czwartek, 28 sierpnia 2014

Podsumowanie akcji "Jeść czy grać?"


Po pierwsze dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w akcji.
Gratuluję tym, którzy przeszli do finału.
Oto potrawa, która wygrała konkurs:
http://napady-szalonego-kucharza.blogspot.com/2014/06/koreczki-caprese.html
Została wyłoniona na drodze głosowania publiczności na profilu fb sklepu z grami planszowymi GRAgamel

Zwyciężczyni otrzymała obiecaną grę - Halli Galli:
http://gragamel.pl/pl/p/Halli-Galli/40 
Ciekawe, czy dobrze się grało? ;) 
 
 Mnie osobiście bardzo dużo Waszych przepisów się podobało. Bardzo za wszystkie inspiracje dziękuję, sporo z nich już wykorzystałam. A ciągle nowe planszówki przed nami. Ostatnio zaśmiewamy się przy dwóch nowych grach - Przebiegłych wielbłądach:

http://gragamel.pl/pl/p/Przebiegle-Wielblady/79
O tak, przy wielbłądach można się pośmiać, ale wierzcie mi że stres przy obstawianiu, który z wielbłądów będzie pierwszy a który nagle zawróci potrafi być tak duży, że nie zauważam, kiedy znika cały talerz przekąsek...
 A z kolei głowę łamiemy przy grze Splendor, do tej to przydaje się spora porcja orzeszków na dobre myślenie! 
http://gragamel.pl/pl/p/Splendor/80
Tak nawiasem mówiąc, to jest to o tyle ciekawa gra, że bardzo łatwo się ją tłumaczy nowym graczom a myślenia i rozkminiania kto co jak i kiedy jest całkiem sporo. I jak na razie nie mamy ciągle jednej "strategii wygrywającej". I miłe jest to, że surowce mają swoją wagę a nie są jakimiś tam lekkimi tanimi tekturkami...

Ale do rzeczy - przecież chciałam Wam tu zaprezentować całą wielką listę przepysznych przekąsek!!! Oto i one:



wtorek, 26 sierpnia 2014

Maliny do herbaty - na zimę będą 'jak znalazł'

Jesienny sezon malinowy w pełni.Zrobiło się chłodno i się lekko podziębiłam :(
To mi przypomniało o pysznych malinach do herbaty - które przecież czem prędzej trzeba zrobić!

Jest to jeden z najprostszych i najszybszych przetworów na świecie.
Potrzebne są:
Składniki:

  • Maliny
  • cukier (do smaku)
Wykonanie:
Maliny przebieramy i wrzucamy do garnka o grubym dnie. Zasypujemy cukrem (nie trzeba go jakoś specjalnie dużo... niestety "na oko". Powiedzmy, ze ok szklankę na 1 kg malin... ? . Jakoś tak. Można więcej.
Zostawiamy na chwilkę, by puściły sok. (chwilka znaczy z reguły 1/2 godziny). 
Następnie stawiamy na palnik na niewielkim ogniu przesmażamy chwilkę. Tak by wszystko razem się zagotowało. Moim zdaniem taka wersja krótko przygotowywana jest najsmaczniejsza - bo dużo smaku malin później trafia do herbaty. Jesli chcecie mieć bombę prozdrowotną - to odparujcie wodę / odsączcie trochę soku. 
Gotujące się maliny wlewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i stawiamy na pokrywkach "pod kocyk". Koniec. 

Takie maliny są doskonałym dodatkiem do zimowej herbaty na rozgrzanie - zawierają 2 w jednym: zarówno pyszny sok malinowy jak i same zdrowe owoce. 



piątek, 25 lipca 2014

Jaka marchewka jest - każdy widzi



taką informację znalazłam na fb Ogrodu botanicznego:

---------------------------------------------------


Marchew zwyczajna (Daucus carota) rodzina: baldaszkowate (Apiaceae).
Do XVII wieku, fioletowe lub białe marchwie [nie należy ich mylić z Pasternakiem zwyczajnym (Pastinaca sativa)] były powszechne. Przypuszcza się, że marchewki pomarańczowe były uprawiane przez Holendrów w hołdzie Wilhelmowi I Orańskiemu.
Wszystkie odmiany marchwi są jadalne a ich kolory zależą od zawartości karotenoidów i antocyjanów. Jest to przykład doboru sztucznego w rolnictwie.

Który kolor wybieracie? 

Źródło zdjęcia: http://i.imgur.com/OX9BkZv.jpg
Więcej informacji o marchwi:
http://www.carrotmuseum.co.uk/index.html
http://tiny.pl/qstvd
http://tiny.pl/qstv5





---------------------------------------------------------------------------


Ciekawe, prawda? 






czwartek, 26 czerwca 2014

Głosowanie w ramach akcji "Jeść czy grać?"

Zbieranie przepisów do akcji "Jeść czy grać" dobiegło końca. 
Wybraliśmy 10 przepisów, które nam najbardziej się spodobały. Oczywiście było dużo więcej przepysznych przepisów... ale regulamin konkursu zakładał tylko 10 przepisów na koniec.  :(

Teraz przyszedł czas na głosowanie! 
Wszystkie przepisy znajdują się na profilu fb gragamel 24:


Głosowanie polega na polubieniu wybranego przez siebie zdjęcia z albumu "Akcja kulinarna: "Jeść czy grać". Polecam wchodzenie na strony przepisów i dokładne czytanie - coż to za przepisy są. 
Głosowanie trwa do 3 lipca 2014. 
Każdy może głosować na dowolną liczbę przepisów. 


środa, 28 maja 2014

Kokosanki na białkach

O, te ciasteczka już troszkę czekają na opublikowanie. Wszystko przez chroniczny brak czasu. A to takie pyszne ciasteczka! Na zewnątrz kruche, wewnątrz wilgotne. Powstałe z połączenia 2 potrzeb: upieczenia ciasteczek kokosowych oraz zużycia białek. Z pomocą przyszedł blog kotletTV. Dzięki!


 Składniki:


  • 200 g wiórków kokosowych
  • 50 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 białka
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej


Wykonanie:
Masło rozpuścić w rondelku, dodać cukier, wymieszać. Poczekać aż się rozpuści. Dodać wiórki - masę wymieszać - uwaga - gęste! Przestudzić. 
Białka ubić na sztywno (białek nie da się"przebić", nie ma strachu), pod sam koniec ubijania dodać mąkę ziemniaczaną.
Delikatnie wymieszać masę kokosową z białkami. 

Ciasteczka układać najlepiej na pergaminie łyżeczką. 
Piec ok 15 min w 180st. Po wyjęciu z piekarnika trzeba dać ciasteczkom chwilkę przestygnąć, by stężały i dopiero wtedy zdejmować. 




Przepyszne i szybkie w wykonaniu.

Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2014 Zdrowe fingerfood Jeść czy grać? Piknik majowy Jeść czy grać?


niedziela, 25 maja 2014

Najpyszniejsze ciasto czekoladowe świata

To jest ewidentnie niewyględna wersja przepysznego ciasta mojej szwagierki. Co śmieszniejsze sama autorka twierdzi, że go nie lubi... ale jest jednocześnie jedyną osobą, która tego ciasta nie lubi. Ostatnio udało mi się je zrobić na szybko na babskie spotkanie. No i ... niestety nie zdążyłam zrobić ładnych zdjęć... i wszystko się rozeszło... oto fotka jaką mam:


Składniki:
  • 40 dag gorzkiej czekolady (4 tabliczki) + ok 1/3 tabliczki jeśli chcesz zrobić polewę
  • 4 jajka
  • 1 i 3/4 szklanki cukru
  • 10 dag masła
  • garść lub więcej siekanych orzechów włoskich (jak za mało, to można dodać trochę migdałów)  
  • 3/4 szklanki mąki

Wykonanie:
1. Czekoladę roztopić w dość dużym garnku "w kąpieli wodnej" (czyli w większy garnek z wodą wstawiamy mniejszy garnek/miskę i stawiamy to razem na palniku), dodać masło i roztopić.
2. Jajka ubić z cukrem do białości - najpierw same jajka, potem z cukrem (ja dodaję jeszcze szczyptę soli). 
Dodać do czekolady (ciepłej).
3. Domieszać mąkę najlepiej na najniższych obrotach miksera. Dodać orzechy/migdały.
4. Blachę do pieczenia posmarować masłem i obsypać bułką tartą albo wyłożyć papierem do pieczenia.
Rozsmarować ciasto na grubość ok. 2 cm (trzeba dopasować wielkość foremki, he, he.. moja foremka była okrągła o średnicy 25cm, mogłaby być ciut większa, ale nie ko niecznie).
5. Piec ok. 20 - 25 min. w temp. 170 stopni. (Ja wyjmuję, jak zaczyna lekko pękać) 

Gotowe.
ps. ponoć można zrobić polewę z czekolady i masła + łyżka zimnej wody (dodaje połysku), ale nie za dużo, bo zabije smak ciasta. Niestety nie znam proporcji, bo sama nie robiłam. ALe polecam - bo ciasto jeszcze piękniej się wtedy prezentuje.



Jakoże jest to ciasto, które moja mama uwielbia - to dodaję do akcji przepisów dla mam :)

Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2014