Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 maja 2015

Szybkie ciasto biszkoptowe z rabarbarem i jabłkami

Geneza dzisiejdzego ciasta ma swoich 2 ojców: Pierwszym jest moja wizyta na bazarze - a tam co? Rabarbar. Wiadomo. Długo wyczekiwany. Pojawił się i pewnie niebawem będzie znikał. A kto za mnie dżemy zrobi?? No nic. Ale nie o dżemach dziś. Dziś o cieście.
Drugim "ojcem" jest moja nowa maszyna / robot kuchenny / jak zwał tak zwał... po 2 latach wypożyczania maszyny do przecierania pomidorów od siostry i mamy, mąż mój najwspanialszy postanowił kupić mi to cudeńko. Niestety nie jest to już ten sam model, który testowałam (ma moc 800W zamiast 1000W i nie mam absolutnie cudownego pudełka na akcesoria...  :( ), ale ... Mam nadzieję, że działać będzie. Do sezonu pomidorowego jeszcze dużo czasu, a maszynę trzeba sprawdzić ;)
Jednym z elementów maszyny jest "tarcza do ubijania". Z instrukcji obsługi dowiedziałam się, że za pomocą tej tarczy mogę "ubić" ciasto biszkoptowe. Sami rozumiecie, że takiej okazji nie mogłam zmarnować... ;)
No to koniec gadaniny. Czas na przepis :)



Składniki:

  • 3 jajka
  • 3-4 łyżki dobrze ciepłej wody
  • 15 dkg cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 15 dkg mąki pszennej
  • 5 dkg mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie:
Jajka, cukier, cukier waniliowy i wodę ubić na jednolitą masę (ok. 2 minut ubijania mikserem). Mąkę pszenną wymieszać z mąką ziemniaczaną i  i proszkiem a następnie stopniowo dodawać do masy jajecznej. Na koniec jeszcze chwilkę ubijać (ok pół minuty). 
Ciasto przelać do tortownicy o średnicy ok 26cm. 
Rabarbar pokroić w kawałki o grubości ok 1 cm, jabłko pokroić w ósemki. Następnie delikatnie obtoczyć w mące (by się nie zapadało) 
Następnie na wylane do tortownicy ciasto położyć rabarbar i jabłko (układ dowolny ;) )
Piec w 170st ok 35 minut.

 


Rabarbarowa rewolucja Wiosenne słodkości!

środa, 14 maja 2014

Rolada z musem jabłkowym

Roladę z jabłkiem już robiłam i nawet przepis się pokazał o tu. (rolada-z-pieczonymi-jabkami)
Natomiast bardzo trudne dla mnie było przekładanie całego ciasta i to jeszcze z jabłkiem na ściereczkę i odwracanie... no generalnie szukałam innego sposobu. I szukałam i gdzieś w  końcu znalazłam. Niestety przeglądarka zgubiła mi przepis, który mnie zainspirował. 
Cała sprawa wygląda tak: 
należy upiec biszkopt, normalnie tak jak w przepisie na roladę (lub wg innego, który się lubi). Koniecznie ciasto musi być wylane na papier do pieczenia. Ów papier mozna tez posmarować dla pewności dodatkowym tłuszczem... 
Po upieczeniu, szybkim ruchem ciasto wyrzucić na czystą ściereczkę a następnie delikatnie odkleić pergamin. 
Następnie wysmarować ciasto musem jabłkowym. Mus musi być wcześniej przygotowany. Ja, jako ta, która kocha mieć dużo przetworów, wzięłam mus ze spiżarni (tu przepis)...Ale równie dobrze można jabłka obrać, udusić i takie kłaść na ciasto. 
Następnie - wedle uznania - posypać cynamonem i zawijać. 
Zawijać trzeba delikatnie, nie za ścisło. Pomagając sobie przy tym ściereczką (dlatego wyłożyliśmy ciasto na ściereczkę nie na blat. 
Na koniec, zawinięte ciasto można posypać cukrem pudrem (wygląda ładniej). 

Koniec pracy. 
Ciasto pyszne i robi się je dużo prościej niż taką roladę, która piecze się wraz z nadzieniem. 




poniedziałek, 3 marca 2014

Tort znany jako Czarny Las

O. To będzie teraz historia. Czego? Oczywiście tego, skąd u mnie w kuchni wziął się ten tort..? Ze mną jest tak, ze mogę wyszukiwać przepisy na różne potrawy w internecie, ale tortów się boję. Zbyt wiele razy jadłam torty, które inni zachwalali a one mi nie smakowały bo były zbyt słodkie i zbyt mdłe... Więc zdaję sobie sprawę z tego, że i inni tak mogą mieć. Natomiast zaglądają czasem na tego bloga osoby, które ów tort próbowały i im smakował - dla nich więc przepis zamieszczam - bo wiedzą, że tort wart jest trudu.
Choć.... przyznaję, że trud nie był jakiś znaczący.. ;)
Wracając do źródła - tort ten zrobiła nam pani gospodyni latem w górach - z okazji różnych imienin i urodzin. Tak mi on zasmakował, że postanowiłam wydobyć od niej ten przepis. A gospodyni zadziwiona mówi, że ona to z internetu wzięła... Przesłała mi jakieś fragmenty przepisu i w ten sposób trafiłam na ów przepis.
Ale zanim o przepisie, to jeszcze fanów FB i planszówek zaproszę na konkurs - Zagadki Kota Gragamela.
Konkurs przyznaję, wymaga czasem pogłówkowania - to w końcu zagadki :) Zagadki będą pojawiały się na  profilu fb gragamela w każdy piątek marca o godzinie 19. A na koniec będą nagrody :) Zapraszam serdecznie. Szczegóły na blogu i na fb.

A teraz najwyższy czas na przepyszny tort  - czarnolas :) W sumie ostatnia chwila, bo jutro ostatki i zaczynamy Wielki Post... to jakoś mniej słodkościowo na blogu będzie.. 

Składniki:

Ciasto: 
  • 5 jajek 
  • 3/4 szklanki mąki tortowej 
  • 3/4 szklanki cukru 
  • 1/4 mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki kakao
Dodatkowo spirytus  do nasączenia ciasta przy przekładaniu. 

Masa I i II
  • 0,5 litra śmietany (polecam łowicką) 32% 
  • 3 tabliczki dobrej gorzkiej czekolady
  • 4 łyżki kakao
  • fix do śmietan (na pół litra śmietany)  / 1 łyżeczka żelatyny
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
  • wiśnie w spirytusie (ok. 20-30 sztuk) 
Masa II
  • 0,5 litra śmietany
  • fix do śmietany (ew. 1 łyżka żelatyny, rozpuszczona w ciepłej wodzie)
  • 1/2 szklanki cukru pudru


Wykonanie:

Biszkopt (kakaowa wersja biszkopta rzucanego):
Białka ubić. Następnie powoli dodawać cukier, później żółtka - po jednym, dalej obie mąki a na sam koniec dodać kakao. 
Ciasto przelać do tortownicy (ok 23cm) i piec w 160st -170st przez 35-40 minut (do suchego patyczka, ale nie otwierać piekarnika przed upływem 30 minut!).
Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i spuścić/rzucić na podłogę / twardy blat z wysokości ok 60 cm. 
Następnie odstawić na całkowitego wystudzenia (można w uchylonym mocno piekarniku, ale można już w temperaturze pokojowej. Z formy wyjmować jak całkiem ostygie. A następnie przekrawamy na pół w poprzek (aby uzyskać 2 blaty)

Masa I

Pół litra śmietany ochłodzić.
3 czekolady rozpuścić w ''kąpieli wodnej'' (czekoladę dzielimy na kawałki i wkadamy do miseczki/garnuszka, a ów garnuszek/miseczkę wkładamy w większy garnek z wodą, który stawiamy na palnik. I tak czekolada rozpuszcza nam sie "na parze / w kąpieli wodnej").
Śmietanę ubić dodając pod koniec ubijania pół szklanki cukru, ostudzoną płynną czekoladę, fix do śmietany, kakao i mały kieliszek spirytusu spod wiśni.
Gdy masa jest gotowa, dodać również wiśnie.

Masa II
Schłodzoną śmietanę ubić, dodać fix do śmietany i cukier.

Tort:
Pierwszą warstwę tortu nasączyć spirytusem i wyłożyć Masą I. Przykryś drugą warstwą ciasta i włożyć do lodówki by stężało. Po ok 0,5 godz. nasączyć drugą warstwę ciasta  spirytusem i położyć Masę II.
Tort można udekorować według uznania - wiśniami albo startą czekoladą...
Przechowywać w lodówce.






Ciasta przekładańce