Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierniczki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2014

Domowa przyprawa do piernika


Wreszcie nadszedł ten dzień! Zrobiłam własną przyprawę do piernika. Cudownie pachnącą, korzenną.. wyśmienitą. Już rok temu się zbierałam, ale nie udało się. Wiecie jak mi cudownie dom od tego pachniał? Zestaw przypraw jest pewną kompilacją różnych przepisów na które natrafiłam. To co jest pewne - to cynamon, imbir i goździki. U mnie w tym roku dużo więcej pyszności :)


Składniki:

  • 40-50 g cynamonu (najlepiej utartego z laski, ale może być też już mielony)
  • 10-15 g goździków (2 łyżki)
  • 2 płaskie łyżki zmielonego, suszonego imbiru
  • 10 g gałki muszkatołowej (1-2 ziarna) - uwaga często mielona w sklepie gałka jest zwietrzała...
  • 15 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka pieprzu (kolorowego)
  • 1 - 2 gwiazdy anyżu - czyli ok 8-16 ziaren
  • 5g (2 łyżeczki) ziaren kardamonu

 Wykonanie:

Wykonanie całości ogranicza się do skutecznego zmielenia na proszek wszystkich składników i dobrego wymieszania. Można zrobić np. tak:
- gałkę muszkatołową zetrzeć na tarce
- resztę przypraw wrzucić do moździerza i ubijać.  (tylko pamiętajcie, ze imbir musi być suchy, jeśli macie świeży - to wcześniej trzeba go przygotować do tego celu)
Jeśli ktoś ma wystarczająco dużo siły i samozaparcia - wystarczy moździerz. Ale można tez wszystkie przyprawy wrzucić po chwili ubijania do młynka do kawy - u nas sprawdził się idealnie.
A. Anyż brałam same ziarna, nie całe gwiazdki, czytałam gdzieś że można dać całe gwiazdki, ale się nie odważyłam.
Smacznego i pachnącego!




Piernik świąteczny, piernik staropolski na święta Wigilijny Piernik 2014 Korzenne przysmaki Wigilia 2014 Świąteczne słodkości!

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Lukier do dekorowania pierniczków

Pierniczki gotowe, to czas je polukrować :) (po przepis na pierniczki zapraszam tu - krajanka piernikowa ).
Co roku robiłam lukier z cukru pudru i z wody. Ma on tę zaletę, że jest smaczny i bardzo łatwo sie go przyrządza. Niestety - trudno jest robić nim jakieś sensowne wzorki - bo po prostu się rozlewa.. 
W tym roku postanowiłam wypróbować coś, co krąży po sieci pod nazwą "Lukier królewski". I muszę przyznać, że się nie zawiodłam ! 
Konsystencja - idealna do lukrowania i smak dobry. 

Składniki:
  • 2 łyżki białka z jajka kurzego (czyli ok. 1 białko)
  • 1 szklanka cukru pudru

Wykonanie:
Białko i cukier wkładamy do miski i pałką do ucierania - ucieramy. Tak długo aż masa stanie się jednorodna (nie będzie czuć cukru), bielutka i gęsta. Lepiej na wszelki wypadek wrzucić na początek mniej cukru - bo zawsze, gdy stwierdzimy, że potrzeba, można dorzucić. Z białkiem tak prosto nie jest. 

Teraz  pytanie podstawowe - jak to nakładać na pierniczki? 
Można łyżeczką, można szprycą, można podobno rożkiem z pergaminu, można podobno zrobić maleńką dziurkę w rogu plastikowej torebki... Ja wzięłam dużą strzykawkę (20 ml) i nią nakładałam i wszystkim sposób polecam! (pewnie wszyscy to wiedzą, a mi wymyślenie tego zajęło chyba pół godziny... należy nakładać lukier od drugiej strony - rozkładając strzykawkę na 2 części. Wciąganie "dziubkiem" jest pomysłem karkołomnym...).

Lukier bardzo szybko zastyga i wygląda pięknie

Próbowałam robić kolor żółty - wyszedł "żółtawy" - dodałam troszke kurkumy do gotowego lukru. (bałam się dodać za dużo - by nie było owej kurkumy zanadto czuć.. ;) )

I chyba tyle. Z tych 2 łyżek białka polukrowałam prawie wszystkie pierniczki  (7/9), które zrobiłam z ponad kilograma mąki.

 ps. na tym zdjęciu widać - środkowy pierniczek zrobiony przez Basię ;-)

Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Świąteczne pierniczki zwane krajanką piernikową

Adwent. Znaczy - idą Święta! A jak idą święta, to trzeba się zabrać za świąteczne pierniczki :) W tym roku wiedziałam, że będę miała pomocnika przynajmniej jednego. Ale nie miałam sumienia pozostałym odmówić współpracy. Wyobraźcie sobie, że udało się nam wytłumaczyć najmłodszym, że ciasto jest do tego, by z niego wykrawać pierniczki a nie po to by je wsadzać czem prędzej do buzi. ;)


Przepis jest stary jak świat. Moja mama zawsze takie pierniczki robiła. Zawsze były pyszne. Tylko - warunek jest taki, że trzeba je zrobić przed mocno przed świętami (ok miesiąca najlepiej) a następnie przechowywać w szczelnym pojemniku.

Składniki:

  • 1,25 kg. mąki
  • 40 dkg cukru
  • 25 dkg pszczelego miodu
  • 5-10 dkg tłuszczu
  • 2 jaja
  • karmel
  • 1,5 dkg sody oczyszczonej
  • 1 paczka przypraw korzennych
  • ew. łyżka kakao

Wykonanie:
Przyrządzić karmel:
2dkg cukru zarumienić silnie na patelni, wlać 1/8 l. wody (uwaga pryska!), zagotować. A. Jeśli podczas wlewania wody cukier zastygnie, nie trzeba się bardzo martwić - tylko później, jak już się woda zagotuje, trzeba troszkę pogotować - aż się wszytko rozpuści. I tyle.

Następnie, zabieramy się za wykonanie ciasta:
Cukier trzeba zalać gorącym karmelem, wymieszać i rozpuscić. Następnie dodać miód i przyprawy, (i ew. kakao) zagotować ostudzić.

Ja pod koniec studzenia (jak masa jest dalej dobrze ciepła, ale już nie gorąca), dodaję masło (bo z tłuszczy wbieram właśnie masło, jeśli mam). Dzięki temu od razu się ostudzi. W orginalnym przepisie tłuszcz dodaje się dopiero do mąki.

A no i kakaowe przestępstwo - dodanie odrobiny kakaa troszkę przyciemnia i nadaje bardziej "piernikowego koloru";)

Mąkę przesiać do miski, dodać miód, sodę jaja tłuszcz wymieszać łyżką.

Wyłożyć na stolnicę i zagnieść jak na pierogi, wyrobić bardzo starannie. Jak za gęste - dodać wody, za żadkie - mąki.


I znów - ja stosuję taką taktykę, że do miski wsupuję najpierw troszkę ponad pół kg mąki, dodaję resztę składników (miód, sodę, jaja i tłuszcz) i mieszam. Jak już jest w miarę jednolita masa, dodaję powoli więcej mąki. A jak już się robi zbyt gęste, przekładam na stolnicę i zagniatam do końca. Tak jest moim zdaniem łatwiej. 

Gotowe ciasto, wałkujemy na grubiść ok 0,5cm i wykrawamy piękne kształty :)
Piec w piekarniku 180st przez ok 10 minut - mają urosnąć i się zarumienić.
A. podczas układania na blasze trzeba pamiętac, że rosną - im grubsze, tym więcej przybierają.


Adwent rozpoczęty! Pierniki zapakowane do metalowych pudełek. Cierpliwie czekają aż zabiorę się za lukrowanie.

ps. Moja siostra, jeśli dobrze pamiętam, na 2 dni przed planowanym podaniem pierniczków do konsumpcji, sprawdza, czy aby na pewno już dobrze zmiękły. Jeśli nie - to do puszki z pierniczkami dodaje kawałeczek jabłka. I jak za sprawą czarodziejskiej różdżki miękną :)

  Cud, miód i cynamon Ciastka na jeden kęs - NAGRODA