Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 grudnia 2015

Kotlety / placki z kaszy gryczanej

Niestety nie mam ich zdjeć, bo nie smażyłam ich w domu... więc musi Wam na razie wystarczyć sam opis... Wyglądają jak większośc kotlecików / placuszków z kaszy gryczanej. Mam nadzieję niebawem wyczyn ten powtórzyć i dzięki temu uzyskać zdjęcia... ale nic nie obiecuję. Stwierdziłam, ze zapisać muszę, bo inaczej znów mi fajny przepis ucieknie...




Składniki:

  • pół szklanki kaszy gryczanej
  • 1 mała cukinia
  • 2 średnie cebule
  • 1 kopiasta łyżka natki pietruszki
  • 3 jajka
  • 2 łyżki kopiaste mąki 
  • ew. 2 łyżki kopiaste startego sera żółtego
  • sól, pieprz, tłuszcz do smażenia


Wykonanie:
Kaszę ugotować.
Cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach, posolić i odstawić na kwadrans. Po tym czasie odcisnąć nadmiar soku. (nie obierałam cukinii, to zdjęcie pochodzi z mojego archiwum..)
Cebulę drobno pokroić i podsmażyć na patelni.
Następnie wymieszać razem kaszę, cukinię, cebulę, natkę, jajka, mąkę i ser. Doprawić do smaku.
Smażyć na rozgrzanej patelni na rumiano z każdej strony.

niedziela, 8 lutego 2015

Syrop z cebuli - czyli tradycyjne

Ostatnia choroba upłynęła nam pod literką C jak cebula i czosnek. A to z tej prostej przyczyny, że jak dzieciaki się pochorowały, to w domu nie było ani jednego buraka, by dzieciom coś wspomagającego zrobić (czytaj nasz podstawowy sposó na kaszle i katary - sok z buraka).
Poza tym... coś mi mówiło, żę trzeba jakiejs innej broni tym razem spróbować. Sięgnęłam więc tym razem po "Leki z bożej apteki" i poszukałam tam znanego chyba wszystkim przepisu na syrop z cebuli. I pomyślałam, że w sumie nie wiem jak go najlepiej zrobić...
I dobrze - bo tu w przepisie dodatkowo był czosnek, który wspomaga organizm w walce z chorobą. Wiadomo. W każdym razie odgwizduję sukces kuracji - dzieciaki kaszlały 1-2 dni. Teraz ewidentnie z choroby wychodzą :)
(oczywiście poza sokiem z cebuli stosowaliśmy inne nasze chwyty, ale  już standardowe dla nas w każdej chorobie). Dość opowieści. Polecam wszystkim - choć może nie jest to najpyszniejsza rzecz na świecie...

Składniki:
1 cebula
1-2 ząbki czosnku
miód / cukier trzcinowy / cukier

Wykonanie
Do słoika wkładamy warstwami - cebulę i czosnek pokrojone w cienkie plasterki i zasypujemy cukrem / zalewamy cienką warstwą miodu. Następnie słoik zakręcamy i stawiamy w ciepłym miejscu na ok 3 godziny. Po tym czasie cebula puszcza sok.
Podawać dzieciom wielokrotnie w ciągu dnia (co 2-3 godziny).

Następnego dnia można zrobić następny. (Nigdzie nie znalazłam informacji ile taki syrop może stać. Na szczęście nie miałam z tym problemu bo słoik na wystarczał na 1 dzień.).

Zdrowia dużo wszystkim życzę!



wtorek, 4 listopada 2014

Zupa na gwoździu z jarmużem

Cel: Zupa na obiad. Dziś.
Ogląd sytuacji: nic nie ma w domu! Jakaś kompletna pustka... hm... z czego można zrobić zupę... cebula, marchewka, ziemniaki... jarmuż? nie.... jarmuż... a może tak? ... dobra, jarmuż... o i kasza jęczmienna - to będzie bardziej najadające.. 

Efekt - zupa gotowa. Dzieci marudziły troszkę na jej konsystencję (ble takie flaki z jarmużu... ble....), więc dostały zupę w wersji "krem". Zjadły tak szybko, że aż nie zauważyłam kiedy ;) A ja tam pozostaję przy swoim - wolę zupę w kawałkach (i tę proponuję). 

Nie twierdzę, że jest to niewiadomojakapysznazupa. Ale jest smaczna. I jest dowodem na to, że można kombinować i rózne dziwne rzeczy do zupy ogólnej wrzucać. Nie miałam ani selera, ani pietruszki ani pora... a efekt i tak uzyskałam smaczny :) 

Absolutnie nie wiem co się stało ze zdjęciem zupy... czekałam aż się zgra z aparatu a tu na aparacie go nie ma :( więc musicie się zadowolić zdjęciem jarmużu i to w dodatku nie moim a pobranym z Wikipedii) i uwierzyć, że wyglądła tak jakby ktoś do zupy jarzynowej dodał posiekaną kapustę... (w ilości niewielkiej)
(źródło zdjęcia http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/20/Boerenkool.jpg/800px-Boerenkool.jpg)

Składniki:
  • 1 średnia cebula
  • 5 marchewek
  • 2 średnie ziemniaki
  • 4 liście jarmużu
  • 1/4 - 1/3 szklanki kaszy jęczmiennej
  • sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, owoc jałowca, majeranek...
  • masło / inny tłuszcz zdrowszy
Wykonanie:

W garnku podgrzewamy tłuszcz i wrzucamy obraną i pokrojoną cebulkę. Czekamy aż się zeszkli (można ciut posolić). Następnie dodajemy pokrojoną w kosteczkę marchewkę i też lekko obsmażamy. Na koniec dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki. Zalewamy warzywa wodą. Dodajemy kaszę i przyprawy. (sól można dodać później - zobaczycie, inaczej smakuje zupa). Po chwili dodajemy opłukany jarmuż. Najlepiej od razu posiekany. (w mojej wersji zupy posiekałam 2 liście, a 2 wrzuciłam w całości i później z zupy usunęłam - by mniej się rzucał w oczy...)
Gotujemy ok pół godziny(a nawet 20 min wystarczy) - aż warzywa będą miekkie. 

Smacznego. Nie ma co tu kombinować zupa jest prosta i ewidentnie na gwoździu ;)
Szybkie zupy! Zupa na jesień Smaczna Jesień

niedziela, 26 stycznia 2014

Zupa cebulowa - na męczący kaszel

I kolejna babska próba. Znalazłam na dziecisaważne przepis na zupę, którą dobrze jest podawać dzieciom (i nie tylko) w chorobie. A, że moje małe radości są teraz mocno prychające, a zupy w garnku nie było, postanowiłam wypróbować nowy przepis. Ponoć wspaniale się sprawdza dla tych, których kaszel męczy i jeść się nie chce. (tzw. pobudzenie apetytu).A. ta "łuska" z cebuli - ponoć źródło rutyny. Cenne. Ale tylko z eko-cebuli.
Oto co wyszło:

W smaku - bardzo delikatna. Brakowało mi nawet jakiegoś "czegoś", ale na 99% jest to kwestia braków w moich przyprawach - nie miałam dziś ani hyzopu, ani kolendry ani kozieradki. Zamiast tego dodałam pieprzu i słodkiej papryki.
Poza tym w porządku. Bardzo płynna, z grzankami - super. A. No i dla dorosłych bym jej jednak nie mieliła blenderem (tak zresztą jest w orginalnym przepisie). Może ew. dodatek sera zółtego na koniec.. ? Trzeba pokombinować. Moja była wersja dziecięca.


Składniki:
  • 2-3 duże cebule z łuską;
  • 1 marchewka;
  • 1 pietruszka;
  • kawałek selera;
  • liście od selera;
  • 1 ząbek czosnku;
  • oliwa z oliwek;
  • przyprawy: 
    • szczypta kminku, 
    • 1 łyżeczka mała hyzopu,
    • 1 łyżeczka lubczyku, 
    • mielone nasiona kolendry, 
    • 1/3 zmielonej kozieradki, 
    • 2 liście laurowe, 
    • 2 ziarna ziela angielskiego, 
    • 3/4 łyżeczki soli morskiej.
  • ok 1,5 litra wrzątku

Wykonanie:
W garnku rozgrzać oliwę i wrzucić szczyptę kminku, chwilkę poczekać. Dorzycić pokrojoną w plasterki cebulę oraz czosnek. Gdy cebyla się zeszkli dodać marchewkę, pietruszkę pokrojone w talarki oraz seler (pokrojony drobno). Dodać klika łyżek wody i poddusić warzywa około 10 minut. Następnie zalać wrzątkiem, dodać wszystkie przyprawy. (to jest ten moment, kiedy można dodać łuski cebuli). Gotować na małym ogniu 35-40 minut. Po ugotowaniu wyjąć łuski (o ile były).
Podawać z ziemniakami lub grzankami.
Można przetrzeć blenderem - uzyskamy wtedy płynną zupę - krem.

środa, 15 sierpnia 2012

Zupa krem z cukinii, z pomidorem i tymiankiem

Zaległości mam 1001 i jeszcze troszkę... I kompletnie nie wiedziałam za co sie zabrać. Czy za paluszki z cukinii, czy już przejść do tematu jabłek (ich "klęski urodzaju" właśnie doświadczamy). Ale Zosieńka napisała, że czeka na zupę, więc wstawiam zupę ;)


Przepis jest inspirowany tym : zupa-krem i jest moją totalnie wolną jego interpretacją, na rzecz tego co mam w kuchni. ;-)

Składniki: 
  • 1 duża cukinia
  • (1/2 litra)Rosół lub wywar z warzyw (ja miałam to drugie)
  • pomidory (2 małe)
  • cebula lub por
  • koperek (garść niewielka)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz, tymianek
  • śmietana (do podania, nie koniecznie, ale moim zdaniem dobrze robi).

Wykonanie I (podstawowe)
Na patelni podgrzewamy pokrojoną w plasterki cebulę lub por (zależnie od tego co tam mamy). Jak się zeszkli dodajemy pokrojoną cukinię (Trzeba ją wcześniej obrać, wydrążyć z niej pestki i pokroić na kawałki). Podsmażamy do miękkości cukinii. I dodajemy resztą - pomidory obrane ze skórki, koperek, sól, pieprz i tymianek. 
Tak przygotowane warzywa zalewamy wywarem warzywnym (lub rosołem, co tam kto ma). I chwilkę gotujemy. Ponoć wystarczy 5-7 min, ale ja gotowałam ponad 10 i było też dobrze ;)
Następnie całą zupę miksujemy blenderem i podajemy ze śmietaną. 
Smacznego:)

Wykonanie II (dla dzieci, bez patelni)
Jest to wersja bardziej zdrowa - no bo nic nie smażymy na oleju (fuj fuj). Tylko gotujemy. Dodatkowo brudzi się mniej naczyń ;) No i też pomocna, gdy nie mamy wywaru z warzyw gotowego, bo można gotować cukinię w tym samym czasie i w tym samym garnku, co wywar. 
Ale zakładając, żę wywar jest:
Do garnka z wywarem dodajemy pokrojoną drobno cukinię i por lub cebulę i gotujemy do miękkości, dodajemy obrane pomidory i gotujemy jeszcze 5 minut. Na koniec dodajemy koperek i tymianek i wszystko razem miksujemy. 
A... i nie zapominamy po drodze o oliwie (jakiś tłuszcz zupa mieć musi, mało bo mało, ale musi... ;) ).

ps. 
Jeśli chodzi o wywar z warzyw, to ja robię go tak jak Podstawową zupę jarzynową, z tą modyfikacją, że nie kroją warzyw na kawałki i nie dodaję ziemniaków. 




Zimowa zupa krem

piątek, 27 lipca 2012

Placki z kurczaka, cukinii i marchewki

Trudno nadać tytuł temu co zrobiłam... ale po prostu chodzi o placki na obiad lub kolację. Miałam pierś z kurczaka i cukinię i coś mi powiedziało, że da się to razem połączyć.
Ach - wiem skąd pomysł - mój kolega Tomek robi ponoć pyszne placki z kurczaka, jajka i pieczarek. A ja w kuchni pieczarek nie mam, więc... takie cudo wyszło. I przyznaję się, że mi bardzo smakowało :)


Składniki:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • Cukinia
  • ok 3-4 marchewki
  • natka piertuszki
  • szczypiorek
  • 3 jajka
  • 1 mała cebula
  • ew. 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej (lub zwykłej)
Wykonanie:
Bierzemy dużą michę i wrzucamy do niej:

 Pokrojonego w małe kosteczki kurczaka

 Szczypiorek również drobno pokrojony
 Drobno pokrojoną cebulę

 Posiekaną natkę

 Utartą na tarce o grubych oczkach cukinię 


 Utartą na drobnych oczkach marchewkę.

I wszystko razem wymieszać. Powinno wyglądać +/- tak:


Na koniec dodać 3 jajka (chyba, że są jakieś wybitnie małe, to ze 4 też mogą wejść).

A. na koniec można dodać mąkę. Ale nie jest to rzecz niezbędna. Po usmażeniu będą miały troszkę inną konsystencję.

I dalej nie pozostaje nam nic innego jak spokojnie usmażyć z 2 stron :)
Na patelni teflonowej można spokojnie beztłuszczowo smażyć. Ale to już jak kto lubi.












piątek, 30 marca 2012

Piątkowy obiad dla zabieganych

Piątek... czyli dzień, kiedy standardowy obiad : "kotlet+ziemniaki+surówka" nie zawita na naszym stole... I co? Jak zwylke problem. Szczególnie, gdy już tarta była przez ostatnie 3 tygodnie przeplatana z naleśnikami w najróżniejszych formach... Jak dodamy do tego chroniczny brak czasu... to pomysł na obiad gotowy ;)


Jaki? No chyba nic prostszego już być nie może.

Składniki:
  • makaron
  • 4 jajka
sos:
  • 2 średniej wielkości marchewki
  • średniej wielkości cebula
  • przecier pomidorowy
  • ew. troszkę mąki
  • ew. ser żółty do posypania
  • sól, pieprz, oregano... co tam kto lubi.
Wykonanie:

wersja "wszystko osobno":

(3 rzeczy należy wykonac w dowolnej kolejności (dbać tylko, by sos i makaron na koniec były ciepłe. )

 1. makaron:
ugotować (z solą i olejem), odcedzić, zalać troszkę zimną wodą, by nie był posklejany.
 2. jajka:
ugotować, zalać zimną wodą (by skorupka odchodziła od białka), obrać, pokroić w kosteczkę.
 3. sos:
cebulkę pokroić wrzucić na rozgrzaną patelnię, lekko osolić i zeszklić.
marchewkę obrać, zetrzeć na tarce, dorzucić do cebulki, przykryć pokrywką; dusić ok 10-15 min; mieszać co jakiś czas;
dolewamy przecier pomidorowy (lub pomidory w dowolnej innej formie). po zagotowaniu ew dodajemy troszkę mąki z wodą - by zagęścić sos.
No i rzecz jasna dodajemy wszelkie przyprawy do smaku.
Koniec.
składniki 1, 2, 3 układamy na talerzu w tej właśnie kolejności. ew. posypujemy serem żółtym . :)


wersja zrównoleglona:

 Przygotowanie trzeba zacząć troszkę wcześniej - bo już na przełomie lata i jesieni - wtedy jest czas na robienie przecierów pomidorowych (pomidory się gotuje, przecedza i wstawia do słoików, pasteryzuje - chyba najprostszy z przetworów, a jaki przydatny) .

Jak nie ma przecieru, to myślę, ze koncentrat pomidorowy z wodą też będzie dobry,albo pomidory z puszki, czy po prostu zwykłe pomidory..

A teraz tak. Po pierwsze jajka - gotujemy na twardo.

Jak już jajka się gotują, zabieramy się za sos. Kroimy cebulę drobno i wrzucamy na patelnię - niech się zeszkli. Obieramy marchewki i ścieramy na średniej tarce i wrzucamy do zeszklonej cebuli (czas obrania marchewki i ztarcia jej powinien akurat cebuli wystarczyć...). Patelnię przykrywamy.

Marchewka powinna tak ok 10 min się dusić.

Teraz wracamy do jajek. (zakładam, że się właśnie ugotowały). Zalewamy zimną wodą, obieramy i kroimy na drobne kawałki (ja mam taką fajną szatkownicę do jajek... to najprościej).

Teraz nastawiamy makaron, bo on z reguły też tych ok 10 min potrzebuje.

i ... wracamy do marchewki. Jak już się troszkę poddusiła, to zalewamy ją przecierem pomidorowym i dodajemy przypraw. Jeśli sos jest mało gęsty, można dodać troszkę mąki. (wcześniej rozprowadzić w zimnej wodzie!)

Wszystko ładnie mieszamy i przykrywamy pokrywką. Niech sobie stoi na gazie na minimalnym ogniu do czasu aż bedziemy gotowido podawania obiadu.

Jeśli dobrze myślę, to jak tylko makaron się ugotuje - to mamy już wszystko: makaron, sos i jajka. ew. można wszytko jeszcze posypać żółtym serem.
Ja to proponuję by podawać w formie "piramidy" na dole makaron, później jajka a na górze sos.
Ale są tacy, co nie lubią takiego mieszania - można i tak:
 Czas wykonania? ok 30 min, jak wszystko dobrze zgrać.

Dania Postne



środa, 22 lutego 2012

Podstawowa zupa jarzynowa


Dziś popielec, więc żadnych tam słodyczy, tylko prosta, lekka zupa jarzynowa.
Przepis stary jak świat. Jak teraz o tej zupie myślę, to uważam, że jest to najprostsza a zarazem i podstawowa zupa. Jednak zanim zaczęłam masowo te zupy gotować, to była ona dla mnie wielką zagadką ;)




Specyfiką tej zupy są przyprawy. Dlaczego? Z tej prostej przyczyny, że kiedyś tam - jakieś pewnie 2 lata temu - ktoś mi nawkładał do głowy, że kostka rosołowa to największe zło, które można dać dziecku do zupy. A i zupy na wywarze mięsnym odpadały, no bo ponoć też na początku tego wywaru się dzieciom dawać nie powinno.
I tak powstała ta prosta zupa. Aaaaby miała smak - musiałam zacząć kombinować z przyprawami. :) Cały czas coś zmieniam i do tego zachęcam :)

Dobrze. Koniec gadaniny - do roboty!

Zaczynamy od obrania i pokrojenia warzyw.
Proporcje +/- takie:

  • 4 marchewki (smaczne, słodkie!)
  • 4 ziemniaki
  • 2 pietruszki (jeśli są mniejsze od marchewek)
  • 2 pałki selera naciowego ( Seler naciowy - bo ponoć seler zwykły ma dużo histamin i uczula... ) 
  • 1 por
  • 1 średnia cebula


Kroić można w kostki, w paski ucierać na tarce. Co kto lubi. A na koniec zawsze można zmiksować i mówić, że jest to wyśmienita zupa-krem. ;-)

Warzywa wrzucamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Nie za dużo tej wody - by to była zupa a nie woda z warzywami...
Do garnka dodajemy przyprawy (jakie kto lubi). Ja dodaję:

  • 1 liść laurowy
  • 4-5 ziarenek ziela angielskiego
  • 5-8 ziarenek pieprzu
  • łyżeczkę soli
  • szczyptę estragonu
  • szczyptę majeranku
  • szczyptę lubczyka
  • szczyptę oregano


A po ugotowaniu - ok łyżki posiekanej natki pietruszki i łyżkę masła. (ew oliwy z oliwek, ale moim zdaniem z masłem jest smaczniejsza)

Taka zupa gotuje się ok pół godziny na wolnym ogniu, pod przykryciem, rzecz jasna.. .Inaczej po tej pół godzinie nic nam z zupy nie zostanie ;)

Troszkę jest tak, ze zupa czasem jest smaczna, a czasem jest to głównie woda. Zależy to od tego
- jakie mamy warzywa (czy marchewka jest smaczna)
- jak dużo mamy warzyw w stosunku do wody (ja często gotuję w zupie też warzywa dla maluchów - to zdecydowanie poprawia sytuację)
- jak dużo mamy warzyw nadających smak (cebula, por, fasola, kapusta, groch, soczewica...)

No i tyle.
życzę smacznego :)





Dania Postne

piątek, 27 stycznia 2012

Tarta ze szpinakiem


Tarta szpinakowa jest moją ulubioną tartą (choć chyba nie powinnam się przyznawać do tego, że jednocześnie jest to jedyna tarta, którą robiłam... Ale jak już raz zrobiłam to pokochałam :)  )

Jest bardzo miłą odmianą, szczególnie na piątek :)

Do roboty.


Po pierwsze ciasto: 


  • 30 dag mąki przennej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 20 dag masła/margaryny
  • 1/2 łyżeczki soli
  • szczypta imbiru
  • szczypta gałki muszkatołowej 


Ciasto się świetnie zagniata zarówno w misce, na stolnicy jak i mikserem (pod warunkiem, ze masło/margarynę mamy odpowiedno rozpuszczoną)...


Jak mam czas i ochotę, to robię tak:

Mąkę przesiewam na stolnicę/do miski, wbijam jajko i żółtko, dodaję pokrojone na kawałeczki masło. Mieszam i szybko zagniatam.

Dziś - z lenistwa - skorzystałam z pomocy mojego pomocnika - miksera. Wszystko tak samo, tylko zamiast wkładać w ciasto swoje ręce, włożyłam ręce robota ;) Pod koniec rzeczywiśćie przydało się chwilkę pozagniatać moimi rękoma, ale to była dosłownie chwilka.


Gotowe ciasto wkładamy do lodówki. (klasycznie- na godzinę, leniwie - na czas przygotowania farszu).


Zajmijmy się więc szpinakowym wkładem.


Masa:

  • paczka szpinaku
  • 2-3 ząbki czosnku
  • ew. 2 cebule
  • 2 łyżki oliwy
  • 200ml kwaśnej śmietany
  • 3 jajka
  • sól
  • pieprz
  • gałka muszkatołowa
  • 10-20 dag sera żółtego 

Ser żółty ucieramy na tarce.
Jajka trzeba rozmieszać ze śmietaną, solą, pieprzem i gałką. I jak będzie wymieszane - dodać ser żółty.
A szpinak podsmażyć (a bardziej rozpuścić) na oleju z czosnkiem. Ew. cześniej zeszklić cebulkę i też do tego szpinaku dodać..
No i cóż? Wszystko razem wymieszać. I oto mamy gotową masę.

Teraz tak. Ciasto po wyjęciu z lodówki należy rozwałkować i przełożyć do formy i chwilkę podpiec (tak na tak zwane oko - by się przyrumieniło ślicznie).
Później - wyjmujemy ciasto i na ciepłe ciasto nakładamy ciepłą masę i wkładamy do piekarnika na jakieś 20 minut.

Ja nastawiłąm piekarnik na 180 st. Bo tak piekę też szarlotkę. I wyszło dobrze. :)

Wyszło pysznie... :):) I nawet moim chłopakom smakowało!