Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigwa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 października 2015

Sok z owoców pigwowca - na wzmocnienie

Jak kiedyś będę miała dom z wielkim ogrodem... to (poza wszystkim innym) posadzę sobie tam pigwowca. ... Przepyszne galaretki... no i ten sok. Ten sok jest absolutnie pyszny, wspaniały, cudowny, orzeźwiający... no aż mi się błogo zrobiło...
Nie jestem jego autorką, (przepis znalazłam tu: dancia) a szkoda, bo mogłabym się czymś pysznym pochwalić ;)
Jedyny kłopot polega na tym, ze trzeba te maleńkie i twarde owoce pozbawić gniazd nasiennych... Jeśli nie chcemy później wykorzystać owoców na galaretkę (choć jest to błąd!), to mozna nie drylować bardzo dokładnie... ale .. ja jednakowoż polecam się bardziej postarać i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.


Składniki:

  • 1,5 kg owoców pigwowca,
  • 1 kg cukru,
  • duży słój
Wykonanie:


Owoce należy dokładnie umyć i osuszyć. Następnie wykonać trudną pracę i pozbyć się z nich gniazd nasiennych. (w tym rzecz jasna pestek)
Pokroić dość drobno (np. na ósemki), wrzucić do słoja i raz na jakiś czas przesypywać cukrem. Tak by na sam koniec w słoju wylądowały wszystkie owoce i cały cukier.
Słoik przykryć ściereczką i postawić (najlepiej na słońcu), co jakiś czas mieszać (potrzącaś słojem) i czekać aż puszczą dużo soku. Trwa to około 3 dni.
Przelać sok do mniejszych słoików / butelek. Przechowywać w lodówce.

No i cieszyć się smakiem - jako wspaniałym dodatkiem do herbaty, albo po prostu do wody.

I polecam z owoców zrobić galaretki albo żelki. wychodzą pyszne ale przepis to będzie innym razem.


Jesienne Superfoods

środa, 29 października 2014

Konfitura z pigwy z dodatkiem pigwowca

Z pigwy można zrobić dużo pyszności. Ja miałam w swojej kuchni tym razem raz pigwę raz pigwowca.
Konfitura, którą robimy powinna mieć kawałki owocu w całości. Jak za długo się gotuje - to nam się kawałki rozgotują i to już nie będzie to.
Pytanie tez zawsze jest o to ile tego cukru dodawać. Jeśli chcecie, by było czuć, ze konfitura jest z pigwy - tzw jest kwaśna - to nie można z cukrem przesadzić.
Moje prywatne zdanie o tej konfiturze jest takie, że jako dżem - jest smaczna (nawet bardzo, sporo gości mi ją bardzo komplementowało)- aczkolwiek ja spodziewałam się czegoś bardziej kwaskowatego. Ot tyle mojego komentarza. Przepis mam od Emilii.
A. ja moją konfiturę robiłam z pigwy. Czyli tego większego owocu. A po pewnym czasie - jak mi się pigwa za bardzo rozgotowała - dodałam owoce pigwowca.
Mam wrażenie (choćnie sprawdzone), że ta konfitura byłaby smaczniejsza z samych owoców pigwowca. ale nie wiem czy miałaby wtedy taki fajny kolor. Moje doświadczenie mówi, ze na samej pigwie trudno otrzymac te kawałki owoców widoczne.


Polecam róbcie.  : )



Składniki

  • 1kg mieszanki pigwy i pigwowca
  • 1kg cukru
  • ew. 1szklanka wody
  •  7 goździków
  • łyżeczka soku z cytryny
Wykonanie:

Po pierwsze pigwę (i pigwowca) należy obrać i pokroić w kostkę średnio-drobną... (zbyt malutkie cząstki się rozpadną..).
Następnie zasypujemy owoce cukrem i zostawiamy na jakiś czas (np. na noc). Pigwa powinna puścić sok. Jesli nie puści - dodajemy szklankę wody do garnka. Poza tym dodajemy goździki i gotujemy na nie za dużym ogniu ok 1 godziny. W tym czasie owoce powinny nabrać charakterystycznego bursztynowego koloru. Na koniec dodajemy sok z cytryny, dajemy się konfiturze jeszcze 15 minut pogotować. Wrzącą masę przekładamy do gorących słoików i pozwalamy się im pasteryzować "na sucho"/ "pod kocykiem". (czyli czystą pokrywką zakręcamy i - dla pewności - stawiamy na pokrywce i przykrywamy słoiki kocykiem. Niech tak sobie stygną).




Przetwory na widelcu

sobota, 26 stycznia 2013

Placek z jabłkami Babci Ewy


.. który okazał sie być Plackiem z jabłaki cioci Madzi. ;-) A ja żyłam tyle lat w nieświadomości ;)
Ale skojarzenie zostało miłe :)
To właściwie nie jest mój przepis. To jest ciasto które w tym domu robi moja lepsza połowa. Muszę przyznać, że zawsze bardzo mnie to cieszy :) A ciasto ma przynajmniej 2 dobre cechy:
- jest bardzo smaczne
- szybkie w wykonaniu

i dodatkowo lekkie ( w sensie nie takie bardzo słodkie).

Składniki:

  • 4 jabłka
  • 4 jajka
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oleju
  • 1,5 łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao (czarnego - najlepiej z wiatrakiem ;) )
  • klika szczypt cynamonu (do posypania jabłek)
Wykonanie:
Jabłka obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Posypać je cynamonem (równomiernie - czyli trzeba pomieszać).

Jajka wbić z cukrem, dodać do tego mąkę, olej, sodę, kakao, następnie wymieszać. Wsypać jabłka z cynamonem, jeszcze raz wymieszać i przelać do blaszki. 

Piec w 180st ok 45 minut.

Uwagi:
Tym razem była wersja z pigwą wyjętą z pigwowej nalewki... Mnie to bardzo smakowało, aczkolwiek ciasto zmieniło swoją strukturę. W wersji oryginalnej - z samymi jabłkami - po ipieczeniu całe ciasto jest mięciutkie. A pigwa nie rozmięka podczas pieczenia. Co oznacza, że jest bardziej wyrazista w smaku. 



Ciasto z czystym sumieniem dodaję do akcji "Szybkie ciasta" :)
Oraz do "Smakołyki dla babci i dziadka" - ale chyba głównie jako ciasto - wspomnienie (przynajmniej w tym roku dziadkowie nie dostali żadnych ciast od nas... Ale - z drugiej strony trzeba przyznać, że jako ciasto miękkie w swojej formie ... ,no sami rozumiecie.  )
  Szybkie ciasta - edycja karnawałowa