Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mus jabłkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mus jabłkowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

Rolada z musem jabłkowym

Roladę z jabłkiem już robiłam i nawet przepis się pokazał o tu. (rolada-z-pieczonymi-jabkami)
Natomiast bardzo trudne dla mnie było przekładanie całego ciasta i to jeszcze z jabłkiem na ściereczkę i odwracanie... no generalnie szukałam innego sposobu. I szukałam i gdzieś w  końcu znalazłam. Niestety przeglądarka zgubiła mi przepis, który mnie zainspirował. 
Cała sprawa wygląda tak: 
należy upiec biszkopt, normalnie tak jak w przepisie na roladę (lub wg innego, który się lubi). Koniecznie ciasto musi być wylane na papier do pieczenia. Ów papier mozna tez posmarować dla pewności dodatkowym tłuszczem... 
Po upieczeniu, szybkim ruchem ciasto wyrzucić na czystą ściereczkę a następnie delikatnie odkleić pergamin. 
Następnie wysmarować ciasto musem jabłkowym. Mus musi być wcześniej przygotowany. Ja, jako ta, która kocha mieć dużo przetworów, wzięłam mus ze spiżarni (tu przepis)...Ale równie dobrze można jabłka obrać, udusić i takie kłaść na ciasto. 
Następnie - wedle uznania - posypać cynamonem i zawijać. 
Zawijać trzeba delikatnie, nie za ścisło. Pomagając sobie przy tym ściereczką (dlatego wyłożyliśmy ciasto na ściereczkę nie na blat. 
Na koniec, zawinięte ciasto można posypać cukrem pudrem (wygląda ładniej). 

Koniec pracy. 
Ciasto pyszne i robi się je dużo prościej niż taką roladę, która piecze się wraz z nadzieniem. 




niedziela, 24 lutego 2013

Ciasteczka francuskie wersja wytrawna - ze szpinakiem


Już noc, już grzewa śpią ptaki śpią... Ale wpis trzeba zrobić, bo umknie.

Otóż w piątek miałam wielką ochotę na coś z ciasta francuskiego połączonego ze szpinakiem. Na obiad się nie dało - więc szybko szybko -w ramach poprawiania sobie nastroju - były łódeczki szpinakowe na kolację. Dzieci szczęśliwie też były tym zachwycone ;-)
A łódeczki mogły być na kolację tylko dlatego, że są szybkie i proste w przygotowaniu. Jakbym miała nad nimi spędzić więcej niż kwadrans (razem ze sprzątaniem porobocie), to bym ich nie zrobiła.
Przyznaję się, że pomysł na zawijanie gdzieś podpatrzyłam .. niestety nie wiem gdzie. Jak znajdę, to jeszcze poprawię wpis...

Czego potrzebujemy?

Składniki:

  • rolka ciasta francuskiego
  • mrożony lub świeży szpinak (ok 1/2 do 3/4 paczki)
  • ser żółty
  • przyprawy (sól, gałka, czosnek... z czym kto szpinak lubi.. )


Wykonanie:
Po pierwsze przygotowujemy szpinak. U mnie tym razem bardzo prosta wersja: szpinak rozmroziłam, dodałam do niego 3 cząstki wyciśniętego czosnku, troszke soli, gałki i startego żółtego sera. Tyle. Szpinak ma być smaczny zanim go nałożymy na ciasteczka!

Ciasto rozwijamy - polecam od razu na blasze (jeśli jest przekładane papierem na którym można piec. To moje tak ma). Następnie kroimy +/- na kwadraty o boku ok 4 cm (mi wychodzi ok 4x8 kwadratów z rolki)
Następnie na każdym kwadracie robimy nacięcia - jak na obrazku (czyli robimy prawie ramkę o grubości ok 0,5 cm - przy czym na 2 przeciwległych rogach pozostawiamy fragment nierozcięty). Następnie przewijamy przeciwległe (nacięte) rogi jeden pod drugim (zamieniamy je miejscami).

Teraz pozostaje tylko nałożyć nadzienie na ciasteczka. A następnie posypać startym serem żółtym.
Uwaga - w wersji dla bardziej leniwych / mających mniej czasu - zdradzę Wam sekret - można nic a nic z tym ciastem francuskim nie robić a i tak będzie ładnie wyglądało. (na zdjęciu poniżej widać, że nakładałam też po prostu na kwadraty - też wyszło ładnie - choć nie tak ślicznie jak te zawijane.


 Tak przygotowane ciasteczka wkładamy do piekarnika do 220st C. na ok 12 minut. (Aż ciasto się zarumieni).

Smacznego!








Inne wersje:
Jak wiadomo ciasto francuskie zniesie wszystko - polecam więc ciasteczka - łódeczki w wersji na słodko - z musem jabłkowym (przepis na mus jabłkowy). A jak kto nie ma jabłek - to zawsze można dodać dżem (o, nawet i przepis na dżem truskawkowy się znajdzie ;))


poniedziałek, 22 października 2012

Śniadanie z kaszą jaglaną, dynią i jabłkiem

Dziś postanowiłam wypróbować danie Agaty - Dietetyczki na śniadanie.
Wieczorem przeglądałam różne propozycje na danie z dynią i ... trafiłam właśnie na blog Agaty.

Moja wersja jest nieznacznie zmodyfikowana - bo tak mi wyszło i wyszło dobrze ;) A - i nie miałam Kardamonu - więc go nie dałam.

Składniki:
  • 1 szkl kaszy jaglanej
  • 1,5 szkl mleka
  • 1,5 szkl wody
  • 2 łyżeczki miodu 
  • 300 g dyniowego puree
  • 300 g pieczonego jabłka / musu jabłkowego
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • łyżka rodzynek
  • 2 łyżeczki jogurtu naturalnego na miseczkę gotowego dania 
  • 1 łyżeczka imbiru (suszonego lub świeżego - ja dałam suszony)
Wykonanie:

Kaszę jaglaną lekko prażymy w garnku (suchy garnek stawiamy na palniku, rozgrzewamy do ok połowy lub więcej mocy, wsypujemy kaszę jaglaną i co chwilę mieszamy. Po pewnym czasie kasza zaczyna lekko zmieniać barwę na jaśniejszą. Proces ten ponoć pomaga w pozbyciu się goryczki. Ja - leniwiec pospolity czynność tę wykonuję jak zwykle zbyt krótko (może 3 minuty).. ). Następnie zalewamy wrzątkiem. Jak się uspokoi pryskanie kaszy (bo dolewanie gorącej wody do gorącego garnka powoduje pryskanie...) to dolewamy też mleko. Czekamy aż się zagotuje i następnie gotujemy ok 17minut, po czym jeszcze na 10 dobrze jest zostawić aby kasza naciągnęła płynem. (A. dobrze jest przyjść do garnka za 2 czy 3 razy żeby zobaczyć, czy cała woda nam nie wyparowała - bo jak wyparuje/wsiąknie wszystko - to może się kasza przypalić.... Nie powinno jej zabraknąć, ale.. ).

Dynia - kroimy na kawałki, wyjmujemy pestki i to czym są otoczone i pieczemy w piekarniku min 20 miut. Następnie oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy blenderem.
Do tego dorzucamy jabłka (jeśli pieczone - miksujemy z dynią). I mieszamy. (ja sobie jabłka piekłam po prostu razem z dynią).

Do musu jabłkowo-dyniowego dodajemy miód, cynamon i imbir.
Następnie mus mieszamy z kaszą jaglaną i przekładamy do miseczek. Na wierzch kładziemy jogurt i rodzynki. można też dla ozdoby posypać cynamonem (ale nie przesadzajcie!).


Koniec. Śniadanko gotowe.
Opis może długi. Ale jak wiesz jak ugotować kaszę i zrobić mus z dyni - to wykonanie jest banalnie proste i przyjemne.
Smak tej potrawy naprawdę bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

Smacznego!


Dyniowe przysmaki  Potrawy rozgrzewające

środa, 3 października 2012

Przecier jabłkowy, bez cukru - Szybki i pyszny

Dlaczego szybki? Bo nie wymaga długiego i żmudnego obierania jabłek i jabłuszek. Bo - do tu dużo kryć - do zrobienia przecieru/musu jabłkowego często wykorzystuje się jabłka tego drugiego lub trzeciego sortu...
Dlaczego pyszny - bo pyszy. WIadomo :)

Jednak przyznaję bez bicia, że szybkość uzyskujemy poprzez użycie kilku przydatnych sprzętów kuchennych:
 Łyżki do melonów : (taka mała o ostrych brzeżkach) - służy do wydrążania pestek z jabłek
 Przecieraka do pomidorów takiego ręcznego, albo w wersji wkładki do robota kuchennego. (Oczywiście ręczny wymaga dużo więcej pracy).

Zaopatrzeni w taki sprzęt, możemy zabrać się do pracy.

Wykonanie:
  1. jabłka myjemy i wykrawamy z nich "brzydkie" kawałki (stłuczone, nadgryzione itp) i przekrawamy na połówki
  2. za pomocą łyżki do melonów - wydrążamy gniazda nasienne (nie musi być bardzo dokładnie - jak zostanie coś, to jeszcze przy przecieraniu wyjdzie).
  3. Wrzucamy jabłka do garnka i czekamy aż się rozgotują (mają być miękkie). Można bardzo delikatnie podlać wodą.Raz na jakiś czas trzeba poruszyć garnkiem lub/i w garze zamieszać.
  4. Takie jabłka przepuszczamy przez maszynkę do ucierania pomidorów. 
  5. Przecier przelewamy do garnka i gotujemy. (ew dodajemy troszkę cukru - ja w tym roku nie dodałam - wiele osób powiedziało mi, ze nie trzeba.. testuję tę wersję jak na razie z sukcesem).
  6. Gorącą masę przelewamy do gorących - wyparzonych w 120st przez 20 min słoikach, zakręcamy i zostawiamy do wystygnięcia "pod kocykiem". 
Hmm. wygląda na to, że to koniec pracy :) zostało tylko zmywanie...:(

Taki przecier jabłkowy (mus) doskonale nadaje się jako samodzielny deserek dla dzieciaków, jako dodatek do szarlotki, do ryżu, do kaszy... no same zalety. A jeśli komuś robić się samemu nie chce to zapraszam - o tu
Słodkie jabłuszka

wtorek, 21 sierpnia 2012

Przecier jabłkowy na zimę

 To jest nasz podstawowy słoiczek na zimę. Zreszta- jak już pisałam cierpimy na "klęskę urodzaju jabłek". Bardzo mnie ona cieszy. Mamy litry przecieru, czy jak kto woli, musu jabłkowego.
Jest to tzw "smak dzieciństwa"... :)
Lubię bardzo mieć dużo takich słoiczków w spiżarni. Przydają się do śniadania, na kolację, na obiad, do ciasta, do naleśników... Zastosowań tysiące!
A wykonanie - banalne.

Składniki:
  • Jabłka 
  • cukier - do smaku
Wykonanie:

Jabłka należy pracowicie obrać ze skórki i wydrążyć gniazda (czyli pozbawić jabłka ich ogryzków;) )
dla przyspieszenia procesu gotowania można je rozdrobnić w sposób dowolny (np pokroić w ćwiartki, albo zetrzeć na tarce).
Do wielkiego gara wlać troszeczkę wody i włożyć do nich jabłka. Gotować na małym ogniu. Dosyć długo, ale nie tak długo jak dżemy. Trzeba cierpliwie poczekać aż jabłka się rozpadną. I teraz są 2 szkoły:
- można rozetrzeć blenderem na gładką masę - mamy wtedy mus jabłkowy
- można nic nie robić - mamy wtedy takie jabłka w kawałkach - niektórzy wolą taki np do szarlotki.
Na koniec dodajemy troszkę cukru. Można więcej, można mniej, ale troszkę trzeba - dla lepszego zakonserwowania musu. (taka wersja bez cukrowa będzie później - pewnie za 3 tyg, jak będę miała nową dostawę jabłek).

Wrzący mus wlewamy do gorących słoików, zakręcamy je i odstawiamy do wystygnięcia. A później już tylko do spiżarni na półkę.

Polecam! :)




Konfitury Smaki naszego dzieciństwa Słodkie jabłuszka