Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 kwietnia 2018

Sok z brzozy na słodko


O właściwościach soku z brzozy możecie sobie poczytać na 1001 najróżniejszych stron. Ja tam nie znam się. Wiem, że jest smaczny, od lat pozyskiwany przez ludzi jako wspaniały specyfik na wiosenną odnowę. Ponoć ma dużo witaminy C i innych pysznych witamin i jeszcze więcej minerałów (magnez? ).  Jak mówiłam - nie znam się. Ktoś kto ze mną sok pił twierdzi, ze miał lepszą cerę. Komuś innemu podobno odporność poprawił. Nie kłócę się ;) Ściągam sok z brzóz i piję z radością  po prostu dlatego, że mi smakuje.

W tym roku cierpiałam na "klęskę urodzaju" - tzn dziennie zbierałam zbyt dużo soku by go w ciągu dnia wypić (a piliśmy dużo). Szukałam więc przepisów na pasteryzację soku. I tu, u p. Korżawskiej. Nie jest to typowa pasteryzacja. Na pewno witaminy się traci (bo obróbka cieplna), ale zawsze troszkę zdrowia tam zostaje. Próbowałam - wygląda rzeczywiście na smakowity dodatek do herbatek ziołowych.  :)

Składniki:

  • 8 szklanek soku z brzozy
  • 1/2 litra miodu
  • garść rodzynek
  • kilkanaście goździków
  • 2 łyżeczki cynamonu


Wykonanie:
Wszystkie składniki zagotować. Gorące wlewać do gorących słoików. Dobrze, by w każdym słoiku znalazł się co najmniej 1 goździk i 1 rodzynka. Zakręcić, odstawić "pod kocyk" na suchą pasteryzację.
Smacznego!

czwartek, 9 listopada 2017

Sos paprykowy zwany pastą paprykową prosto z Bucnika

Wiem, że to może i dziwne.. ale nic nie wiedziałam o istnieniu absolutnie przepysznego sosu paprykowego dopóki nie poznałam wspaniałych gospodarzy na Bucniku. Od nich też pochodzi niniejszy przepis. Pasta wspaniale nadaje się do kanapek mięsnych i tych vege i dobrze pasuje jako dodatek do dań głównych na ostro.
A teraz drobne uwagi.
To, jak słodki sos wyjdzie w dużej mierze zależy od samej papryki - bo czasem mam mega słodką paprykę, a czasem taką mniej. I oczywiście pytanie o ostrość - moja wersja uważam, że wyszła idealnie ostra, natomiast są tacy, co z radością powitaliby w środku jeszcze jedną lub nawet 2 papryczki chili... (brrr). Polecam rzecz jasna moją wersję :)




Składniki:

  • 3 kg papryki
  • 1 i 1/2 szklanki oleju
  • 2 szklanki cukru
  • 4 ostre papryczki chili
  • 3 małe (200ml) słoiki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 szklanki octu (najlepiej jabłkowego)
  • 1/2 łyżeczki chili w proszku
  • sól + inne przyprawy wedle uznania
Wykonanie:
Papryki umyć, przekroić, pozbawić gniazd nasiennych i przepuścić przez maszynkę do mięsa. Następnie dać do garnka, dodać cukier i olej. Gotować ok 20 minut.
Następnie dodać pozostałe składniki (koncentrat pomidorowy, ocet, chili w proszku, przyprawy, sól). Gotować jeszcze 10 minut. 
Pasta gotowa. Przelewać do gorących słoików, zakręcać i odstawiać do spokojnego wystygnięcia. (pasteryzacja sucha). 

piątek, 9 października 2015

Nutella śliwkowa zwane czkoladowymi powidłami

Zamiast nazwy "Nutella śliwkowa", powinna być "Powidła czekoladowe"....
Na przepis wpadłam usłyszawszy, że gdzieś, ktoś zrobił swoją nutellę. Bo jako znany łasuch uwielbiam tę kupną czekoladę, ale zdaję sobie sprawę ile tam "syfów" siedzi... Przepisów w internecie jest cała ferajna - łącznie z tymi, co rzeczywiście prowadzą do zrobienia masła orzechowo-czekoladowego. A to - co tu mamy, to po prostu jest pomysł jak urozmaicić powidła i dać stołownikom prosty w przygotowaniu rarytas. U nas jest pochłaniany jak tylko pojawi się na stole, więc dobrze się sprawdzają małe słoiczki... ;)
Bardzo miłe jest to, że na prawdę łatwo się ją przygotowuje. Polecam. Wiadomo ;)




Składniki:
  • 3 kg śliwek
  • 0,5 kg cukru
  • 150 g ciemnego kakao
Wykonanie:
Śliwki pozbawić pestek, zasypać cukrem, gotować na niewielkim ogniu około 3 godziny. Gdy konsystencja powideł jest wystarczająco gęsta, dodać kakao i gotować jeszcze około 20 minut. Gorącą nutellę wkładać do gorących słoików i "pod kocyk".  Dla uzyskania bardziej jedwabistej konsystencji, można po dodaniu kakaa powidła przetrzeć blenderem.

Czas na śliwki Czas na śliwki

niedziela, 4 października 2015

Sok z owoców pigwowca - na wzmocnienie

Jak kiedyś będę miała dom z wielkim ogrodem... to (poza wszystkim innym) posadzę sobie tam pigwowca. ... Przepyszne galaretki... no i ten sok. Ten sok jest absolutnie pyszny, wspaniały, cudowny, orzeźwiający... no aż mi się błogo zrobiło...
Nie jestem jego autorką, (przepis znalazłam tu: dancia) a szkoda, bo mogłabym się czymś pysznym pochwalić ;)
Jedyny kłopot polega na tym, ze trzeba te maleńkie i twarde owoce pozbawić gniazd nasiennych... Jeśli nie chcemy później wykorzystać owoców na galaretkę (choć jest to błąd!), to mozna nie drylować bardzo dokładnie... ale .. ja jednakowoż polecam się bardziej postarać i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.


Składniki:

  • 1,5 kg owoców pigwowca,
  • 1 kg cukru,
  • duży słój
Wykonanie:


Owoce należy dokładnie umyć i osuszyć. Następnie wykonać trudną pracę i pozbyć się z nich gniazd nasiennych. (w tym rzecz jasna pestek)
Pokroić dość drobno (np. na ósemki), wrzucić do słoja i raz na jakiś czas przesypywać cukrem. Tak by na sam koniec w słoju wylądowały wszystkie owoce i cały cukier.
Słoik przykryć ściereczką i postawić (najlepiej na słońcu), co jakiś czas mieszać (potrzącaś słojem) i czekać aż puszczą dużo soku. Trwa to około 3 dni.
Przelać sok do mniejszych słoików / butelek. Przechowywać w lodówce.

No i cieszyć się smakiem - jako wspaniałym dodatkiem do herbaty, albo po prostu do wody.

I polecam z owoców zrobić galaretki albo żelki. wychodzą pyszne ale przepis to będzie innym razem.


Jesienne Superfoods

wtorek, 28 lipca 2015

Sok wiśniowy

Od roku jestem szczęśliwą posiadaczką i użytkowniczką sokownika. W tym roku postanowiłam sprawdzić, czy może mój ukochany sok z wiśni dałoby się w sokowniku zrobić (w sumie do tego służy, prawda? ). Okazuje się, ze sok wychodzi bezbłędnie pyszny. Więc po przerobieniu pierwszych 3 kg, wróciłam na targ po kolejne łubianki... i tak conajmniej 12 kg wiśni zostało przerobionych na soki... teraz czekają w spiżarni na zimową porę.



Składniki:

  • 3 kg wiśni
  • ok 0,5 kg cukru

Wykonanie:
Wiśnie umyć i wrzucić do sokownika, zasypać cukrem a następnie czekać aż puszczą sok.
Gorący sok wlewać do wyparzonych słoików / butelek i zakręcać wyparzonymi pokrywkami. 

Oczywiście ilość cukru zależy od upodobań przyszłych konsumentów. Nie mam pojęcia jakie jest minimum cukru. Czy wystarczy jak zapasteryzuje sie sam sok bez cukru... może na jakiś czas tak? Przyznaję, że nie sprawdzałam, bo i tak wolę lekko słodki sok. Taki do rozcieńczania - czyli to co mi właśnie z tego wyszło. 
Smacznego!

Letnie owoce

piątek, 26 czerwca 2015

Dżem truskawkowy z wanilią (albo raczej konfitura z truskawek z wanilią)

Ktoś mi gdzieś, kiedyś powiedział, że dżem truskawkowy to robi z wanilią i cytryną. Oczy szeroko otworzyłam, bo nie znałam takiego sposobu na przygotowanie dżemu. Zawsze robiłam tylko standardowy dżem truskawkowy (lub mieszanki - tak jak dżem truskawkowo-rabarbarowy). Nadal pozostaję największą fanką najprostszego dżemu, ale postanowiłam w tym roku wypróbować coś nowego... Zapuściłam wujka google do pracy, przeczytałam kilkanaście różnych przepisów i oto co mi z tego wszystkiego wyszło:



Składniki:
  • 2 kg truskawek
  • 1,5 kg cukru
  • 3 cytryny
  • 4 laski wanilii
Wykonanie:
Konfiturę wykonuje się prosto, ale długo. Pierwszego wieczoru myjemy truskawki i zasypujemy je cukrem. (Jeśli są duże, można je pokroić na drobniejsze kawałki).Odstawiamy by puściły duuuużo soku. Następnego dnia zagotowujemy całość wraz z sokiem z wszystkich cytryn. (ew. myślę, ze mozna dodać ciut otartej skórki z cytryny). 
Następnie zlewamy sok do osobnego garnka.
Z lasek wanilii wyskrobujemy ziarenka i odkładamy " na później". A laski dodajemy do soku. Teraz gotujemy sok (by nam się owoce nie rozpadły). Około godziny - tak by zgęstniał dobrze. 
Następnie do soku dodajemy truskawki i ziarenka wanilii. Gotujemy ok 10 minut. Wrzącą konfiturę przekładamy do gorących, wyparzonych słoików. Zakręcamy, stawiamy na pokrywkach i odstawiamy do wystygnięcia. 

czwartek, 5 marca 2015

Sok truskawkowo - rabarbarowy

Wiem wiem, to nie pora na przetwory. Ale zdażyło się tak, że mam chwilkę by nadrabiać zaległości. A jak będzie czas robienia przetworów, to tego czasu będzie na pewno brakowało. Stąd wspomnienie lata poprzez przepis na produkt uboczny przygotowywania dżemu truskawkowo-rabarbarowego - czyli Sok Truskawkowo - Rabarbarowy.

Składniki:

  • truskawki
  • rabarbar
  • cukier


Wykonanie:
Zabieramy się za przygotowanie dżemu truskawkowo-rabarbarowego - wg tego przepis (tu).
Aby uzyskać sok, należy w trakcie gotowania - po pierwszym zagotowaniu lub później - zebrać trochę wrzącego soku do czystych, wyparzonych słoików. Zakręcić i odstawić.
Gotowe.
Sok spokojnie będzie w spiżarni stał i czekał na zimowy czas.
 Uwaga - nie zabierajcie całego płynu z dżemu - bo zabierzecie cały smak. Tylko tak po troszku - aby nie zanotować znacznego ubytku płynu z garnka ;)

Właśnie u nas taki dzień dziś nadszedł - dałam dzieciom ten właśnie sok i były absolutnie zachwycone. Jednak warto mieć przetwory w spiżarni. Z drugiej strony, teraz - w trakcie przeziębieniwym - czyścimy półkę z malinami i czarnym bzem. I błogosławię każdy słoik ogórków kiszonych i wierzę w ich moc ozdrowieńczą (dobrą dla delikwenta poantybiotykowego...)

  Domowy Wyrób

środa, 29 października 2014

Konfitura z pigwy z dodatkiem pigwowca

Z pigwy można zrobić dużo pyszności. Ja miałam w swojej kuchni tym razem raz pigwę raz pigwowca.
Konfitura, którą robimy powinna mieć kawałki owocu w całości. Jak za długo się gotuje - to nam się kawałki rozgotują i to już nie będzie to.
Pytanie tez zawsze jest o to ile tego cukru dodawać. Jeśli chcecie, by było czuć, ze konfitura jest z pigwy - tzw jest kwaśna - to nie można z cukrem przesadzić.
Moje prywatne zdanie o tej konfiturze jest takie, że jako dżem - jest smaczna (nawet bardzo, sporo gości mi ją bardzo komplementowało)- aczkolwiek ja spodziewałam się czegoś bardziej kwaskowatego. Ot tyle mojego komentarza. Przepis mam od Emilii.
A. ja moją konfiturę robiłam z pigwy. Czyli tego większego owocu. A po pewnym czasie - jak mi się pigwa za bardzo rozgotowała - dodałam owoce pigwowca.
Mam wrażenie (choćnie sprawdzone), że ta konfitura byłaby smaczniejsza z samych owoców pigwowca. ale nie wiem czy miałaby wtedy taki fajny kolor. Moje doświadczenie mówi, ze na samej pigwie trudno otrzymac te kawałki owoców widoczne.


Polecam róbcie.  : )



Składniki

  • 1kg mieszanki pigwy i pigwowca
  • 1kg cukru
  • ew. 1szklanka wody
  •  7 goździków
  • łyżeczka soku z cytryny
Wykonanie:

Po pierwsze pigwę (i pigwowca) należy obrać i pokroić w kostkę średnio-drobną... (zbyt malutkie cząstki się rozpadną..).
Następnie zasypujemy owoce cukrem i zostawiamy na jakiś czas (np. na noc). Pigwa powinna puścić sok. Jesli nie puści - dodajemy szklankę wody do garnka. Poza tym dodajemy goździki i gotujemy na nie za dużym ogniu ok 1 godziny. W tym czasie owoce powinny nabrać charakterystycznego bursztynowego koloru. Na koniec dodajemy sok z cytryny, dajemy się konfiturze jeszcze 15 minut pogotować. Wrzącą masę przekładamy do gorących słoików i pozwalamy się im pasteryzować "na sucho"/ "pod kocykiem". (czyli czystą pokrywką zakręcamy i - dla pewności - stawiamy na pokrywce i przykrywamy słoiki kocykiem. Niech tak sobie stygną).




Przetwory na widelcu

środa, 17 września 2014

Dżem marchewkowy

Dżem z marchewki chodzi za mną od roku. A może od dwóch... trudno orzec. W każdym razie postanowiłam w tym roku spróbować zrobić takowy. Po krótkim przeczesaniu internetu, trafiłam na bloga Bakeandtaste. I na tym przepisie się wzorując zrobiłam swój dżem.

Wnioski:
- nie należy wszystkim mówić z czego jest - wtedy nie podchodzą do dżemu od razu zniechęceni
- bardzo mocno w dżemie czuć cytrynę - a właściwie skórkę od cytryny. Ja to bardzo bardzo lubię. Ale nie każdy musi.
- Jak dla mnie dżem wyszedł bardzo fajnie. nie za słodki, ciekawy, inny smak. Jako dodatek do kanapek - super. Dzieciakom smakuje średnio - chyba przez tą goryczkę cytrynową.



Składniki:
  • 3 kg marchewki (słodkiej)
  • 3 szklanki cukru
  • 6 cytryn
Wykonanie:
Marchewkę obrać i ugotować na bardzo miękko (40min gotowania). Po ostudzeniu zmiksować blenderem na głaką masę.
(przyznaję się, ze nie wiem dlaczego należy miksować zimne warzywa, ale nie pierwszy raz się z tym spotkałam i wolałam nie ryzykować)

Marchewkę wrzucić do garnka o grubym dnie, dodać cukier i smażyć tak długo, aż osiągnie porządaną konsystencję. - Trzeba pozwolić wodzie odparować przez ok 45 minut. Przy dobrym garnku wystarczy mieszać co 10 minut.

Pod koniec smażenia dodać otartą skórkę z cytryn oraz wyciśnięty z nich sok. Całość dobrze wymieszać i pogotować jeszcze 5-10 minut.

Gorący dżem przełożyć do gorących słoików, zakręcić szybko pokrywkę i postawić "do góry dnem" i tak pozwolić mu się dobrze zamknąć.

Z 3 kg marchewki wyszło mi ok 6 słoików dżemu. (takich 300ml).




wtorek, 26 sierpnia 2014

Maliny do herbaty - na zimę będą 'jak znalazł'

Jesienny sezon malinowy w pełni.Zrobiło się chłodno i się lekko podziębiłam :(
To mi przypomniało o pysznych malinach do herbaty - które przecież czem prędzej trzeba zrobić!

Jest to jeden z najprostszych i najszybszych przetworów na świecie.
Potrzebne są:
Składniki:

  • Maliny
  • cukier (do smaku)
Wykonanie:
Maliny przebieramy i wrzucamy do garnka o grubym dnie. Zasypujemy cukrem (nie trzeba go jakoś specjalnie dużo... niestety "na oko". Powiedzmy, ze ok szklankę na 1 kg malin... ? . Jakoś tak. Można więcej.
Zostawiamy na chwilkę, by puściły sok. (chwilka znaczy z reguły 1/2 godziny). 
Następnie stawiamy na palnik na niewielkim ogniu przesmażamy chwilkę. Tak by wszystko razem się zagotowało. Moim zdaniem taka wersja krótko przygotowywana jest najsmaczniejsza - bo dużo smaku malin później trafia do herbaty. Jesli chcecie mieć bombę prozdrowotną - to odparujcie wodę / odsączcie trochę soku. 
Gotujące się maliny wlewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i stawiamy na pokrywkach "pod kocyk". Koniec. 

Takie maliny są doskonałym dodatkiem do zimowej herbaty na rozgrzanie - zawierają 2 w jednym: zarówno pyszny sok malinowy jak i same zdrowe owoce. 



poniedziałek, 9 września 2013

Dżem brzoskwiniowy z wanilią i goździkami

Ot, proszę.. Cała tajemnica dżemu sprzedana zaraz w tytule... Wcześniej wszystkim mówiłam "brzoskwinia z wanilią", ale jednak goździki pozostawiają niebanalny aromat. Nie można o nich zapomnieć...
Historia tego dżemu jest taka, że dostałam od Prezesa kosz brzoskwiń. Początkowo zamierzałam przerobić je wszystkie na kompoty. Ale. No właśnie - pozostało to "ale". I tak trafiłam na wpis z wieloma przepisami na brzoskwinie, polecam tu. Pomysł na to, by do brzoskwiń dołożyć wanilię i goździki bardzo mnie zaintrygował. Udało mi się nawet dostać wanilię w lasce, dzięki czemu dżem ma pełno czarnych kropek.
Co z tego wyszło? Otóż wyszedł moim zdaniem bardzo smaczny dżem. Słodki (choć i tak dałam mniej cukru niż było w przepisie) i smakujący rzeczywiście brzoskwiniami. Tylko w robieniu przetworów z brzoskwini okropne jest to jak mało wydajna (bo bardzo wodnista).

Składniki:

  • 1 kg brzoskwiń (obranych, wypestkowanych)
  • 200 g cukru (albo nawet i mniej - kwestia gustu)
  • 4 goździki 
  • 1 laska wanilii
  • sok z połowy cytryny
(od razu zaznaczam, że poniżej 3 kg brzoskwiń, to trochę nie warto się brać za robotę... )


Wykonanie:
Brzoskwinie obieramy ze skórki i wyjmujemy pestki. I takie pokawalkowane wrzucamy do gara. Można ew. podlać tyci wodą na dno garnka, ale nie trzeba - tylko trzeba uważać, by sie nie przypaliły. Posypujemy cukrem i na małym ogniu gotujemy. Gdy pojawi się woda, dodajemy wanilię w całości oraz goździki. (Trzeba dobrze je liczyć, by później wszystkie wyjąć;) )
Po jakiejś godzinie, można sobie trochę soku z garnka ubrać do słoików - bardzo dobry sok powstaje.
Jak już owoce są bardzo miękkie, można je ubić tłuczkiem do ziemniaków lub zmielić blenderem. (Tylko trzeba pamiętać, przed miksowaniem o wyjęciu laski wanilii i goździków!!! po zmiksowaniu ja jeszcze je spowrotem tam wrzucałam, by oddawały swój smak do dżemu).
Po pewnym czasie dobrze przerwać gotowanie, dżem wystudzić, by sprawdzić jaka jest jego konsystencja. Następnie znów wstawić na wolny ogień.
Pozostaje nam jeszcze na koniec dodać wyciśnięty sok z cytryny. A. I jeszcze jedno. Wyjmujemy goździki i wyjmujemy też laskę wanilii i ją "wyciskamy" (można powiedzieć, że to trzeba jakby z tubki wycisnąć zawartość... wygląda to dosyć hm... nieprzyjemnie (obok), ale to coś co z tej laski się wyciśnie trzeba do dżemu wrzucić - to będą owe czarne kropeczki:) )
Gdy konsystencja dżemu jest taka do jakiej dążymy, należy dżem doprowadzić do wrzenia i poprzekładać szybko do gorących, wyparzonych słoików i szybko zakręcić.
Tak gotowe słoiki odstawiamy do spiżarni i liczymy na to, ze przetrwają do zimy ;)
Smacznego!



Zapasy na zimę - I edycja 2013

niedziela, 8 września 2013

Podsumowanie akcji "Ogórki do słoików marsz!"


Witajcie! 


Akcja "Ogórki do słoików marsz!" się zakończyła. Pomimo bardzo późnego startu, udało się zebrać pokaźny zestaw przepisów. Są przeróżne przepisy na ogórki Kiszone, Korniszony i dużo dużo dużo innych. Powrzucaliście też sporo przepisów na sałatki - bardzo to jest fajny pomysł - przyznaję.

Będzie z czego wybierać w pszyszłym roku.

Tradycyjnie - jeśli czyjegoś przepisu zabrakło lub link któryś nie działa - proszę o informację - postaram się błąd naprawić.

Bardzo dziękuję wszystkim za udział w akcji.
I... SMACZNYCH OGÓRKÓW!!!



Ogórki Kiszone:


Korniszony / ogórki konserwowe:


Ogórki inne:


Pikle:


Sałatki: