Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 maja 2017

Ciasto marchewkowe

No nie.. nie mam zdjecia ciasta. Ale trudno. Przepis będzie i już. Bo to już kolejny raz, kiedy chcę upiec ciasto marchewkowe i nie pamiętam jak ostatnio piełkam.. A chcę zawsze by było pyszne. Więc przeszukuję wszelkie dostępne źródła i coś na koniec powstaje.. tym razem wyszło przepysznie i pamiętam przepis. Znaczy sukces (choć bez zdjęcia... ). Tym razem było tak:

Składniki:

  • 300 g startej surowej marchewki (czyli między 2 a 3 marchewki, zależnie od wielkości)
  • 300 g mąki pszennej lub orkiszowej
  • 250 g cukru
  • 4 jajka
  • 150 g oleju (np rzepakowego)
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie:
Jajka roztrzepać z cukrem, następnie dodać pozostałe składniki (marchewkę, mąkę, olej, sól, cynamon, sodę i proszek do pieczenia). Wszystkie szybko wymieszać. 
Ciasto przelać do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. 
Piec w 180st przez około 40 minut. 
Ciasto jest upieczone, gdy odchodzi od brzegów blaszki. 



Smacznego!


czwartek, 6 listopada 2014

Szybka zupa na gwoździu: cebulowo - marchewkowa

Siedzimy sobie z Księżniczką i chorujemy. A tu dochodzi południe - znaczy czas na zupę. Hm.. chyba nikt nam zupy nie zrobił. Ciekawe dlaczego? ;) Cóż było robić. Otwieram spiżarnię i szukam - z czego możnaby zrobić zupę. Zachęcona sukcesem zupy jarmużem, wrzuciłam co się da i wyszła zupa, której Księżniczka zjadła chyba 3 dokładki... ;) Zupa jest ewidentnie z gatunku "na zimne dni" - bo jest treściwa dzięki kaszy. Daleko jej do lekkich letnich zup.



Składniki:

  • 3 cebule
  • 4 marchewki
  • 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej
  • sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, majeranek, estragon
  • natka pietruszki
  • tłuszcz
Wykonanie:
Cebule obieramy i kroimy drobno. W garnku, na tłuszczu, podsmażamy lekko cebulkę. Można podsypać ciut solą i pieprzem - by się ładnie zeszkliła. Następnie dorzucamy do garnka pokrojoną w kostkę marchewkę. Chwilkę przesmażamy i zalewamy wodą. 
Dodajemy kaszę i przypawy. Zupę gotujemy ok 25 minut - aż marchewka będzie miękka a kasza ugotowana. 
Polecam posypać natką pietruszki. Bo jest zdrowa i smaczna  :)



Szybkie zupy! Zupa na jesień

wtorek, 4 listopada 2014

Zupa na gwoździu z jarmużem

Cel: Zupa na obiad. Dziś.
Ogląd sytuacji: nic nie ma w domu! Jakaś kompletna pustka... hm... z czego można zrobić zupę... cebula, marchewka, ziemniaki... jarmuż? nie.... jarmuż... a może tak? ... dobra, jarmuż... o i kasza jęczmienna - to będzie bardziej najadające.. 

Efekt - zupa gotowa. Dzieci marudziły troszkę na jej konsystencję (ble takie flaki z jarmużu... ble....), więc dostały zupę w wersji "krem". Zjadły tak szybko, że aż nie zauważyłam kiedy ;) A ja tam pozostaję przy swoim - wolę zupę w kawałkach (i tę proponuję). 

Nie twierdzę, że jest to niewiadomojakapysznazupa. Ale jest smaczna. I jest dowodem na to, że można kombinować i rózne dziwne rzeczy do zupy ogólnej wrzucać. Nie miałam ani selera, ani pietruszki ani pora... a efekt i tak uzyskałam smaczny :) 

Absolutnie nie wiem co się stało ze zdjęciem zupy... czekałam aż się zgra z aparatu a tu na aparacie go nie ma :( więc musicie się zadowolić zdjęciem jarmużu i to w dodatku nie moim a pobranym z Wikipedii) i uwierzyć, że wyglądła tak jakby ktoś do zupy jarzynowej dodał posiekaną kapustę... (w ilości niewielkiej)
(źródło zdjęcia http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/20/Boerenkool.jpg/800px-Boerenkool.jpg)

Składniki:
  • 1 średnia cebula
  • 5 marchewek
  • 2 średnie ziemniaki
  • 4 liście jarmużu
  • 1/4 - 1/3 szklanki kaszy jęczmiennej
  • sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, owoc jałowca, majeranek...
  • masło / inny tłuszcz zdrowszy
Wykonanie:

W garnku podgrzewamy tłuszcz i wrzucamy obraną i pokrojoną cebulkę. Czekamy aż się zeszkli (można ciut posolić). Następnie dodajemy pokrojoną w kosteczkę marchewkę i też lekko obsmażamy. Na koniec dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki. Zalewamy warzywa wodą. Dodajemy kaszę i przyprawy. (sól można dodać później - zobaczycie, inaczej smakuje zupa). Po chwili dodajemy opłukany jarmuż. Najlepiej od razu posiekany. (w mojej wersji zupy posiekałam 2 liście, a 2 wrzuciłam w całości i później z zupy usunęłam - by mniej się rzucał w oczy...)
Gotujemy ok pół godziny(a nawet 20 min wystarczy) - aż warzywa będą miekkie. 

Smacznego. Nie ma co tu kombinować zupa jest prosta i ewidentnie na gwoździu ;)
Szybkie zupy! Zupa na jesień Smaczna Jesień

środa, 17 września 2014

Dżem marchewkowy

Dżem z marchewki chodzi za mną od roku. A może od dwóch... trudno orzec. W każdym razie postanowiłam w tym roku spróbować zrobić takowy. Po krótkim przeczesaniu internetu, trafiłam na bloga Bakeandtaste. I na tym przepisie się wzorując zrobiłam swój dżem.

Wnioski:
- nie należy wszystkim mówić z czego jest - wtedy nie podchodzą do dżemu od razu zniechęceni
- bardzo mocno w dżemie czuć cytrynę - a właściwie skórkę od cytryny. Ja to bardzo bardzo lubię. Ale nie każdy musi.
- Jak dla mnie dżem wyszedł bardzo fajnie. nie za słodki, ciekawy, inny smak. Jako dodatek do kanapek - super. Dzieciakom smakuje średnio - chyba przez tą goryczkę cytrynową.



Składniki:
  • 3 kg marchewki (słodkiej)
  • 3 szklanki cukru
  • 6 cytryn
Wykonanie:
Marchewkę obrać i ugotować na bardzo miękko (40min gotowania). Po ostudzeniu zmiksować blenderem na głaką masę.
(przyznaję się, ze nie wiem dlaczego należy miksować zimne warzywa, ale nie pierwszy raz się z tym spotkałam i wolałam nie ryzykować)

Marchewkę wrzucić do garnka o grubym dnie, dodać cukier i smażyć tak długo, aż osiągnie porządaną konsystencję. - Trzeba pozwolić wodzie odparować przez ok 45 minut. Przy dobrym garnku wystarczy mieszać co 10 minut.

Pod koniec smażenia dodać otartą skórkę z cytryn oraz wyciśnięty z nich sok. Całość dobrze wymieszać i pogotować jeszcze 5-10 minut.

Gorący dżem przełożyć do gorących słoików, zakręcić szybko pokrywkę i postawić "do góry dnem" i tak pozwolić mu się dobrze zamknąć.

Z 3 kg marchewki wyszło mi ok 6 słoików dżemu. (takich 300ml).




piątek, 7 lutego 2014

Zupa krem z warzyw z płatkami owsianymi

Moża powiedzieć, że jest to kontynuacja takich babskich prób nowych zup.
Stąd już przepis był - na zupę buraczaną. Ta mi bardzo posmakowała. Stwierdziłam więc, że dziś czas na następną zupę. Niby nic wielkiego - ale nie myślałam o tym by do zupy dodawać płatki owsiane. Ciekawa jestem co z tego wyjdzie...

I oto co wyszło:


Myślę, że nawet lepiej może smakować bez grzanek. Jest w całej swojej formie bardzo delikatna. Delikatna zarówno w konsystencji jak i w smaku. Myślę, że można pokombinować z przyprawami i ją wyostrzyć - natomiast polecam spróbować ją tylko z przyprawami podanymi w przepisie. Później modyfikować. Aby uzyskać ostry, wyrazisty smak trzeba mocno tę zupę zmienić, a wydaje mi się, że cały jej urok polega właśnie na tej delikatności.

Składniki:

  • ok. 3 szklanek wody
  • 4 ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • 3 łyżki oliwy
  • por
  • szczypta soli
  • natka pietruszki (łyżeczka max łyżka)
  • szczypta kurkumy


Wykonanie:

Warzywa obrać i pokroić (nie trzeba tego robić dokładnie i pedantycznie). Wrzucić do gotującej się wody. Następnie wypłukać płątki owsiane i również dodać do garnka. Po chwili dolać oliwę i wrzucić por (por musi byc pokrojony conajmniej w plastry, gdyż niepokrojony por po zmiksowaniu pozostawia po sobie długie włosy w zupie...) .

Gotować na małym ogniu ok, pół godziny.

Pod koniec gotowania dodać sól, pietruszkę oraz kurkumę.
Po ugotowaniu, zupę zmielić dokładnie blenderem. Jeśli jest zbyt gęsta - dodać troszkę wody.
Można podawać z ptysiami, grzankami lub innymi dodatkami. Polecam zupę lekko posypaną natką.

PS. w ramach rozrywek nie-kuchennych polecam: Z cyklu zagraliśmy: Bumerang



czwartek, 24 października 2013

Zupa z brukselką

Wiecie? Byłam wczoraj na bazarze. Niby tylko po jabłka, które teraz jak szalona przerabiam na soki i mus. A tu bazar nie pozwolił mi się wypuścić bez dodatkowych zakupów. Natkęłam sie oto na brukselkę.. i przypomniałam sobie, ze mój najstarszy potomek ostatnio zeznawał, że ją uwielbia. No to jak mogłam się jej oprzeć... ? Kiedyś tam robiłam z brukselki zapiekankę (wpis ciągle czeka na dokończenie). A dziś pomyślałam, że po prostu zrobię z niej zupę. Inspirację znalazłam tu.




Składniki:

  • 0,5 kg brukselek
  • 0,5 kg ziemniaków
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • seler naciowy (1-2 pałki)
  • 1 średnia cebula
  • sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, jałowiec itp
  • koperek
  • 1 łyżka masła
  • ew 2 łyżki mąki
Wykonanie:

Brukselki umyć, ewentualnie obrać, wrzucić do garnka i zalać wodą (ok 3 litrów). Osolić, dodać pieprz, ziele, liść, jałowiec i zacząć gotować. Następnie obrać i pokroić w kosteczkę marchewkę, pietruszkę, seler i cebulę. Dorzucić do garnka. Doprowadzić do wrzenia. Po ok 20 minutach dorzucić do zupy obrane i pokrojone ziemniaki oraz pozostałe przyprawy (np. oregano, majeranek, lubczyk, estragon... ) oraz masło. I gotować jeszcze ok 15 minut (aż ziemniaki będą miekkie. 
Jest taka opcja, by zamiast bezpośrednio dodać masło - zrobić zasmażkę - czyli na małą patelnię wrzucić mąkę i masło i ciągle mieszając, lekko podsmażyć. Następnie dodać pół szklanki wody, wymieszać i wlać do zupy. Wydaje mi się, żę zupa jest wtedy smaczniejsza.. ale na pewno jest mniej zdrowa. Nie jeden dietetyk gromy spuszcza na zasmażkę w zupie... ;) 
Podawać posypaną posiekanym koperkiem. 
Smacznego. 

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Zupa pomidorowa z zieloną soczewicą

Tak. Przyznaję się - jest to przepis odgrzebany. Biedaczysko już chbyba pół roku czeka na wpisanie. Ach ten czas... Dziś postanowiłam wykorzystać dobrze czas drzemki mojej wesołej bandy i wreszcie zupę wstawić. Bo uważam, że bardzo warto - bo jest pyszna. Rozgrzewająca, ale nie taka bardzo ciężka - jak tradycyjna mozno soczewicowa zupa. A jednak dobrze brzuszek wypełnia. Szczerze polecam :)




  • 6 łyżek oliwy
  • 2 średnie cebule
  • 2 marchewki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1 łyżeczka papryki (może być ostra papryka chili, ale może być też wersja łagodna)
  • 4 ząbki czosnku
  • 1,5 kg pomidorów
  • 100 g zielonej soczewicy
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól
  • 6 łyżek posiekanej natki pietruszki
Wykonanie:

Po pierwsze trzeba pracowicie wszystko pokroić. tzn:
  • cebulę siekamy drobno, 
  • marchewkę kroimy w talarki
  • seler też w plasterki
  • czosnek można albo drobno posiekać albo wycisnąć przez praskę
  • zaś pomidory - najpierw obieramy ze skórki a dopiero później kroimy w grubą kostkę. 
A teraz szczegóły wykonania zupy:
W garnku rozgrzać 3 łyżki oliwy. I włożyć tam cebulę, marchewkę, seler i paprykę. Smażyć to wszystko ok 10 minut (warzywa maja sie lekko zarumienić. W połowie smażenia dodać czosnek. 
Następnie dodać pomidory, soczewicę cukier puder i ok 400 ml wody. Zagotować. Następnie gotować na małym ogniu ok 35 min. (pod przykryciem) - przed wyłączeniem gazu trzeba sprawdzić, czy soczewica jest miękka - jeśli nie - gotować dłużej. Następnie dopraci solą do smaku, dodać większość natki i wlać resztę oliwy. Pozostałą natkę można posypać zupę jak już jest na talerzach stołowników (piękniejszy efekt wizualny) :)
Warzywa Strączkowe - edycja zimowa

sobota, 15 września 2012

Sok z buraka na przeziębienie


Wielkimi krokami nadciąga jesień. Moje dzieci już na to wpadły - i czem prędzej załapały jakieś katary. Aaaaby nie przerodziło się to w standardowe zapalenie oskrzeli lub inne tego typu doległości, stosuję przeróżne pro-zdrowo-żywnościowe zagrywki. (Tak tak. cała idea jest taka by nie ładować w dzieci za dużo leków...).

I tak, muszę się przyznać do tego, że jestem wyznawcą soku z buraka. Jest on wykrztuśny i wzmacniający (dużo pysznych witaminek). Wierzę w niego, jako w barierę ochronną przeciwko zapaleniom oskrzeli, a jeśli się zaniedbam - jako środek mocno wspomagający wychodzenie z tej choroby. (bo przyznaję, ze zdarzało mi się zaniedbać przeziębienia :(:(:( )
Jak na razie się sprawdza. Teraz dzieciaki mają katar i tylko katar. To u nas sukces.

Przepis jest prosty.

Składniki:
- burak
- marchewka
- kwaśne jabłko

Proporcje "na oko" - tak by było po równo każdego ze składników.

Wszystko trzeba umyć, obrać i wrzucić do sokowirówki. Jeśli warzywa lub jabłko były w lodówce, dobrze jest przed podaniem lekko podgrzać (wstawić kubeczek do ciepłej wody).
Pić od razu po przyrządzeniu (ponoć zawiera jakieś lotne pyszności, które ulatują jak za długo sok stoi).
Nie pić za dużo - ja dzieciakom daję tak +/- 2 łyżki stołowe.
A. No i trzeba go pić przed południem (no tak do 13-15), bo działa wykrztuśnie (widać szczególnie w trakcie zapalenia oskrzeli).

 I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga - koniecznie należy chorowitkom dawać bardzo bradzo dużo pić! Bo burak jest moczopędny i dziecku więcej potrzeba picia. Co gorsze, dzieciaki mają w zwyczaju nie mówić, ze chce im się pić, tylko pracowicie marudzą...

piątek, 30 marca 2012

Piątkowy obiad dla zabieganych

Piątek... czyli dzień, kiedy standardowy obiad : "kotlet+ziemniaki+surówka" nie zawita na naszym stole... I co? Jak zwylke problem. Szczególnie, gdy już tarta była przez ostatnie 3 tygodnie przeplatana z naleśnikami w najróżniejszych formach... Jak dodamy do tego chroniczny brak czasu... to pomysł na obiad gotowy ;)


Jaki? No chyba nic prostszego już być nie może.

Składniki:
  • makaron
  • 4 jajka
sos:
  • 2 średniej wielkości marchewki
  • średniej wielkości cebula
  • przecier pomidorowy
  • ew. troszkę mąki
  • ew. ser żółty do posypania
  • sól, pieprz, oregano... co tam kto lubi.
Wykonanie:

wersja "wszystko osobno":

(3 rzeczy należy wykonac w dowolnej kolejności (dbać tylko, by sos i makaron na koniec były ciepłe. )

 1. makaron:
ugotować (z solą i olejem), odcedzić, zalać troszkę zimną wodą, by nie był posklejany.
 2. jajka:
ugotować, zalać zimną wodą (by skorupka odchodziła od białka), obrać, pokroić w kosteczkę.
 3. sos:
cebulkę pokroić wrzucić na rozgrzaną patelnię, lekko osolić i zeszklić.
marchewkę obrać, zetrzeć na tarce, dorzucić do cebulki, przykryć pokrywką; dusić ok 10-15 min; mieszać co jakiś czas;
dolewamy przecier pomidorowy (lub pomidory w dowolnej innej formie). po zagotowaniu ew dodajemy troszkę mąki z wodą - by zagęścić sos.
No i rzecz jasna dodajemy wszelkie przyprawy do smaku.
Koniec.
składniki 1, 2, 3 układamy na talerzu w tej właśnie kolejności. ew. posypujemy serem żółtym . :)


wersja zrównoleglona:

 Przygotowanie trzeba zacząć troszkę wcześniej - bo już na przełomie lata i jesieni - wtedy jest czas na robienie przecierów pomidorowych (pomidory się gotuje, przecedza i wstawia do słoików, pasteryzuje - chyba najprostszy z przetworów, a jaki przydatny) .

Jak nie ma przecieru, to myślę, ze koncentrat pomidorowy z wodą też będzie dobry,albo pomidory z puszki, czy po prostu zwykłe pomidory..

A teraz tak. Po pierwsze jajka - gotujemy na twardo.

Jak już jajka się gotują, zabieramy się za sos. Kroimy cebulę drobno i wrzucamy na patelnię - niech się zeszkli. Obieramy marchewki i ścieramy na średniej tarce i wrzucamy do zeszklonej cebuli (czas obrania marchewki i ztarcia jej powinien akurat cebuli wystarczyć...). Patelnię przykrywamy.

Marchewka powinna tak ok 10 min się dusić.

Teraz wracamy do jajek. (zakładam, że się właśnie ugotowały). Zalewamy zimną wodą, obieramy i kroimy na drobne kawałki (ja mam taką fajną szatkownicę do jajek... to najprościej).

Teraz nastawiamy makaron, bo on z reguły też tych ok 10 min potrzebuje.

i ... wracamy do marchewki. Jak już się troszkę poddusiła, to zalewamy ją przecierem pomidorowym i dodajemy przypraw. Jeśli sos jest mało gęsty, można dodać troszkę mąki. (wcześniej rozprowadzić w zimnej wodzie!)

Wszystko ładnie mieszamy i przykrywamy pokrywką. Niech sobie stoi na gazie na minimalnym ogniu do czasu aż bedziemy gotowido podawania obiadu.

Jeśli dobrze myślę, to jak tylko makaron się ugotuje - to mamy już wszystko: makaron, sos i jajka. ew. można wszytko jeszcze posypać żółtym serem.
Ja to proponuję by podawać w formie "piramidy" na dole makaron, później jajka a na górze sos.
Ale są tacy, co nie lubią takiego mieszania - można i tak:
 Czas wykonania? ok 30 min, jak wszystko dobrze zgrać.

Dania Postne



środa, 22 lutego 2012

Podstawowa zupa jarzynowa


Dziś popielec, więc żadnych tam słodyczy, tylko prosta, lekka zupa jarzynowa.
Przepis stary jak świat. Jak teraz o tej zupie myślę, to uważam, że jest to najprostsza a zarazem i podstawowa zupa. Jednak zanim zaczęłam masowo te zupy gotować, to była ona dla mnie wielką zagadką ;)




Specyfiką tej zupy są przyprawy. Dlaczego? Z tej prostej przyczyny, że kiedyś tam - jakieś pewnie 2 lata temu - ktoś mi nawkładał do głowy, że kostka rosołowa to największe zło, które można dać dziecku do zupy. A i zupy na wywarze mięsnym odpadały, no bo ponoć też na początku tego wywaru się dzieciom dawać nie powinno.
I tak powstała ta prosta zupa. Aaaaby miała smak - musiałam zacząć kombinować z przyprawami. :) Cały czas coś zmieniam i do tego zachęcam :)

Dobrze. Koniec gadaniny - do roboty!

Zaczynamy od obrania i pokrojenia warzyw.
Proporcje +/- takie:

  • 4 marchewki (smaczne, słodkie!)
  • 4 ziemniaki
  • 2 pietruszki (jeśli są mniejsze od marchewek)
  • 2 pałki selera naciowego ( Seler naciowy - bo ponoć seler zwykły ma dużo histamin i uczula... ) 
  • 1 por
  • 1 średnia cebula


Kroić można w kostki, w paski ucierać na tarce. Co kto lubi. A na koniec zawsze można zmiksować i mówić, że jest to wyśmienita zupa-krem. ;-)

Warzywa wrzucamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Nie za dużo tej wody - by to była zupa a nie woda z warzywami...
Do garnka dodajemy przyprawy (jakie kto lubi). Ja dodaję:

  • 1 liść laurowy
  • 4-5 ziarenek ziela angielskiego
  • 5-8 ziarenek pieprzu
  • łyżeczkę soli
  • szczyptę estragonu
  • szczyptę majeranku
  • szczyptę lubczyka
  • szczyptę oregano


A po ugotowaniu - ok łyżki posiekanej natki pietruszki i łyżkę masła. (ew oliwy z oliwek, ale moim zdaniem z masłem jest smaczniejsza)

Taka zupa gotuje się ok pół godziny na wolnym ogniu, pod przykryciem, rzecz jasna.. .Inaczej po tej pół godzinie nic nam z zupy nie zostanie ;)

Troszkę jest tak, ze zupa czasem jest smaczna, a czasem jest to głównie woda. Zależy to od tego
- jakie mamy warzywa (czy marchewka jest smaczna)
- jak dużo mamy warzyw w stosunku do wody (ja często gotuję w zupie też warzywa dla maluchów - to zdecydowanie poprawia sytuację)
- jak dużo mamy warzyw nadających smak (cebula, por, fasola, kapusta, groch, soczewica...)

No i tyle.
życzę smacznego :)





Dania Postne