Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lipca 2015

Zimne lody waniliowe (bez maszyny), dla ochłody...

Znacie tę piosenkę ? Tam jest taki tekst "Ten nasz tata, to okropnie fajny facet, nie chciał draki, więc dzieciaki wziął na spacer (....) pewnie teraz dla ochłody zaprowadzi nas na lody! Zimne lody, dla ochłody, to jest to!".

Dziś upał, jutro ponoć ma być większy i jeszcze większy. Na upał polecam zimne kąpiele / prysznice. Ale, jakoże nie można cały dzień w wannie / basenie siedzieć - zapraszam na przepyszne domowe lody waniliowe. Są na prawdę smakowite. Jedyna ich wada jest taka, że (ze względu na jajka) powinno się je zjeść w ciągu tygodnia. Z drugiej strony... ileż można wytrzymać wiedząc, że takie dobre lody są w zamrażalniku? ;)


Składniki:

  • 2 żółtka
  • 2 białka
  • 300 ml śmietany kremówki (30% lub 36%)
  • ok 90 g cukru
  • cukier waniliowy / laska wanilii
  • 1 łyżka wody
Wykonanie:
W trzech osobnych naczyniach ubijamy 3 składniki lodów:
Żółtka ubijamy z 50g cukru i łyżką wody. Miksujemy / ubijamy tak długo, aż masa stanie się jasna i puszysta (taki dobry kogel-mogiel)
Białka ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy pozostałą część cukru.
Śmietanę ubijamy na sztywno (uwaga, by nie zrobiło się masło!)

Na koniec wszystko delikatnie wymieszać. Polecam do żółtek delikatnie dodawać pianę z białek (po łyżce), a następnie śmietanę i wanilię (w postaci cukru, choć lepiej w postaci prawdziwych zairenek wanilii). 
Gotową masę wstawić do zamrażalnika na minimum 3 godziny. 
Smacznego! 





Akcja lodowa 2015 Akcja lodowa 2015

piątek, 26 czerwca 2015

Dżem truskawkowy z wanilią (albo raczej konfitura z truskawek z wanilią)

Ktoś mi gdzieś, kiedyś powiedział, że dżem truskawkowy to robi z wanilią i cytryną. Oczy szeroko otworzyłam, bo nie znałam takiego sposobu na przygotowanie dżemu. Zawsze robiłam tylko standardowy dżem truskawkowy (lub mieszanki - tak jak dżem truskawkowo-rabarbarowy). Nadal pozostaję największą fanką najprostszego dżemu, ale postanowiłam w tym roku wypróbować coś nowego... Zapuściłam wujka google do pracy, przeczytałam kilkanaście różnych przepisów i oto co mi z tego wszystkiego wyszło:



Składniki:
  • 2 kg truskawek
  • 1,5 kg cukru
  • 3 cytryny
  • 4 laski wanilii
Wykonanie:
Konfiturę wykonuje się prosto, ale długo. Pierwszego wieczoru myjemy truskawki i zasypujemy je cukrem. (Jeśli są duże, można je pokroić na drobniejsze kawałki).Odstawiamy by puściły duuuużo soku. Następnego dnia zagotowujemy całość wraz z sokiem z wszystkich cytryn. (ew. myślę, ze mozna dodać ciut otartej skórki z cytryny). 
Następnie zlewamy sok do osobnego garnka.
Z lasek wanilii wyskrobujemy ziarenka i odkładamy " na później". A laski dodajemy do soku. Teraz gotujemy sok (by nam się owoce nie rozpadły). Około godziny - tak by zgęstniał dobrze. 
Następnie do soku dodajemy truskawki i ziarenka wanilii. Gotujemy ok 10 minut. Wrzącą konfiturę przekładamy do gorących, wyparzonych słoików. Zakręcamy, stawiamy na pokrywkach i odstawiamy do wystygnięcia. 

poniedziałek, 9 września 2013

Dżem brzoskwiniowy z wanilią i goździkami

Ot, proszę.. Cała tajemnica dżemu sprzedana zaraz w tytule... Wcześniej wszystkim mówiłam "brzoskwinia z wanilią", ale jednak goździki pozostawiają niebanalny aromat. Nie można o nich zapomnieć...
Historia tego dżemu jest taka, że dostałam od Prezesa kosz brzoskwiń. Początkowo zamierzałam przerobić je wszystkie na kompoty. Ale. No właśnie - pozostało to "ale". I tak trafiłam na wpis z wieloma przepisami na brzoskwinie, polecam tu. Pomysł na to, by do brzoskwiń dołożyć wanilię i goździki bardzo mnie zaintrygował. Udało mi się nawet dostać wanilię w lasce, dzięki czemu dżem ma pełno czarnych kropek.
Co z tego wyszło? Otóż wyszedł moim zdaniem bardzo smaczny dżem. Słodki (choć i tak dałam mniej cukru niż było w przepisie) i smakujący rzeczywiście brzoskwiniami. Tylko w robieniu przetworów z brzoskwini okropne jest to jak mało wydajna (bo bardzo wodnista).

Składniki:

  • 1 kg brzoskwiń (obranych, wypestkowanych)
  • 200 g cukru (albo nawet i mniej - kwestia gustu)
  • 4 goździki 
  • 1 laska wanilii
  • sok z połowy cytryny
(od razu zaznaczam, że poniżej 3 kg brzoskwiń, to trochę nie warto się brać za robotę... )


Wykonanie:
Brzoskwinie obieramy ze skórki i wyjmujemy pestki. I takie pokawalkowane wrzucamy do gara. Można ew. podlać tyci wodą na dno garnka, ale nie trzeba - tylko trzeba uważać, by sie nie przypaliły. Posypujemy cukrem i na małym ogniu gotujemy. Gdy pojawi się woda, dodajemy wanilię w całości oraz goździki. (Trzeba dobrze je liczyć, by później wszystkie wyjąć;) )
Po jakiejś godzinie, można sobie trochę soku z garnka ubrać do słoików - bardzo dobry sok powstaje.
Jak już owoce są bardzo miękkie, można je ubić tłuczkiem do ziemniaków lub zmielić blenderem. (Tylko trzeba pamiętać, przed miksowaniem o wyjęciu laski wanilii i goździków!!! po zmiksowaniu ja jeszcze je spowrotem tam wrzucałam, by oddawały swój smak do dżemu).
Po pewnym czasie dobrze przerwać gotowanie, dżem wystudzić, by sprawdzić jaka jest jego konsystencja. Następnie znów wstawić na wolny ogień.
Pozostaje nam jeszcze na koniec dodać wyciśnięty sok z cytryny. A. I jeszcze jedno. Wyjmujemy goździki i wyjmujemy też laskę wanilii i ją "wyciskamy" (można powiedzieć, że to trzeba jakby z tubki wycisnąć zawartość... wygląda to dosyć hm... nieprzyjemnie (obok), ale to coś co z tej laski się wyciśnie trzeba do dżemu wrzucić - to będą owe czarne kropeczki:) )
Gdy konsystencja dżemu jest taka do jakiej dążymy, należy dżem doprowadzić do wrzenia i poprzekładać szybko do gorących, wyparzonych słoików i szybko zakręcić.
Tak gotowe słoiki odstawiamy do spiżarni i liczymy na to, ze przetrwają do zimy ;)
Smacznego!



Zapasy na zimę - I edycja 2013