to robić w makutrze, ale można też ucierać mikserem - jest wtedy szybciej.
Do żółtek dodać (po troszku) schłodzoną czekoladę i masło a następnie mąkę i słonecznik.
Na koniec należy ubić pianę z białek i delikatnie ją wymieszać z pozostałą masą.

Formę wysmarować masłem/wyłożyć papierem do pieczenia, wlać do niej ciasto, wstawić do nagrzanego do 200st. piekarnika. Piec ok 20 minut. Uwaga- ciasto jest upieczone, gdy brzegi ciasta odchodzą od formy, a patyczek włożony w środku ciasta jest lekko wilgotny. Nie czekajcie aż bedzie suchy!
Tak, wiem że pachnie świetnie, ale dajcie ciastu jeszcze ostygnąć i dopiero je podajcie na stół.
Smacznego!

Szybkie ciasta - edycja Jesień 2013

piątek, 12 kwietnia 2013

Nieziemsko pyszne, mocno czekoladowe ciasteczka Gaby

Wieczór. Spokojne spotkanie w przemiłym towarzystwie mojego chóru. Nic nie wskazywało na to, że wieczór ten zapamiętam na długo. . . Aż tu - przychodzi Gaba i przechadza się między nami częstując nas niebiańsko pysznymi ciasteczkami czekoladowymi. Mówię Wam - czegoś tak pysznego to od wieków nie jadłam! Nie pozostało mi nic innego jak tylko uniżenie prosić Gabę o jej przepis. Szczęśliwie podzieliła się nim ze mną. A ja dzielę się z Wami - tak pyszny przepis musi być upubliczniony!!! A oto i efekt! :)

Składniki:


  • 370g gorzkiej czekolady (czyli takiej 60% kakaa!!! zostałam ostatnio obdarowana czekoladą która chełpiła się tym, ze ma 50% kakaa i nazywali ją gorzką... brak mi słów...)
  • 60 g masła
  • 2 jaja
  • nieco powyżej pół szklanki cukru trzcinowego
  • niepełną szklankę mąki
  • 2 szczypty proszku do pieczenia
  • 2 szczypty soli
Wykonanie:
220g czekolady roztapiamy razem z masłem w kąpieli wodnej. Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Następnie łączymy masę z roztopioną, ostudzoną czekoladą. Następnie dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i sól. Na sam koniec dodajemy pokruszoną czekoladę (150g) i mieszamy. 
Gotową masę nakładamy łyżką na blachę formując ciasteczka (i tak się rozpłyną troszkę). 
Pieką się ok 8 minut w 175 stopniach, z termoobiegiem. (wyjęte z piekarnika są jeszcze miekkie - trzeba dać im czas na stwardnienie - kilka minut). 

Smacznego!

Dzień Czekolady

czwartek, 28 lutego 2013

Brownies - podejście pierwsze



Taaaak. Przyznaję się - czekolada za mną chodziła. I przestać chodzić nie chciała. I pomyślałam sobie, że na pewno po prostu jest tak, że mój organizm domaga się czekolady! Tak. Na pewno tak było! ;-) Pomyślałam  też, że może w końcu nauczę się robić jakieś nowe ciasto. I mój wzrok padł na książkę kucharską - z czekoladą w roli głównej. Nie wiele myśląc znalazłam przepis na Brownies i zrobiłam tak jak tam mi kazali ;)
Oto przepis:


Składniki:

  • 175 g gorzkiej czekolady
  • 175 g masła
  • 175 g cukru
  • 3 jajka
  • 150 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki olejku waniliowego
  • 140g miąższu zielonych orzechów
  • sól


POLEWA:

  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 3 łyżki wody
  • 50 g masła
  • 80 g cukru pudru
  • 2-3 krople olejku waniliowego
  • 1 jajko


Wykonanie:
Masło i czekoladę roztopić na parze, po czym zostawić do wystygnięcia.
Ubić jajka z cukrem i ze szczyptą soli. Po ubiciu pianę ostrożnie wymieszać. Dodać masło z czekoladą, mąkę, proszek do pieczenia i olejek waniliowy. Orzechy posiekać i dodać do masy. (toszkę sobie zostawić do posypania ciasta). Przełożyć do blachy o wymiarach 25x29 cm. (ma mieć grubość ok 2 cm).

Piec w 180st C. ok 35-40 minut.

Polewa:
roztopić czekoladę z wodą i masłem. Ostudziś. Dodać cukier, olejek waniliowy, ubite jajko. Wymieszać. Polać ciasto polewą i posypać orzechami.


Wynik? Hm.. to jest tak- ciasto wyszło BARDZO smaczne.
Ale - ale moim zdaniem jest bardzo czasochłonne - przynajmniej niewątpliwie jest dużo bardziej pracowite niż stary dobry Murzynek (przepis możecie znaleźć tu).. Mój mąż mnie zapytał - czy namęczyłam wie więcej niż przy murzynku. Jak powiedziałam, ze tak, to stwierdził, ze nie warto.
To chyba tyle recenzji.
Tylko, żeby nie było, ze nie polecam. Jest naprawdę smaczne.

A. wiem - to co mi nie pasowało - to zawsze mi się wydawało, ze Brownies powinny być bardziej "zbite". a to było całkiem wyrośnięte...

Ech. chyba wygląda na to, że przepisu nie polecam - ale to nie prawda. Polecam - jako odmianę. Jest naprawdę czekoladowe i smaczne :)

Wariacje na temat Brownie