Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 września 2017

Chlebek bananowy czyli szybkie ciasto bananowe

.. albo sposób na to, by wykorzystać już mocno dojrzałe banany. .
Czyli właśnie to co zrobiłam dziś. Komunikat "no i znów banany mocno pachną w spiżarni... zjecie?" No zjemy zjemy... ale już nie miałam dziś ochoty na koktajl. Za to wyskoczył mi z internetu jakiś najprostszy przepis na ciasto z bananami. Nie przebierałam długo - bo nie było czasu. A wyszło super. Smaczne, mokre, miękkie, puszyste, słodkie (może ciut za słodkie... ale to już co kto lubi. Zdecydowana większość domowników była zachwycona)... no wszystko co trzeba :) A z przygotowaniem zmieściliśmy się w 1 godzinie!



Składniki:

  • 110 g masła
  • 190 g cukru
  • 2 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • 3 bardzo dojrzałe banany
Wykonanie:
Masło z cukrem należy dobrze ukręcić w misce. najlepiej na gładką masę. Następnie dodać jajka i jeszcze dalej kręcić, aż masa będzie w miarę jednolita. 
Dalej po troszku dodawać mąkę, sodę, proszek i wanilię. Na koniec do masy dodać dobrze rozgniecione widelcem (lub ubijaczką do ziemniaków) banany. 
Ciasto przelać do blachy wysmarowanej tłuszczem. (Moja forma to keksówka długa na ok 30 cm)
Piec w 180st około 50minut.

Smacznego!

piątek, 6 listopada 2015

Kluseczki dyniowe czyli prawie kopytka z dyni

Zrobiłam je w końcu. Co? A no kluseczki dyniowe mojej świekry. Tylko niestety nie jestem mistrzem w wykonywaniu tych kluseczek, raczej raczkuję w tej dziedzinie. Ale wyszły. Może nie są śliczne, ale smaczne jak najbardziej. Smak zdecydowanie dyniowy i kolor jak najbardziej też. Dzieciaki je uwielbiają :)


Składniki:

  • 1 kg dyni
  • jajko
  • mąka pszenna (ok 1 szklanki)
  • ok 0,5 łyżeczki soli (albo mniej, do smaku)
Wykonanie:
Dynię pokroić i upiec (ok 20-30 min w 180st). Gdy wystudzi - obrać i zmiksować.
Wyłożyć na stolnicę. Dodać jajko i sól. pomału dodawać mąkę. Mieszać nożem i ręką - uformować ciasto jak najszybciej i dodając jak najmniej mąki. Ciasto ciągle będzie się troszkę kleić, ale nie należy się tym przejmować. Formować wałeczki, obtaczając fragmenty ciasta w mące, kroić na kształt kopytek.
Gotowe kopytka wrzucać na gotującą się osoloną wodę, po wypłynięciu gotować ok. 1 minuty.


Menu dla przyszłej mamy

poniedziałek, 2 listopada 2015

Pieczone jabłka z bakaliami - szybki pomysł na pyszny jesienny deser

Było leniwe jesienne popołudnie .... kiedy zobaczyłam zdjęcie zapiekanych jabłek. Od razu mi pięknie zapachniały. Niewiele myśląc, przeczytałam jak autorzy ('dobrzejemy') je zrobili, a następnie zrobiłam i swoją wersję. Rzeczywiście wyszły wyśmienicie, choć ich przygotowanie zajęło mi jakieś 5 minut + 20 minut pieczenia.


Składniki:

  • jabłka
  • rodzynki
  • sezam
  • cynamon
  • suszone śliwki / morele / figi
  • woda
Wykonanie:
Rodzynki, pokrojone śliwki/morele/figi wrzucić do garnuszka i zalać niewielką ilością wody. Chwilkę podgotować. Dodać sezam i wymieszać. 
Z jabłek odkroić "czapeczkę" i wydrążyć gniazdo nasienne (dobrze by po tej operacji jak najwięcej jabłka w jabłku zostało). Następnie w to miejsce nałożyć bakalie. Jabłka przykryć "czapeczkami".
Piec 20-30 minut w 160st.


Jesienne słodkości! Menu dla przyszłej mamy

piątek, 9 października 2015

Nutella śliwkowa zwane czkoladowymi powidłami

Zamiast nazwy "Nutella śliwkowa", powinna być "Powidła czekoladowe"....
Na przepis wpadłam usłyszawszy, że gdzieś, ktoś zrobił swoją nutellę. Bo jako znany łasuch uwielbiam tę kupną czekoladę, ale zdaję sobie sprawę ile tam "syfów" siedzi... Przepisów w internecie jest cała ferajna - łącznie z tymi, co rzeczywiście prowadzą do zrobienia masła orzechowo-czekoladowego. A to - co tu mamy, to po prostu jest pomysł jak urozmaicić powidła i dać stołownikom prosty w przygotowaniu rarytas. U nas jest pochłaniany jak tylko pojawi się na stole, więc dobrze się sprawdzają małe słoiczki... ;)
Bardzo miłe jest to, że na prawdę łatwo się ją przygotowuje. Polecam. Wiadomo ;)




Składniki:
  • 3 kg śliwek
  • 0,5 kg cukru
  • 150 g ciemnego kakao
Wykonanie:
Śliwki pozbawić pestek, zasypać cukrem, gotować na niewielkim ogniu około 3 godziny. Gdy konsystencja powideł jest wystarczająco gęsta, dodać kakao i gotować jeszcze około 20 minut. Gorącą nutellę wkładać do gorących słoików i "pod kocyk".  Dla uzyskania bardziej jedwabistej konsystencji, można po dodaniu kakaa powidła przetrzeć blenderem.

Czas na śliwki Czas na śliwki

wtorek, 7 kwietnia 2015

Kasza jaglana z bakaliami

Jakiś czas temu byliśmy w górach. Latem. W pięknej Chatce. Trochę dzieci do wyżywienia z samego rana było. Ale większy problem mieliśmy koło południa - bo nie chciało nam się rozgrzewać pieca by gotować zupę. Pewnego dnia Aga wpadła na pomysł by dać dzieciom zamiast zupy - kaszę jaglaną. Mówię - ok. Kasza się ugotowała. Chciałyśmy ją od razu przygotować. Aga czem prędzej ruszyła do zapasów bakalii i zaczęła je wybierać, kroić i wrzucac do gara.  Z początku patrzyłam na nią niepewnym wzrokiem. ... a później zaczęłam sama tak kaszę przyprawiać. Bardzo to lubię. To jest ciekawa wersja dla mnie a i dzieciom smakuje ;)




Składniki:

  • ugotowana kasza jaglana
  • bakalie, np:
    • rodzynki
    • żurawina
    • sezam
    • migdały
    • kokos
Wykonanie:
Do ugotowanej kaszy jaglanej dodać pokrojone bakalie, wszytko razem wymieszać, zostawić na 5 minut. Podawać ciepłe. 

Koniec przepisu. proste, prawda? 
Kaszę jaglaną gorujemy oczywiście uprzednio ciut ją podprażając / przelewając wrzątkiem - aby zabrać goryczkę. W stosunku kaszy do wody około 1:2. 
Jeśli chodzi o proporcje - to zależne sa od Waszych upodobań. 
Ja na szklankę suchej kaszy dałam po garści każdej z w/w bakalii.





Kasza jaglana, potrawa udana - I edycja

poniedziałek, 16 marca 2015

Szybki domowy kisiel truskawkowo-rabarbarowy

Wiecie, że kiedyś myślałam, że kisiel to takie tajemnicze danie, które można zrobić tylko ze specjalnej torebki? Na jednym z wyjazdów, koleżanka pokazała mi, ze można zrobić kisiel za pomocą dżemu owocowego i mąki ziemniaczanej. Byłam zachwycona pomysłem, choć smak nie do końca przypadł mi do gustu. Jednak te kawałki owoców/ źle rozmieszanego dżemu sklepowego... same kłopoty.Ale to już był krok do przodu. Kilka lat temu nauczyłam się robić zdrowy kisiel ze świeżych żurawin. Od tego czasu nastąpiła era kisieli ze świezych owoców. A ostatnio, w jakiś szado-bury dzień, na poprawę humoru wyciągnęłam pyszny sok truskawkowo-rabarbarowy - idealny na przypomnienie słonecznej wiosny / lata.
Nie sądziłam, że przygotowanie kisielu zajmie mi tak mało czasu (jednak dużo mniej niż z owoców świeżych, czas wykonania praktycznie równy temu, na przygotowanie kisielu z torebki).




Składniki:

  • sok truskawkowo-rabarbarowy
  • woda (ok 1 litra)
  • ew. cukier do smaku (ja nie dawałam, bo sok był słodki)
  • 3 mocno czubate łyżki mąki ziemniaczanej
Wykonanie:
Do garnka wlać wodę i sok. Następnie w niewielkiej ilości wody rozmieszać mąkę ziemniaczaną. Mieszaninę dolać do gotującej się wody z sokiem. (Polecam lać blisko brzegu garnka niewielkim strumieniem, cały czas mieszając w garnku łyżką). Kisiel zagotować, gotować na wolnym ogniu do czasu, gdy uzyskamy piękną błyszczącą strukturę kisielu.

Gotowe. Smacznego


Domowy Wyrób

środa, 4 marca 2015

Kotlety jaglnane z mięsem z rosołu

Może taki tytuł ... niewyględny. Ale nie wiem jak to lepiej nazwać. A jest to rozwiązanie 2 problemów:
1. Co zrobić z mięsem z rosołu?
2. Jak wcisnąć do kolejnego posiłku kaszę jaglaną, najlepiej tak by nikt tego nie zauważył...
Na pomoc przyszły mi przepisy p. Stefanii Korżawskiej. Pisała tam o kotlecikach jaglanych.
Troszkę je zmodyfikowałam. Wyszły pysznie, ale nie proponuję ich nikomu jako danie wystawne - bo kotlety są pieczone, Pewnie jakby je usmażyć normalnie na patelni - jak kotlety mielone - wyglądałyby bardziej "wystawnie". A moje są w wersji pieczonej aby były lżej strawne, co jest bardzo ważne przy rekonwalescencji, przez którą teraz rodzinnnie przechodzimy.
Jako że w sporej części składały się z kaszy jaglanej, były naszą podstawą do obiadu - dla urozmaicenia dodałam ogórki kiszone. Pewnie w wersji "na drugi dzień" będą podawane z jakimś sosem... ale to jeszcze zobaczymy....




Składniki:

  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 2 ugotowane marchewki
  • 2 średnie cebule
  • 1 szklanka mięsa z rosołu *
  • 1 jajko
  • bułka tarta - ok 2-3 łyżek
  • przyprawy ziołowe
  • sól, pieprz

miara mięsa jest "na oko" - jeszcze trudniej było mi operować wagą ugotowanego mięsa.. której po prostu nie miałam.

Wykonanie:
Cebulę poddusić - by była mięciutka.
Kaszę, marchewkę, cebulę i mięso zmielić w maszynce do mięsa. Do tej masy dodać jajko, łyżkę bułki tartej, sól i pieprz - do smaku (polecam próbować przed dodaniem jajka...) i przyprawy (ja tym razem dałam majeranek i zioła prowansalskie)
Całość dokładnie wymieszać. Następnie formować kotleciki, po obtoczeniu w bułce tartej kłaść w brytfannie. Wcześniej na dno brytfanny nalać troszeczkę wody.
Piec w 180st ok pół godziny - aż się ładnie zarumienią.

Można też przygotowane kotleciki smażyć jak kotlety mielone - na patelni - tylko wtedy uzyskamy ciężej strawną potrawę.
Innym moim pomysłem jest przygotowanie w ten sposób farszu do krokietów. Może kiedyś zrobię. Jak wyjdą, to na pewno się podzielę tą nowiną.





sobota, 15 marca 2014

Pomidorowo - soczewicowa zupa zmiksowana

Dziś chyba nie będzie wielkiej opowieści o okolicznościach powstania zupy..
Bo to taka zupa troszke "na winie". Choć też nie do końca. Wiedziałam, że ma być z soczewicą. Ale miałam jej niewiele. Wiedziałam, że z przecierem pomidorowym (wreszcie można go spokojnie wyjadać ze spiżarni). A reszta - jakoś tak po ostatnich zupnych próbach - np. dodałam płatki owsiane. Wyszła naprawdę zadziwiająco smaczna zupa. Taka przecieranka. Nie podawałabym jej na wykwintnym przyjęciu, ale tak raz na jakiś czas w domu? Dlaczego nie? Zawsze to jakaś odmiana.




Składniki:

  • oliwa/olej/masło
  • 2 cebule
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 por
  • 1 1/2 litra ciepłej wody
  • 1 garść soczewicy zielonej
  • 1 garść soczewicy czerwonej
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • 1/2 litra przecieru pomidorowego
  • sól, pieprz, liście laurowe, ziele angielskie, jałowiec, lubczyk, majeranek
  • do podania: pestki dyni oraz natka pietruszki posiekana
Wykonanie:
Do garnka, na podgrzaną oliwę wrzucamy pokrojoną drobno cebulę. Gdy się zeszkli wrzucamy obrane i pokrojone w kosteczkę marchewkę, pietruszkę i por. Chwilkę podsmażamy i zalewamy wodą. Następnie wrzucamy soczewicę i płątki owsiane. Dodajemy przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, jałowiec.
Gotujemy przez ok 20 minut i dolewamy przecier pomidorowy. Dodajemy lubczyk i majeranek. Gdy zupa się zagotuje dosalamy do smaku i pozwalamy jej się jeszcze 5 minut pogotować.
Następnie polecam zupę zmiksować - bo jakoś tak dziwnie się je zupę, w której widać płatki owsiane;)
Podajemy z pestkami dyni i natką.

Warzywa Strączkowe - edycja zimowa 2014 Zużywamy zapasy przed wiosną #ZjedzZapasy

piątek, 7 marca 2014

Kotlet mielony z ryby

A dziś znów piątek. Ostatnio stweirdziłam, ze poszukuję jakiejś nowej formy na rybę. Z pomocą przyszła mi mama, która po prostu na obiad zrobiła kotlety mielone z ryb. Nie dopytałam o przepis, ale coś po internecie wyszukałam, coś pomanewrowałam... i oto efekt

Wyszły fajne kotleciki, strawialne nawet dla tych kręcących nosem na ryby. Co prawda będą czuli nadal, że to nie mięso tylko ryba (smak ryby na szczęście pozostaje;)) Ale zmiana formy i to, ze ryba została zmielona, powodują, że jednak osoby mniej do ryb przekonane łatwiej po to danie sięgają. tak jak np. po paluszki rybne, czy po burgery. Tylko moja wersja nie ma takich kilogramów panierki... ;) i dobrze wiem co jest w środku.

A jeszcze taki temat off-topic - dziś o 19 rusza konkurs z nagrodami na fb u Gragamela.
Serdecznie polecam i zapraszam :) Konkurs z zagadkami!

A teraz do rzeczy:

Składniki:

  • ok. 1/2 kg ryby (u mnie był pstrąg, może być też np mintaj)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki bułki tartej (jak nie ma tartej to choć 1 świeża, namoczona lekko w wodzie)
  • 1 łyżka mąki
  • sól i pieprz, zioła ulubione (np. prowansalskie)
  • zielona pietruszka


Wykonanie
Rybę umyć, wyjąć największe ości, osuszyć i zmielić (jeśli masz bułkę swieżą, to zmiel razem z nią rybę). Do ryby dodać jajko, bułkę tartą, mąkę, przyprawy i pokrojoną pietruszkę. Następnie dokładnie wymieszać i uformować kotleciki. (albo zostać leniuchem i kłaść łyżką prosto na patelnie - wychodzą brzydsze, ale szybciej sie robi..) Smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron na złocisty kolor.

Koniec pieśni.
Smacznego wszyskim rybo - smakoszom

piątek, 14 lutego 2014

Zimowa zupa pomidorowa z kaszą jaglaną


Oto i kolejna zupa z cyklu 7 zimowych zup z serwisu dzieci są ważne. Poprzednie (czyli zupa z porów, krem z warzyw, ziemniaczano-buraczana ) wyszły naprawdę smacznie. :) Postanowiłam więc wypróbować dziś zupę pomidorową. Chyba nie zdziwi Was stwierdzenie, że znów otrzymałam bardzo smaczną zupę. W postaci podstawowej jest dobra, a w postaci zupa-krem wyśmienita :) Delikatna, gęsta a posypanie na koniec słonecznikiem daje bardzo mily efekt. I znów bliźniaki chciały mi całą zupę wyjeść, którą pracowicie zpodwójnej porcji na 2 dni gotowałam! Tym razem im na to nie pozwoliłam - powiedziałam, ze jutro też musimy mieć zupę jakąś.., ;)

Składniki:
  • oliwa
  • 1 cebula
  • szczypta pieprzu
  • ok. 3/4 l wody
  • mały przecier pomidorowy (dałam 450ml)
  • trochę świeżego tymianku
  • 4 łyżki kaszy jaglanej
  • 3 małe ziemniaki
  • 1 mała marchewka
  • 1 mała cała pietruszka
  • 1 cała pałka selera naciowego
  • pół pora (w całości)
  • 3 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • sól do smaku
  • natka pietruszki
  • ew. słonecznik
Wykonanie:

W garnku rozgrzać oliwę i wrzucić na nią pokrojoną cebulę. Gdy się zeszkli dodać pieprz a następnie ciepłą wodę i przecier pomidorowy. Następnie - w kolejności wymienionej w składnikach dodajemy:
  • tymianek
  • wypłukaną kaszę jaglaną
  • obrane i pokrojone ziemniaki i marchewkę
  • umyte obrane, w całości - pietruszkę, seler  i por.
  • oraz przyprawy - liście laurowe i ziele angielskie
Na sam koniec dodać sól i ew. wodę - jeśli jest jej za mało.
Gotować na niewielkim ogniu ok 25 minut (aż kasza się dobrze rozgotuje).
Po ugotowaniu wyjąć por, seler i pietruszkę. Można zmiksować - wychodzi wtedy bardzo dobra, delikatna zupa - krem (polecam!!!). 
Podawać zupę posypaną natką pietruszki i ziarnami słonecznika.



A... dziś są walentynki.
W  związku z powyższym polecam ciekawą grę - "List miłosny". Z miłością co prawda ma wspólny tylko tytuł, ale w końcu tematyka... ;-)



czwartek, 13 lutego 2014

Chałwa domowa


Przepis na chałwę domową znalazłam u Sowy. I myslałam, ze odkryłam Amerykę - że można w domu zrobic chałwę... Bo jabardzo lubię chałwę.. Cóź zrobić.. ;)
A tu się okazało, że "Internet już od dawna o tym wie" ... Tak czy inaczej postanowiłam przepis wypróbować. I jestem z niego wielce zadowolona. Uzyskany słodycz nie ma smaku takiego jak sklepowa chałwa, ale zdecydowanie go przypomina. Fakt, że za pierwszym razem udało mi się skutecznie sezam przypalić - co niestety nadało goryczkowego smaku całości... Ale i tak jestem zadowolona. A oto efekt:

Składniki:
  • Sezam (wzięłam 180g)
  • miód (oczywiście prawdziwy - od jego smaku zależy smak chałwy!) - dodałam ok 8 łyżek
  • dodatki: kakao, pistacje, orzechy, wanilia ... 
Wykonanie:

Sezam wrzucić na suchą, ciepłą patelnię i lekko uprażyć. Trzeba bardzo uważać, by się nie przypalił. Ma tylko lekko zmienić kolor (na jaśniejszy). Trzeba niestety nad nim stać i go mieszać.  Tu obok zdjęcie prześlicznie uprażonego lecz niestety podpalonego sezamu. 

Następnie sezam przestudzić i zmielić w maszynce do kawy lub ubić tłuczkiem w moździerzu (polecam młynek). Jest to zajęcie, które trochę trwa, bo trzeba mielić małymi partiami. 

Następnie do zmielonej masy po mału dodać miód. Dodawać, mieszać aż masa uzyska konsystencję lepką/rzecz by można - plasteliny. 
Jeśli mamy ochotę na dodatki np kakao, to należy je dodawać dopiero teraz - gdy masa jest już odpowiedniej konsystencji. 

Gotowe. 
Można jeść od razu, albo przełożyć do foremek i wstawić na jakiś czas do lodówki - wtedy masa stężeje i będzie można ją kroić nożem. (ja tak zrobiłam). 





Walentynki - czym TO się je? Słodkie Walentynki 2014

piątek, 7 lutego 2014

Zupa krem z warzyw z płatkami owsianymi

Moża powiedzieć, że jest to kontynuacja takich babskich prób nowych zup.
Stąd już przepis był - na zupę buraczaną. Ta mi bardzo posmakowała. Stwierdziłam więc, że dziś czas na następną zupę. Niby nic wielkiego - ale nie myślałam o tym by do zupy dodawać płatki owsiane. Ciekawa jestem co z tego wyjdzie...

I oto co wyszło:


Myślę, że nawet lepiej może smakować bez grzanek. Jest w całej swojej formie bardzo delikatna. Delikatna zarówno w konsystencji jak i w smaku. Myślę, że można pokombinować z przyprawami i ją wyostrzyć - natomiast polecam spróbować ją tylko z przyprawami podanymi w przepisie. Później modyfikować. Aby uzyskać ostry, wyrazisty smak trzeba mocno tę zupę zmienić, a wydaje mi się, że cały jej urok polega właśnie na tej delikatności.

Składniki:

  • ok. 3 szklanek wody
  • 4 ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • 3 łyżki oliwy
  • por
  • szczypta soli
  • natka pietruszki (łyżeczka max łyżka)
  • szczypta kurkumy


Wykonanie:

Warzywa obrać i pokroić (nie trzeba tego robić dokładnie i pedantycznie). Wrzucić do gotującej się wody. Następnie wypłukać płątki owsiane i również dodać do garnka. Po chwili dolać oliwę i wrzucić por (por musi byc pokrojony conajmniej w plastry, gdyż niepokrojony por po zmiksowaniu pozostawia po sobie długie włosy w zupie...) .

Gotować na małym ogniu ok, pół godziny.

Pod koniec gotowania dodać sól, pietruszkę oraz kurkumę.
Po ugotowaniu, zupę zmielić dokładnie blenderem. Jeśli jest zbyt gęsta - dodać troszkę wody.
Można podawać z ptysiami, grzankami lub innymi dodatkami. Polecam zupę lekko posypaną natką.

PS. w ramach rozrywek nie-kuchennych polecam: Z cyklu zagraliśmy: Bumerang



środa, 7 sierpnia 2013

Domowy kisiel z czarnej porzeczki

Tak tak, wiem, że przepisów na kisiele mam już kilka.. (z żurawiny i ten z czerwonej porzeczki). Ale ostatnio ten  z czarnej porzeczki jest hitem. Uwielbiam go i moje uwielbienie podzielają wszystkie moje pociechy. O ile nie przepadam za świeżą czarną porzeczką (zdecydowanie wolę czerwoną), tak kisiel z czarnej porzeczki przebija wszystko. Można go robić tradycyjnie - jak w przepisach podanych powyżej, ale.. tym razem robię prościej - bo i tak świeżych owoców dużo jemy, to nie zależy mi aż tak na zachowaniu absolutnie wszystkich witamin...
Ta wersja kisielu jest esencjonalna i pyszna. Przebija wszytkie kisiele z papierka. Serio.



Składniki:

  • duża garść czarnej porzeczki (1,5 - 2 szklanki)
  • cukier (do smaku. 1 łyżka? ... jak kto lubi)
  • mąka ziemniaczana (ok 2 łyżek mocno czubatych)
  • woda (ok 1,5 litra)
Wykonanie:
Porzeczki myjemy i zalewamy wodą - tyle tylko by je przykryć. Gotujemy chwilkę (może z 5 minut) na wolnym ogniu. Następnie odsączamy fusy. 
Do soku dodajemy cukier i resztę wody,( bez 1 szklanki zimnej wody - jeszcze się przyda). 
W osobnym garnuszku rozrabiamy mąkę ziemniaczaną z wodą. Gdy woda z cukrem i sokiem się zagotuje, dolewamy cienkim strumyczkiem zawiesinę mąki ziemniaczanej (ciągle w garze mieszając). 
Całość trzeba już tylko zagotować (mają pojawić się bąbelki). I gotowe. 

Proporcje oczywiście można zmieniać - by uzyskać konsystencję i stężenie takie jakie kto lubi.




Kwaśnie, no właśnie Z dziećmi i dla dzieci

wtorek, 16 lipca 2013

Kisiel z czerwonej porzeczki, taki domowy

Widzieliście? Widzieliście?!? Już są pożeczki!!! Poszłam do sadu i nazbierałam kilka garści. Połowa zaraz poszła do naszych brzuchów. A co by tu zrobić z resztą.... ? A.. co zrobić dzieciakom na kolację... Ot jest! Zrobię im kisiel!
Jak pomyślałam, tak zabrałam się zaraz do pracy. Pomyślałam sobie, ze tym razem zrobię go w wersji takiej bardziej pracowitej - znaczy oddzielę sok/miąższ od reszty i dodam go do gotowego kislu - tak aby jak najwięcej tych pysznych witaminek trafiło do brzuszków dzieci.
Wszystko zrobiłam analogicznie do tego jak robię Kisiel ze świeżej żurawiny. (po porady szczegółowe też tam zapraszam). A tym czasem przepis:

Składniki:
  • garść czerwonej porzeczki
  • woda (ok 1 litra)
  • cukier (do smaku)
  • mąka ziemniaczana (ok 2 -3 łyżek - też zależnie od preferencji)
Wykonanie:
Pożeczkę przecieramy przez sito. Miąższ odstawiamy na bok, a to co zostanie w sitku gotujemy w wodzie z cukrem przez ok 10 minut. Następnie odcedzamy "fusy". Wywar wlewamy spowrotem do garnka. 
Mąkę ziemniaczaną rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody. Następnie powoli wlewamy do garnka z wywarem i energicznie mieszamy. I tak powstaje kisiel. Teraz dobrze jest chwilkę go pogotować (2 minuty?) i odstawić. Jak troszkę przestygnie dodajemy odstawiony miąższ i dokładnie całość mieszamy. 
Koniec i kropka. Gotowe. Smacznego!



Kwaśnie, no właśnie

sobota, 23 lutego 2013

Zupa groszkowa Silvy

Scenka ze spaceru.
sąsiadka: "Jaką macie dziś zupę?"
ja: "mmm... jarzynową... "
sąsiadka: "No wiem. Chyba musisz w końcu napisać sobie na czole: "U nas jest jarzynowa" - to przestanę pytać ". ;-) 
Przyznaję, że uśmiałam się.  :) 
Ale.. Ale i naszła mnie refleksja, że jednak mogę więcej i częściej kombinować z zupami - nawet jeśli mają być to zupy tylko na 1 dzień. Stąd właśnie zupa groszkowa. Przepis dostałam od Silvy  (wcześniej przekonała mnie, że naprawdę łatwo i szybko się tę zupę robi i  że jest naprawdę dobra i dzieci lubią. .. ). Prada. Podpisuję się pod tymi epitetami całą sobą :) Zupa była do zrobienia naprawdę bardzo prosta i wyszła wyśmienicie !!! 

A oto i przepis:

Składniki:
  • 1 cebula
  • oliwa z oliwek (ok 1 łyżki)
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • szczypta soli
  • 2 szklanki groszku (mrożonego)
  • 1 szklanka ziemniaków (obranych i pokrojonych w kosteczkę). 
  • Przyprawy (sól, pieprz, majeranek, gałka muszkatołowa, ziele angielskie, .... )
  • ew. dymka

Wykonanie:
Cebulę obieramy, kroimy w miarę drobno i podsmażamy lekko (ma być lekko zeszklona). (Aby się ładne zeszkliła dobrze jest lekko ją posolić). Ja to podsmażałam od razu w garnku docelowym - by mniej naczyń brudzić. 
Następnie do garnka wrzucamy ziemniaki i groszek i zalewamy wodą - tak by warzywa były przykryte ok 1 cm wody i gotujemy ok 20 min na małym ogniu. Jest to o tyle ważne, że gotujemy tę zupę bez przykrycia gdyż podobno groszek traci kolor pod przykryciem. Mówię "podobno" bom sama tego nie sprawdziła. Pod koniec gotowania dodajemy przyprawy. 
Dobrze do tego gotowania dorzucić dymkę - odda nam ona swój kolor do zupy - co wzmocni naszą zieleń :) 
Na koniec wyjmujemy dymkę i przecieramy zupę. Niestety samo przetacie zupy blenderem nie zapewnia sukcesu - trzeba jeszcze przez sitko ją przetrzeć, gdyż groszek zostawia niesympatyczną skórkę w zupie... (pocieszenie jest takie, że nie zajmuje to zbyt wiele czasu :) )

Koniec pracy. Zupa gotowa. Można podawać sote, albo ze śmietaną. Jak kto lubi może dodać ptysie lub grzaneczki. I nawet nie muszę Wam życzyć "Smacznego", bo wiem, że zupa będzie smaczna. !

ps. ja na 2 osoby dorosłe + 3 dzieci zużyłam całą torebkę groszku + ok 5 średnich ziemniaków.







Zimowa zupa krem Dania Postne