poniedziałek, 2 września 2013

Przecier pomidorowy na zimę - bez żmudnego przecierania

Przecier pomidorowy - to coś co obowiązkowo muszę mieć co roku w spiżarni - to jedyny sposób na ratunek, gdy nie mam zupy, albo sosu do gołąbków... ;) 
W zeszłym roku robiłam przecier przy pomocy super-fajnego przecieraka mojej siostry. Niestety - w tym roku się zepsuł. Postanowiłam mimo wszystko przecier zrobić. Powiedziałam sobie: " Trudno. Mam ręczny przecierak, jako sobie radę dam.". No i.. . jednak zabrakło mi ceirpliwości - bo ten mój przecierak jakiś trefny chyba jest. Przypomniałam sobie więc słowa Babci Irenki, że ona przecier robi tylko blenderem - całe pomidory, razem ze skórką miksuje - tylko wcześniej wykrawa środki. Desperacja moja była wielka. Postanowiłam i ja spróbować. A oto i przepis na to co mi w końcu z tego wszystkiego wyszło.
 Składniki:

  • Pomidory - najlepiej gruntowe (takie podłużne). Koniecznie pełne pomidorowego smaku (a nie papieru).
  • ew. woda - tyci - tyci
Wykonanie:
Pomidory myjemy i rozkrawamy (np. na połówki/ ćwiartki) i wrzucamy do garnka o grubym dnie. Leciuteńko podlewamy wodą (tyci tyci na dno). Pomidory podgrzewamy. Najpierw powoli - by sie nie przypaliły - można podgrzewać do zagotowania pod przykrywką. Następnie - jak już puszczą sok - gotujemy na wolnym ogniu, zdecydowanie bez przykrywki.

Gdy pomidory są miękkie (skórka sama odchodzi), zabieramy sie za przecieranie.
Ja to robiłam tak - sok, który sam się oddzielił przelewałam do drugiego garnka, a resztę miksowałam blenderem, następnie pulpę, która mi z tego wyszła, przełożyłam na sitko i dość dużych oczkach i szybko przetarłam. Chodziło o to, że miałam dość twarde środki - po zblendowaniu w pulpie pomidorowej widać było takie paseczki, co później w zęby wchodzą. Przetarcie ich przez sitko idzie bardzo szybko i na sitku zostają pestki i te patyczki. *

Następnie łączymy przetartą pulpę z odlanym sokiem i gotujemy jeszcze chwilkę w garnku. Przecier jest gotowy. W zależności od upodobań można go teraz dłużej lub krócej gotować - otrzymamy wtedy przecier bardziej lub mniej gęsty.

Gdy przecier będzie porządanej przez nas gęstości, wlewamy go wrzącego(!!!) do gorących i wyparzonych wcześniej w piekarniku słoików. Zakręcamy szybko słoiki i odstawiamy do wystygnięcia. 

Przecier gotowy.

*Można przed wrzuceniem pomidorów do garnka odkroić te twarde środki a później już przez sitko nie przepuszczać pulpy pomidorowej - ale wtedy zostają nam w przecieże takie małe fragmenty skórki. To już indywidualna sprawa, czy to komuś przeszkadza, czy też nie.


Zapasy na zimę - I edycja 2013

20 komentarzy :

  1. też robię tak przecier, kiedyś bez blendera rzeczywiście było bardzo pracochłonne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak fajnie :) bo jak szukałam w necie, to wszystkie przepisy jakie znalazłam wymagały przecierania przez sito...

      Usuń
    2. Niczego nie przecieram! Zmiksowałam w 5 sekund w kielichu ćwiartki umytych pomidorów, dodałam soli, pieprzu mielonego i spróbowałam wypić z lnianym olejem - super!!!. Resztę zmiksowanych pomidorów pomidorów przeleję do słoików ( oczywiście bez oleju, bo on tylko jest na zimno!!). Popasteryzuję z 30 min i będzie na zimę i do zupy i do picia! Przecieranie to strata czasu i zmywania kupa.... ;))

      Usuń
  2. A mozesz poazac jak wygladala maszynka Twojej siostry ktora sie zepsula? Bo szukam takiego urzadzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu jest jego zdjęcie: http://taka-babska-proba.blogspot.com/2012/10/przecier-jabkowy-szybki-i-pyszny.html. chwilowo nie pamiętam firmy... chyba philips.. jak znajdę, to podrzucę

      Usuń
    2. dziekuje :)

      Usuń
    3. Moi drodzy, zamiast się bawić z przecieraniem, zrób tak : każdego pomidora natnij z obu stron na krzyż, wrzuć do wrzącej wody na minutę, wyjmij , zalej zimną wodą i natychmiast zdejmuj skórki. Przekrój na pół w poziomie, wyjmij nożykiem ziarenka, każdego tak oprawionego pomidora pokrój , zagotuj pomidory , zblenduj i do gorącego słoika gorącą pulpę wlewaj. Przecier robi się mega gęsty i nie trzeba niczego przecierać,. Nie trzeba też słoików odwracać.

      Usuń
  3. Ja tez robię od lat blenderem ale dodaje sól ,cukier i odrobinkę kwasku cytrynowego-/kolor jest intensywny/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy kwasek to właśnie na zachowanie koloru? czy chodzi o smak? Ostatnio na bazarze kobieta probowała mnie przekonac, ze pomidory by były smaczne potrzebują soli..

      Usuń
  4. a ja robię z cebulką, pieprzem, Vegetą i cukrem - super smaczek :) Oczywiście wszystko smażę na maśle. Ładuję do 1 l słoików i zimą zupa pomidorowa prawie gotowa ! Pyszna, że mniam... mniam ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brzmi fajnie :) choć przyznaję, ze cenię sobie to, ze są to same pomidory. W szczególności, zenigdy nie wiem czy będę chciała w tym mieć vegetę czy nie? .

      Usuń
  5. Mój dzisiejszy pomysł na przecier pomidorowy ma się tak : wkładam do sokownika nacięte pomidory z wydrążonymi twardymi częściami spod ogonków i paruję, aż pozostanie na sicie w tym sokowniku miękki miąższ. Ten miąższ przekładam łyżką do słoików, tak około 1/3 słoika o poj. 0,9 l i dodaje łyżeczkę soli - blenderem miksuję na papkę, Pożniej do tej papki dolewam z sokownika sok i zakręcam słoik. Pasteryzuję jeszcze przez chwilę. Mało roboty i wygląda, że porcja zdrowia zamknięta na zimę dla moich córeczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po zblendowaniu studzę, porcjuję do jednorazowych ( 1/2 l ) pojemniczków i mrożę. Mam dużą, skrzyniową zamrażarkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepis wspaniały :-)Ale troszkę go zmodyfikowałem :-) Pomidory sparzyłem, pokroiłem w ćwiartki i przez maszynkę do mielenia a potem tak jak w Twoim przepisie :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjny, szybki przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja sparzam pomidory, obieram ze skórki, wykrawam twardy środek i wrzucam do termomiksu. Potem do garnka i gotuje + sól, cukier i pieprz. Gdy zgęstnieje to przelewam do słoików. To jest najszybszy sposób. Przecier robie już od kilku lat i zawsze jest pyszny i mega przydatny na zimę, zupa i sos wychodzą genialny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale po co sie tak meczyc. Przeciez wystarczy przetrzec pomidory przez sokowirowke i mamy gotowy sok, ktory trzeba przyprawic, zagotowac i wlac do sloikow

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale po co sie tak meczyc. Przeciez wystarczy przetrzec pomidory przez sokowirowke i mamy gotowy sok, ktory trzeba przyprawic, zagotowac i wlac do sloikow

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja robię tak-wykrawam zielone środki,pomidorki kroję na części ,do gara i gotuję aż zrobi się papka,blenderem rozdrabniam wszystko razem z pestkami i skórką.Dodaję odrobinę soli i pieprzu i do słoików.Do każdego słoika wkładam kawałek zielonego selera ,gotuję ok.20 minut i gotowe.Pycha polecam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tylko że ze skórami co rzeci nam sie psuje a bez skór nie .

    OdpowiedzUsuń